reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Był czas kiedy wyrosłam z kupek i zupek i innych tego typu uroków... myślałam ze juz jestem jeden stopień wyżej (prosze sie nie gniewac za to stwierdzenia ) a potem z m zapragnęliśmy znowu pieluszek, kupek, zupek nieprzespanych nocy.... i jakbym sie znowu cofnęła ....zastanawiam się nad konsystencja kupy czy aby jest ok, poziomem żelaza i długością szyjki.... i strasznie sie ciesze z tego cofnięcia...
Starsze dzieci nie pozwalają mi zapomnieć jak to było mając naście lat a młodsze dojrzeć i wspominać jak to było jak po nocach małe płakało... może jestem nudna, może zrobiła sie ze mnie kura domowa zachwycająca sie ciastem z rabarbarem... nie wiem, ale dobrze mi z tym i do puki nie zanudzam któreś z was na śmierć, pisać będę nadal(wybaczcie )... ja rozumiem że to co dla mnie jest Ważne nie koniecznie dla innych i odwrotnie...tak jest w życiu.... a ze czasem pogadanie o "dupe maryny" pomaga sie zrelaksować i nabrać dystansu to inna sprawa
 
Oj kochane widzę, ze nie rozumiecie, i chyba nie ma sensu, zebym sie tłumaczyła.Odbierzecie to jak chcecie.Skoro uwazacie to jako atak na Wasze osoby macie do tego prawo.Moze jednak jest ktos kto mnie rozumie i ok.Jest to forum publiczne i kazdy moze wyrazic swoje opinie :)
 
Kinga ale ja cie nie atakuje .... napisałam ze tez pisze o banałach... czasem tego potrzebuje... niektórzy nie lubia gadac aby gadac jak nap. mój m z nim to sobie nie pogadam o niczym,bo on jest konkretny i praktyczny....
Brawo za asertywność ... pisz o swoich odczuciach ... masz do tego pełne prawo jak i do opinii... Nie jesteśmy populistami nie będziemy zbierać nagród popularność... bądźmy sobą! Kinga!
 
Witajcie mamuśki :-) dawno nie pisałam tu u Was.

Widzę że suwaczki lecą wszystkim jak szalone. Ja sama jak sobie przypomnę te moje mdłości i wogóle samopoczucie na początku ciąży to się teraz śmieję chociaż wtedy wogóle mi do śmiechu nie było :-)

Rośniemy zdrowo i szybko tak powiedziała ginka na ostatnim usg. Kolejna połówkowe 19 czerwca i mam nadzieję że już dzidzior do końca pokaże co ma między nóżkami bo narazie wiemy tak na 70%:tak:
 
Kurcze dziewczyny przeciez od początku zadne tematy nie sa nam straszne.I ja wszystko przezyłam i przezywam..i tesciowe i kupki i kolezanki, ale chodziło mi o to, ze nie bede o tym pisała, zeby pokazac , ze jestem danego dnia. Nie wiem jak jasniej mam to napisac, zebyscie zrozumiały...Zazdroszcze Wam wolnego czasu i tego, ze mozecie pisac o tym wszystkim.Ja go nie mam, praca, dom, obowiązki, kupe nerw ostatnio i najnormalniej w swiecie nie mam czasu własnie na pisanie o tym wszystkim co Wy, co nie znaczy, ze bym nie chciała albo mam cos przeciwko...Juz dawno by mnie tu nie było gdybym nie miałam z Wami wspolnym tematów.I bardzo mnie zabolało okreslenie, ze ciągle mi sie tu cos nie podobało.Bo na prawde jestem ostatnia od zwracania uwagi kobiecie w ciązy, nawet jesli cos by mi sie nie podobało.Sama wiem ile kosztuje mnie walka z kazdym dniem, po co jeszcze stwarzac sobie problemu tu na forum , gdzie wchodzimy chyba własnie sie relaksowac.Ja sie relaksuje jak Was czytam.Moze wejde raz, dwa razy w tyg ale nie po to,zeby sie denerwowac i z kimś przekomarzac.A, ze jestem osobą ktora wszystko przezywa i analizuje, wole odpuscić...Nie martwie sie taką jedna Kingą..;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry