reklama

Mamy listopad 2013

akaiah kochana nie odchodz...jestes jednym z nicków ktore jest dla mnie najbardziej rozpoznawalny, i nie mysl tak , ze jestes tu obojętna...ja takze nie komentuje wyników badan bo sie nie znam.I nie odp moze do kazdej z Was pojedynczo, ale to z tego względu, ze pracuje jak wracam to brak mi sił, i pisze tak ogólnie do Was i co u mnie. Przepraszam, jesli czujesz sie ominieta masz do tego prawo, ale uwierz , ze nie jest do konca tak jak myslisz.Nie chce zeby zadna z Was stad odchodziła a zwłaszcza te ktore są od początku, nawet jak nie odp Wam, sam fakt, jak widze Wasze wpisy cieszy mnie , ze jestescie.Obiecuje poprawe jak tylko pójde na zwolnienie.Od lipca powinnam byc juz w domu, i jeszcze bedziecie miały mnie dosyc.
Co do mojej sytuacji,z wykształcenia jestem pedagogiem, i niestety albo stety, zdaje sobie sprawe z tego wszystkiego co piszecie, ale wiecie tez, jak taki związek uzaleznia.Na pewno teraz duzo zmienie, nie wiem jeszcze co zrobie, ale wiem jedno z pijakiem nie bede. Wiec są dwa wyjscia, albo sie cudownie nawróci, w co juz nie wierze, albo bedzie rozstanie.Lekko nie bedzie, wiadomo...ale moze nie bede codzien czekała w nerwach jaki i czym tym razem wroci.Kocham go i nie przestane, ale on nie zasługuje na ta miłosc, jak to mowią czas leczy rany i moze za jakis okres bede juz podchodziła do niego mniej sentymentalnie. Skoro on ma na to wyj.....to ja bede miała na niego.Mam tylko nadzieje,ze nie zaniedba dzieci, bo bardzo go kochają i tęsknią...
 
reklama
Kinga, pamiętaj, że Ty i dzieci jesteście najważniejsze! Miłość jest ważna, ale nie może wyniszczać. Tak jak dziewczyny pisały, też była w związku o "nierównych szansach", cały czas chodziłam zestresowana, co mnie dziś spotka, wiedziałam, że nie mogę zupełnie na niego liczyć. I te huśtawki, raz wspaniale, potem znów straszny dół - to właśnie jest ta toksyczna miłość. Teraz przy moim M wiem, że może być normalnie, a miłość spokojna.

akaiah - ja jestem od niedawna na tym forum, ale już się zżyłam z Wami wszystkimi, więc nie odchodź :-)
 
akaiah nie mozesz tak pisac nie wzgudzaj w nas wyzutow sumienia bo nie jedna z nas czuje sie tak samo mnie tez nikt nie pyta jak sie czuje a tez jestem tu dlugo choc moze zadziej pisze z braku czas ale interesuje mnie co siedzieje z kazda z was ale jeste juz tu tyle listopadowek ze tak szczerze mowiac zacieraja mi sie juz niki do objawow ciazy ale jesli ktora w dany dzien pisze ze cos sie dzieje to staram sie pocieszyc. z drugiej strony jest juz tyle watkow w tym dziale napoczetych ze ciezko nadazyc wiec ja osobiscie siedze tylko tu i wiem o eas tyle co tu raczycie o sobie napisac,wiec prosze cie nie szukaj problemow tam gdzie ich nie ma i zostan z nami.

kinga jesli chodzi o ciebie nie moge napisac tak jak niektore dziewczyny co przeszly przez podobne rzeczy bo ja alkoholizmu poprostu nie znam bo u mnie w rodzinie nikt nigdy nie naduzywal alkoholu ale ze jestem osoba ktora ceni sobie wlasny spotoj w zwiazku udala bymsie sama do poradni ala zon alkoholikow i poradni malzenskiej i najpierw sama wysluchalam co maja mi do powiedzenia osoby ktore sie tym zajmuja a potem porozmawiala z mezem co on o tym sadzi aby przynajmniej sprobowal jak to bym mnie pomoglo to bym odeszla bo jak dla mnie nie ma nic silniejszego jak uczucie matki do dzici i chcalabym dla nich jak najlepiej i co wazniejsze aby nie widzialy ojca w takim stanie bo dziecka psychike latwo skrzywic i samo za jakis czas moze pojsc w slady ojca bo taki mialo wzorzec do nasladowywania w domu, wiec pomysl czy chcesz w przyszlosci patrzec jak twoje dziecko powiela bledy ojca?

