Witam wieczorową porą :-)
Wczoraj mój m dopadł lapka i nie miałam wieczorem możliwości do was zajrzeć, zasnęłam więc około 21 i spałam do 8 rano. U nas dzisiaj pogoda była piękna, więc dzień spędzilismy w Sopocie. Młody zadowolony, bo obżarł się goframi i lodami, a nie codzień ma taki raj, bo mamusia pilnuje zdrowej diety;-) Zasnął w drodze powrotnej, nie miałam siły budzić go do kąpieli, więc chrapie utytłany.
Na jutrzejszy dzień zaplanowaliśmy (o ile pogoda będzie odpowiednia) wypad do lasu na naszą polankę. Postanowiliśmy również, że zaczniemy rozglądać się za jakąś niewielką działeczką rekreacyjną, aby dzieci latem miały się gdzie wyszaleć.
Jestem trochę zła, bo ledwie laptop wrócil z serwisu, a dzisiaj znowu obraz się rozmywa. Po weekendzie trzeba chyba będzie znowu go odesłać. M coś mi mówił, że jak ostatnio dzwonił do serwisu hp to facet mu mówił, że teraz naprawią, a jeśli znowu będzie ta sama awaria to wymienią nam na nowy. Mam nadzieję, ze to prawda.
Uciekam do kąpieli, potem obejrzę Grę o tron i podjem sobie lodów orzechowych. Buziaki i spokojnej nocy.
Aha, witam serdecznie nowe Listopadóweczki:-)
Amethys a nie możesz skontaktować się z lekarzem odnośnie tych leków? Trzymaj się kochana.
Avokado dziś zauwazyłam, ze jesteś z Trójmiasta:-) A można wiedzieć z której jego części?