AgaK zaciśnij jeszcze trochę zęby, pamiętaj, że to lekarz pediatra ocenia żółtaczkę, a nie położna. Rozumiem Cię doskonale bo nienawidzę szpitali, a przytrzymali nas 1 dzień dłużej ze względu na duży spadek masy ciała Małej w pierwszej dobie, to, że pojękiwała przez 2 pierwsze dni i musiała być monitorowana, plus mnie ginekolog też zostawił tę dobę dłużej bo mi się macica prawidłowo nie obkurczała. Niby tylko dzień, ale dla mnie kolejny męczący dzień, nie sypiam w szpitalu w ogóle, denerwuje mnie ruch, co chwilę ktoś po coś przychodzi i o ile to, że byłyśmy we dwie w sali mi nie przeszkadzało bo łazienkę miałyśmy tylko dla siebie to już mąż sąsiadki przesiadujący od rana do wieczora mi nie odpowiadał, ani krocza powietrzyć, mleka odciągnąć czy cycem karmić (ja z tych wstydliwych jestem) i trudno mi się było przemóc.
A wspominali o tym kiedy Was wypisują? W domu wszystko na spokojnie ogarniecie, nauczycie się siebie powoli, bądź dzielna bo maluszek czuje Twój stres i tym bardziej będzie niespokojny, a położne zawsze możesz poprosić o pomoc w przystawianiu do cyca, od tego są, a nie tylko od dokarmiania mm, oczywiście jeśli dla Ciebie kp to priorytet. Trzymam kciuki żeby Was dzisiaj wypuścili.