reklama

Mamy listopad 2013

Ja sporo schudłam mialam diete i poszlo prawie 25 kg. Ale miałam anemię więc musiałam przytyć bo ważyłam 61 kg przy moim wzroście wyglądałam jak długi patyk. No i teraz stoje, ale więcej jem ale tak chyba ma być ;)
 
reklama
Czekoladka gratuluję, a suknia jest zjawiskowa:-)
Ja przytylam 2kg, ale leżałam przez ponad tydzień plackiem na początku, poza tym schudlam wcześniej 5kg wiec jakby dopiero wychodze na zero;)
Pod Krakowem w koncu wiosennie :-) Dzień dobry :-)
 
gdynianka1więc czekamy na relację z wizyty! Uwielbiam o nich czytać. ;-)
czekoladka21 suknia jak marzenie :-D
ja ważę 56 przy 164 cm, a brzuch mi taki wywaliło, że nawet osoby, które jeszcze nie wiedzą o ciąży, pytają czy nie zaszłam :tak:
I boję się, że w ciąży dużo przytyję, bo non stop jestem głodna, a słodkości wręcz pochłaniam. Ostatnio staram się trochę ograniczać, ale ciężko jest.
 
Ja też mam sporą nadwagę, ale głównie spowodowaną moją tarczycą. W pierwszej ciąży w 1o tyg miałam już 5 kg do przodu, a teraz waga stoi w miejscu, w sumie się cieszę, ale może to jest spowodowane tym, że nie mam na nic ochoty i zero słodyczy. W poprzedniej ciąży słodycze były obecne :-)
 
E tam, Gdynianko1, wcale źle nie musiałaś zapamiętać. Ja mam tyle złych doświadczeń z ginami właśnie, że szok. Jakby tylko antyki chcieli przepisywać, a o fizjologicznym cyklu i jak on przebiega, to zapomnieli, albo przespali zajęcia. Albo ew. mogliby poprowadzić fizjologiczne ciąże, bo z taką jak moja to już im tylko straszenie pozostaje :-D
Czekoladko, no piękna, piękna...
 
Rosea mogłam źle zapamiętać, bo to było w zeszłym stuleciu;-) Jak wspominałam, jestem starsza od bursztynu;-) O tej metodzie kalendarzyka i podwójnej owulacji mówił mi ginek, kiedy planowałam pierwsze współżycie, więc to było lata świetlne temu;-) O metodach, o których ty pisałaś, wstyd się przyznać, ale pierwszy raz słyszałam od ciebie;-)
I po twoim poście ucieszyłam się, że nie ten ginek prowadzi moją ciążę:-) Mój obecny to młody facet, raptem kilka lat starszy ode mnie. Wybrałam go przy pierwszej ciąży, bo specjalizuje się w trudnych ciążach, a z moją chorobą niestety każda ciąża jest podwyższonego ryzyka.

Moje dziecko gania jeszcze w piżamie, ja jestem dziwnie pobudzona, pobolewa mnie znowu podbrzusze. Na śniadanie zjadłam mega dziwną kombinację - płatki owsiane z mandarynkami, zagryzane ogórkiem kiszonym i popite mlekiem czekoladowym. Mam nadzieję, że nie będę mieć problemów jelitowym, bo dziwnie bym się na fotelu u ginka czuła;-)
 
witam :)
Po kolei na każdy temat, może nie zapomnę co chciałam napisać :)

1. Mój cykl to juz wogole lekarzom obcy bo owu mam dosłownie do tygodnia po miesiączce i każdemu jak tłumacze to cały wywala jakby pierwszy raz słyszał, dopiero na usg widza, ze ciąża tydzień starsza niż mi wyliczyli z om i juz mniejszy szok :)
2. Co do wagi to u mnie od kilku lat ruletka, najpierw było 56kg, spadło w zimie do 45, potem wyjechałam u w tydzień przytyłam 10kg przez prace i jedzenie czyli zmianę trybu życia, na szczęście spadło do 52 i wyglądałam w sam raz przy wzroście 160cm, potem zaszłam w ciążę, przybyło 10kg i było 62. Po ciąży dosłownie w miesiąc i to bez karmienia piersią waga spadla na 44kg i to była tragedia. I tak przez 10msc, teraz na szczęście zaszłam w ciążę co chociaż trochę poprawiło moja wagę. Dawno się nie ważyłam, ale myślę, ze przytyłam jakieś 3kg bo w sumie to buzia mi się przynajmniej zaokraglila no i brzuch, reszta w miejscu. No i co do brzucha to w pierwszej ciąży do 6msc nic nie było praktycznie widać tak teraz przez wzdęcia to brzuch większy nic cycki (a rozmiar też D wiec jest z czym porównać), śmiesznie to wygląda, ale pod luźne swetry da się schować :)
3. Wyniki zrobiłam i odebrałam i wiem napewno, ze jutro na 12 mam wizytę u innej lekarki bo poprzedni jak pisałam nigdy mnie nie zbadal mimo moich napomkniec odnośnie bólu nerek i pęcherza. No i w wynikach wyszło, ze są liczne bakterie, krysztaly fosforanów też no i ph aż 7,5 wiec nie obędzie się bez lekarstw. Mam nadzieje, ze ta lekarz bardziej ogarnięta będzie i szybko pomoże mi się pozbyć tych moich dolegliwości
 
Dziewczyny, powiedzcie mi, czy Ćwiczycie w ciąży? Ja przed zajściem ( i kiedy jeszcze nie wiedziałam,że jestem w ciąży) ćwiczyłam dość intensywnie z Chodakowską, lekarz powiedział mi, że ćwiczenia nie powinny być bardzo męczące, a co tu dużo gadać dawałam sobie niezły wycisk i po wszystkim spływałam potem, więc te ćwiczenia odpadają. A ja jak się nie upocę i nie zasapię, to nie czuję, że ćwiczę :-) Jeżeli ćwiczycie to może macie jakieś propozycje? To moja pierwsza ciąża i nie mam zielonego pojęcia co można, a co nie :)
A i jak jest z jazdą rowerem? Nie pytałam jeszcze gina, bo wcześniej nie było sensu, pogoda nie rozpieszczała, a teraz jest piękne słoneczko i aż chce mi się rowerek wyciągnąć na światło dzienne :-) No ale słyszałam różne opinie, raz, że można, raz, że nie można. Któraś z Was jeździła w ciąży? Albo ma zamiar? Albo chociaż pytała o to swojego gina?
 
reklama
Gusiak w ciąży z Misiem lekarz kategorycznie zabronił mi jazdy na rowerze i biegania. Często chodziłam na basen. Teraz zostają mi spacery z młodym, a dają niezły wycisk;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry