ja ze względu na cesarkę miałam wygolić się w domu i zrobić lewatywę, ale że miało to być 6go... a wzięło mnie 2go to zdążyłam się tylko ogolić...
Dziewczyny trzymajcie mocno kciuki, żebym jutro mogla już zabrać moje Szczęście do domu... od początku przechodzimy bardzo wiele.... jeden szpital... teraz drugi... ciągłe podejrzenia i poszukiwania.... pojawiła się nadzieja, że jutro idziemy do domu, trzymajcie mocno kciuki!