reklama

Mamy listopad 2013

reklama
jo z tym piciem...jak widzę reklamę reddsa z grejfrutem, to normalnie nie mogę. Ostatnio była w sklepie promocja mojego ukochanego piwa Somersby a mój M mówi: o mniam, chyba sobie kupię ;P Myślałam, że go uduszę...Jeszcze z dobry rok abstynencji przed nami ;P
 
Kochane wróciłam z Misiem od lekarza, tak jak przypuszczałam to tylko alergia. Zdecydowałam jednak, że zostawię go do poniedziałku w domu. U nas okropny upał, duszno, jak wracałam z młodym to myślałam, ze po drodze padnę. Masakra.

Wieczorkiem poczytam co u was, bo na razie muszę zająć się Misiakiem, zrobić mu podwieczorek i pobawić się, tak aby nie za bardzo odczuł brak żłobka.
Miłego popołudnia.
 
U mnie też straszny upał i jeszcze na dodatek mam dorywczo komputer, masakra :-( Niestety ciężko mi wszystko nadrobić, ale się staram.
Ja dziś poczułam pierwszy raz ruchy mojego maleństwa. Na bank wiem, że to było ostre kopnięcie, bo w poprzedniej ciązy byłam ostro kopana i utrwaliło mi się w pamieci to uczucie. Dziwię sie tylko, że tak szybko, bo to dopiero 14 tydzień, a z Basią poczułam jak byłam w 18 tygodniu. Grunt, że się odzywa :-)
 
BabyPoznań trzymam kciuki :)

a z seksem to "powiem" wam kawał -
małżeństwo w ciąży poszło do ginekologa i mąż pyta lekarza jakie są dozwolone pozycje w ciąży, na to lekarz: są trzy dozwolone pozycje w ciąży, w pierwszym trymestrze dowolna, w drugim od tyłu aby brzucha nie uciskać, a w trzecim na wilka. Mąż się pyta co to znaczy i jak wygląda taka pozycja, na to lekarz nooo kładzie się Pan przy norze i wyje :)

opowiadać to ja nie umiem :D
 
wklejam to co na wątku o badaniach:-)

Jestem i ja:-) a więc jak widać, jestem zadowolona.
Dzidziuś ma 7 cm i wszystkie pomiary są w porządku. mimo, że z kalendarza mi wychodzi 14 tydzień, to z usg 13. ale to od początku tak mam. lekarz się śmiał, że za bardzo się denerwuję, jak do niego przychodzę, bo mam wysokie ciśnienie. a w domu,, to nawet do 120 mi czasem nie dochodzi. generalnie wizyta bardzo udana, tylko zdjęcia nie dostałam. przestraszyłam się na początku, bo zaczął mi robić usg i mówi, że musi go obudzić. i chwila milczenia. na szczęście się okazało, że to ja źle zrozumiałam, bo on chciał dzidziusia obrócić :-D bo mu się wypiął, ale wszystko się udało zrobić. ulżyło mi bardzo, następna wizyta dopiero 5 czerwca, do tego czasu mam zrobić badania kolejne. ufff... zadowolona jestem:-)
 
reklama
jolka gratuluję udanej wizyty !

ja wam dziewczyny bedę odpisywać od czasu do czasu bo mam sajgon w domu :( szafka z talerzami w kuchni prawie nam spadła, bo się poluzowały szyny na których wisiały. i sprzątania pełno, mycia naczyń, przemeblowania, jestem padnięta a to dopiero połowa za mną. dobrze ze moj tata złota rączka pomógł nam to wszytko zrobić.

a co do wizyt musze się wybrać prywatnie w koncu na wizytę bo opowiadaćie cudne rzeczy, ja na wizycie mam tylko badanie i nic wiecej na NFZ, mój partner nie może ze mną wejść, nic o płci nie było mówione ani o genetycznym badaniu, jest nie miły, plus taki że daje mi zdjecia usg i wiekszość badan za darmo bo dał mi skierowanie. wyobraźcie sobie ze nie mam nawet jeszcze karty ciązy :shocked2: nie mam mierzonego cisnienia, nie sprawdzoną wagę, nie słyszałam bicia serduszka, tylko widziałam je na monitorku.. eh dobra kończe narazie bo zaczynam się zamarwiać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry