Jeju, Kinga nie było zamiarem urazić ciebie. Zrozumiałam jak zrozumiałam twój wpis, więc napisałam co czułam, bo zawsze to robię. Może źle sformułowałam swój wpis odnośnie twojego niezadowolenia, miałam na myśli to, że kiedyś chciałaś nas opuszczać, bo czułaś się pominięta (jesli pomylilam ciebie z inną dziewczyną to przepraszam). Uniosłaś się strasznie po moim wpisie, poczułaś się zniesmaczona choc nie to było moim celem, ale masz prawo do swoich odczuć. Co do tego, że mną targają hormony to i owszem, wcale się z tym nie kryję, ale nie sądzę żeby mój post byl nimi podyktowany. Dla mnie koniec tematu, napisała swoje odczucia i zawsze tak będę robić, bo taki mam charakter, czy dobry czy też nie, nie mnie to oceniać.
Z wypadu do lasu nici, m wrócił z silnym bólem głowy, puściła mu się krew z nosa, teraz śpi bidulek. No a ponadto niespodziewanie wpadł mój tato z prezentami na Dzień Dziecka.
Zwolenniczka super wieści:-)
No Panie Moderatorki - gratulacje:-)
My tu sobie pirdu, pierdu z fochami, a czytałyście, że 26 maja - w Dzień Matki jedna z forumowiczek zmarła z powodu zatoru płucnego, osierociła dwóch chłopców. Rozryczałam się jak głupia, choć nie znałam dziewczyny. Tragedia.