Dziewczyny, każda w Waszych historii chwyta za serce. Są one smutne, ale w każdej z nich można znaleźć siłę.
Nonek, ja nie wiem, czy to krakowski klimat, ale (mimo że nie zjadłam wczoraj dużo) całą noc brzuch mnie bolał i spać nie mogłam, ledwo widzę na oczy - to będzie ciężki dzień :/
ursula - ja też chętnie bym się gdzieś wyrwała, bo już mam dość miasta, ale póki co wymioty i mdłości utrudniają mi wyjazdy do pobliskiej galerii czy sklepu, więc jakieś podróże też muszę odłożyć raczej... a chociaż bym do rodziców do Kielc pojechała...
Spokojnego i pogodnego dnia!