Witajcie dziewczyny
Jak widać po tych wszystkich historiach, życie wcale nie jest takie kolorowe, jak to się często wydaje...
U mnie dzisiaj od rana pada, trochę zagrzmiało, ale burzy nie było. Teraz widzę przebija się słońce, może się wypogodzi...
amethys współczuję nieprzespanej nocki i życzę zdrówka Mikołajowi, oby reszta się nie zaraziła, chociaż faktycznie przy wirusówce jest to bardzo możliwe.
A ja sie dzisiaj wyspałam, Antoś spał całą noc, obudził mnie przed ósmą, siedział sobie w łóżeczku z nogami spuszczonymi między szczebelki, machał nimi i coś tam po swojemu sobie "opowiadał".
Jeśli chodzi o jedzenie i apetyt to u mnie nie ma takiego problemu, jem normalnie, jak przed ciążą, żadnych apetytów, zachcianek, ani niechęci do jedzenia nie mam.
Na sen też nie narzekam, czasem się zdarzy, że mam gorszą noc i faktycznie nie śpię, kręcę się i nie mogę miejsca sobie znaleźć, ale ogólnie na razie nie jest źle.
kika80815 trzymam kciuki, aby rozmowa z szefem poszła pomyślnie.
DoMisia1985 daj znać po wizycie...