dziewuchy jestescie wszystkie bardzo kochane wiec sie nie zalamywac i z podniesiona glowa maszerujcie przed siebie:-*:-*:-*:-*:-*
 
Naszczęscie moje dzieci nie widzą ojca w stanie upojenia, poniewaz on albo nie wraca wtedy albo wraca tak pózno , ze dzieci spią...widzą niestety mnie smutna i płaczącą, a ja nie chce juz zeby widziały jak cierpie.Mieszkam z rodzicami, i tak staraja mi sie pomagac, ze dzieci jak naj mniej odczuwają to co sie dzieje.Co nie zmienia faktu, ze są slepe i nie rozumieją...Uciekam spac dziewczyny, rane 5:30 pobódka...dziekuje jeszcze raz.Jak by było mozna przez net Wszystkie bym Was utuluła..póki co jeszcze takiego czegos nie wymyslili, wiec tule wirtualnie i przesyłam buziaki:*
 
Kinga- szczerze współczuję... Mam w rodzinie niestety taki przypadek, a nawet 3, ale jeden jest mi szczególnie znany, bo blisko mieszkamy. Facet ma już 57 lat i nadal ma ciągi, potrafi pić miesiąc, a potem chwila przerwy i spokoju...i tak całe życie. a 3 dzieci jakie ma nie darzą go szacunkiem takim, na jaki zasługuje prawdziwy ojciec. smutne to bardzo... nie zależnie od tego jaką podejmiesz decyzję, będę trzymać za Ciebie kciuki, aby żyło Ci się jak najlepiej i Twoim dzieciom również.

Akaiah- wiem co czujesz, bo często czuję to samo. przeżywałam podobne zniesmaczenie, gdy w zeszłym tyg. pisałam wam o pożarze i moim strachu z tym związanym, a odpowiedziała tylko jedna. ale później spojrzałam na to z innej perspektywy i doszłam do wniosku, że jakby wszystkie odpowiadały na każdy post, to miałybyśmy już z 1000 stron i musiałybyśmy siedzieć tylko przed komputerem i klikać posty. Głowa do góry!

Byłam na kolejnej imprezie rodzinnej. nie zjadłam dużo, a czuję się, jakbym ważyła co najmniej tonę! padam ze zmęczenia, miłej nocki
 
Kinga trzymaj się. Nie wiem co czujesz naprawe, ale mogę sobie to tylko wyobrazić, mam nadzieje, ze wszytsko sie uloży.

akaiah zostań z znami, ja też tak czasem mam, wydaje mi się że mało kto ze mną rozmawia. Ale naprawde jest nas tutaj bardzo dużo.

A ja dziś przesadziłam z jedzeniem, umieram teraz zjadłam chyba z 2 kg i teraz brzuszek boli czyli zapowiada sie ciekawa noc.
 
Ostatnia edycja:
Cześć Mamusie! Widzę, że tu dzisiaj strasznie smutno się zrobiło...
KingaoO bardzo Ci współczuję, ale musisz być silna i walczyć o swoje szczęście i swoich dzieci. Najlepiej postaw mu ultimatum, jeśli Cię znowu zawiedzie, odejdź... Nie jest Ciebie wart. A myślę, że dzieci rozumieją więcej niż myślisz. Dużo siły Ci życzę i tulę!
akaiah nie odchodź i nie smutaj. Lubię czytać wiadomości od każdej z dziewczyn i problemy i szczęście każdej z Was bardzo mnie interesuję mimo, że jestem tutaj krótko. Staram się zawsze kopiować nicki i pisać bezpośrednio do każdej, ale jak przeczytam parę stron to zapominam kompletnie co do kogo chciałam napisać :P Także głowa do góry ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry