reklama

Mamy listopad 2013

Z Miśkiem w ciąży nie piłam kawy, bo odrzucał mnie jej zapach, teraz z kolei nie wyobrażam sobie dnia bez jednej małej, słabiutkiej kawy...

Co do dentysty to ja akurat już się nie boję. Napisałam już, bo kiedyś na samą myśl o wizycie robiło mi się słabo. Do czasu jak 10 lat temu w majówkę złapał mnie tak potworny ból, że po scianach chodziłam, a leki przeciwbólowe nic nie pomagały. Okazało się, że mialam bakterie beztlenowe, konsekwecją było wyrwanie prawej, dolnej piątki. Masakra. od tamtej pory chodzę regularnie na wizyty. Za to mój m to prawdziwy tchórz, potrafi zemdleć u dentysty. Cztery lata temu miał wypadek motorowy i stracił dwie górne jedynki, wariata nie mogłam zagonić do dentysty. W końcu zagrozilam mu, że go zostawię, bo wstyd być ze szczerbolem...poszedł, wstawił sobie, ale do dnia dzisiejszego mi wypomina jak to go zaszantażowałam, a on przez to musiał cierpieć na fotelu dentystycznym. Z resztą ten mój to wogóle taki 100% mężczyzna...na widok krwi robi mu się słabo, jak zobaczył mnie po porodzie (miałam cc) i po znieczuleniu leżałam jak kłoda, a ciało dostało drgawek - mój m padł jak długi... Nie mam więc nawet co marzyć o tym, aby był przy mnie podczas narodzin dziecka.
 
reklama
meago wtedy pojadę i powiem - PANIE, RWIJ PAN! :wściekła/y: he he rwania się o dziwo nie boję, bo rwane miałam laserowo i wiem, że da się to wytrzymać, ale jak sobie pomyśle o tym borowaniu i leczeniu.. nie :no: nie :no: nie :no:
 
o właśnie, planujecie poród rodzinny?

mój szanowny małż nasłuchał się w pracy bzdur od kolegów i powiedział, że nie ma mowy :hmm::hmm::hmm::no2::no2::no2:
najpierw myślałam, że ok, bo sądziłam, że będę miała cesarkę, ale okulista powiedział, że nie ma przeciwwskazań, żebym rodziła naturalnie.. ale szczerze mówiąc, mogę sobie "załatwić" cc, tylko teraz nie wiem co lepiej..
 
martula wypilam dużo mleka i w końcu jakos sie udalo.

Co do porodu rodzinnego, u nas ustalone mąż bardzo chce, ja również będzie mi łatwiej.
 
Przy obu poprzednich porodach mój m. był przy mnie. Ja sobie chwalę taki przebieg sprawy, masz z kim porozmawiać, wziąść za rękę. Na kogo nakrzyczeć jak Cię boli;-). Z tego co mówi mój Maciek, to przy trzecim też chce być, ja go nie nakłaniałam:-)
 
Mojemu koledzy nagadali, że się napatrzy i później nie będzie miał ochoty na seks :-( co za kretyni, jak ich dorwę to im nogi z d... powyrywam... może mi się uda nakłonić mojego, przecież nie każę mu stać i patrzeć na moje krocze, tylko żeby chociaż mnie za rękę trzymał..
 
Witam! Ja dzis mam wolne , poniewaz rodzice zadeklarowali sie wczesniej nie przyprowadzac dzieci do przedszkola moglismy sobie na to pozwolic...mąz pojechał do pracy, zabrał starszego syna ze sobą, a młodszy ze mną.Wczoraj cos go złapało, wymioty , biegunka, ale dziś juz jest ok.Ja tak jak niektore z Was mialam "odrzutke" do kawy na początku.Teraz pije codziennie jedną, i własnie witam sie z Wami z kawą.Dziewczyny rosnie mi juz fajni brzuszek, taki na dole fajnie zaokrąglony i twardziutki,a wczoraj tak mi sie dzidz układal, ze ,mialam takie fajne wzgrubienie po prawej stronie i jak sie długo przyglądalam, widziałam jak sie przemiescił i nawet delikatnie to czułam.Takze licze , ze lada moment bede czula ruchy dzien w dzien regularnie.Waga tez sie podnosi i szczerze nawet sie ciesze, bo to zabczy ze malenswo rosnie.A ja o sobie zamarwtwie sie po porodzie, z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jak sie chce to mozna super wyglądac jako mama :)nie raz słyszałam, ze wyglądam jak starsza siostra mojego starszego syna:)Kwestia tylko tego jak bardzo nam zalezy...i czy chcemy cos ze sobą zrobic, ja mam tak , ze jak tylko troszke sie zapuszcze, odczuwa to cały swiat.Wiec wole sie pilnowac, zeby i inni ze mną nie zwariowali .Zamierzam po 6 czerwca(czyli wizycie u gin)zacząc robic juz malenstwu zakupy.Jakos do tej pory nie czułam tego i nie miałam takiej potrzeby, ale od kiedy czuje powoli dzidzie to chyba instynkt mi sie uaktywnil...no i zamierzam sie dowiedziec jaka płec.Chodze prywatnie takze mam nadzieje, ze lekarza sie postara i nie daruje sobie po chwili jak dzidzia bedzie sie opierac...

Czytam Was codziennie, ale jakos nie moge sie wbic ostatnio w Wasz rytm, w sumie u mnie juz czas kupek itp sie skonczyl, i spacerków z wózeczkiem, bo chłopaki juz duze i robią w sumie co chcą :) Piszecie duzo tez o swoich tesciowych, męzach,kolezankach..mnie jakos to nie kreci.Takze nie obraźcie sie jak zaglądam raz na jakis czas, Ale uwazam, ze jak mam pisac tylko po to, zeby nie wypasc z rytmu to głupota.

Pozdrawiam Was i sciskam mocno...
 
reklama
Hej


ja tam mojego nie zmuszalam wcale ale to wcale... to byla jego sprawa czy chce o dziwo chcial ale ja znow mu powiedzialam ze moze sie cosd dziac to wezma mnie na cc wiec nie ma sensu dam sobie rade a on bedzie sie cieszył pelnia szczescia z dzieciatkiem i mna juz w pelnej okazalosci:-)

Ja dzisiaj pospalam Adas wstał z babcia a ja moglam sie chwile polenbic:P:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry