reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Szkoda chyba dnia dziewczyny , zeby sie teraz tutal licytowac, co ktora miala na mysli.Uwazam temat za zamknięty ze swojej strony,i mimo zarzucania mi, ze ciagle cos mi sie tutaj nie podoba , wchodzić bede, pisac takze.A nie wszystko Wszystkim w zyciu musi sie przeciez podobac, i odp przeciez tez nie trzeba.Chyba , ze na wlasne zyczenie chcecie denerwowac, siebie i dzieci.Ja uwazam, ze jest to nam teraz nie potrzebne.Takze wyluzucje...
 
Z czopkami glicerynowymi uważałabym, bo to mi się kojarzy już z działem grubego kalibru :) Lepiej natralnie, może spróbujcie ten syropek o którym było pisane... Któraś pisała o Activii Z suszonymi śliwkami i wyobraźcie sobie kupiłam i zadziałało dość szybko - nie zdążyłam włożyć świeżo kupionej Activii do lodówki a już siedziałam na kibelku :D

gdynianka rozśmieszyl mnie opis Twojego męża :)

meago ja właśnie też sie zastanawiałam, ale wczoraj poczułam ze dwa razy takie puknięcie :) Ale czekam nadal na coś wyraźniejszego, żeby powiedzieć, że poczułam ruchy :) Już każda z nas by chciałaby to czuć :)

kamilka az mnie stres zlapal jak tak nas zaanonsowałaś :P czy ja sobie poradzę :)

Jeszcze chciałam napisać, żebyśmy czytając co ktoś pisze wzięły poprawkę na to, że to tylko słowo pisane i możemy je odbierać różnie. Sam przekaz słowny to nie to samo co gdybyśmy się widziały w cztery oczy i gadały, bo jednak komunikacja, to też przekaz niewerbalny, nasze miny, ton itd. Ja często na początku mojego "internetowania" doświadczyłam, że nie zawsze słowo pisane przekazuje to, co byśmy chcieli :) Więc nawet jak nam się wydaje, że ktoś nas uraził tym, co napisał, to naszą reakcję też podzielmy przez 4 :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No będziemy mogły troszkę porządków zrobić, ale obiecuję, że zanim zadziałam będę Was pytała o zgodę/zdanie :)

zwolineczka super! :)
 
Po to jest forum, żeby móc swobodnie się wypowiedzieć nie wszystko musi się nam podobać, ale tez nie musimy komentować nie chcemy nie komentujemy, mamy cos mądrego do powiedzenia przekazujemy. Takie jest moje zdanie. Nawet jeśli większość chce pogadać o bzdetach widocznie ma taką potrzebę bo tak jak któraś z Was napisała nie zawsze partnerzy chcą słuchać o zaparciach, o mdłościach, o kupkach o tym że nie możemy się doczekać jak będzie wyglądał dzidziuś........ po to mamy to forum żeby właśnie się wygadać:-):-)i nikt lepiej nie zrozumie kobiety w ciązy jak kobieta w ciąży:-)
 
rojku-mi niestety zdarza sie uzywac czopków...problemy z wypróznieniami miałam juz długo przed ciązą, zarówno , pierwsza jak i drugą...mam to poprostu juz chyba w genach, moja mama to ma , siostra no i niestety ja...moja mama do tego stopnia, ze miałam juz dwie operacje..i byc moze w przyszłosci i mnie one czekają, bo tak sie wszystko zapowiada.co do syropu, cały czas zbieram sie , zeby go kupic, ale zawsze wypada mi z głowy..musze chyba na czole sobie go zapisac;/

Uwazam tak jak Ty, ze słowa nie zawsze oddają to o co nam dokładnie chodzi..ja np nie umiem ładnie ubierac w słoewa tego co chce przekazac,zdecydowanie wole kontakt twarzą w twarz.Niestety tutaj sie tak nie da, dlatego staram sie nikogo nie osądzac, nie oceniac..przeczytam , przemysle, i zazwyczaj daruje komentarze.Co oczywiscie nie znaczy, ze nie powinnysmy tego robic...ale bierzmy pod uwage prosze nasz stan.Jestem pewna , ze kazda z nas ma większe lub mniejsze problemy, mi np ostatnio spada na głowe wszystko,nie chce dodatkowo przez forum, przezywac czegs...a tak sie niestety z rana stało.do tejk pory rozmyslam, czy moze jednak kogos uraziłam, ale na prawde od tego jestem daleka...

zwolineczkaciesze sie Twoim tz Waszym sukcesem, o oby tak było do konca, nigdzie sie nie wybierajcie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry