akaiah kochana nie odchodz...jestes jednym z nicków ktore jest dla mnie najbardziej rozpoznawalny, i nie mysl tak , ze jestes tu obojętna...ja takze nie komentuje wyników badan bo sie nie znam.I nie odp moze do kazdej z Was pojedynczo, ale to z tego względu, ze pracuje jak wracam to brak mi sił, i pisze tak ogólnie do Was i co u mnie. Przepraszam, jesli czujesz sie ominieta masz do tego prawo, ale uwierz , ze nie jest do konca tak jak myslisz.Nie chce zeby zadna z Was stad odchodziła a zwłaszcza te ktore są od początku, nawet jak nie odp Wam, sam fakt, jak widze Wasze wpisy cieszy mnie , ze jestescie.Obiecuje poprawe jak tylko pójde na zwolnienie.Od lipca powinnam byc juz w domu, i jeszcze bedziecie miały mnie dosyc.
Co do mojej sytuacji,z wykształcenia jestem pedagogiem, i niestety albo stety, zdaje sobie sprawe z tego wszystkiego co piszecie, ale wiecie tez, jak taki związek uzaleznia.Na pewno teraz duzo zmienie, nie wiem jeszcze co zrobie, ale wiem jedno z pijakiem nie bede. Wiec są dwa wyjscia, albo sie cudownie nawróci, w co juz nie wierze, albo bedzie rozstanie.Lekko nie bedzie, wiadomo...ale moze nie bede codzien czekała w nerwach jaki i czym tym razem wroci.Kocham go i nie przestane, ale on nie zasługuje na ta miłosc, jak to mowią czas leczy rany i moze za jakis okres bede juz podchodziła do niego mniej sentymentalnie. Skoro on ma na to wyj.....to ja bede miała na niego.Mam tylko nadzieje,ze nie zaniedba dzieci, bo bardzo go kochają i tęsknią...
Co do mojej sytuacji,z wykształcenia jestem pedagogiem, i niestety albo stety, zdaje sobie sprawe z tego wszystkiego co piszecie, ale wiecie tez, jak taki związek uzaleznia.Na pewno teraz duzo zmienie, nie wiem jeszcze co zrobie, ale wiem jedno z pijakiem nie bede. Wiec są dwa wyjscia, albo sie cudownie nawróci, w co juz nie wierze, albo bedzie rozstanie.Lekko nie bedzie, wiadomo...ale moze nie bede codzien czekała w nerwach jaki i czym tym razem wroci.Kocham go i nie przestane, ale on nie zasługuje na ta miłosc, jak to mowią czas leczy rany i moze za jakis okres bede juz podchodziła do niego mniej sentymentalnie. Skoro on ma na to wyj.....to ja bede miała na niego.Mam tylko nadzieje,ze nie zaniedba dzieci, bo bardzo go kochają i tęsknią...