Kochane weszłam żeby zobaczyć co u Maddlenki i mnie zmroziło. Kochana Maddlen 70% to naprawdę dużo więc wierzę, że po amniopunkcji wyniki będą dobre i twojemu szkrabkowi nic nie jest.
Przepraszam, ale nadal nie mam siły żeby uczestniczyć w forum. Leżę i głównie śpię, a budzę się na wymioty, do któych dołączyło okropne rozw..ienie. Jestem tak słaba, że świat mi wokół wiruje, nie mogę jeść, zmuszam się do picia. Na badania nie dotarłam, bo poprostu zabrakło mi sił. Może jutro się uda. W poniedziałek mam wizytę u ginka i modlę się, żeby z dzieckiem było wszystko dobrze, bo zaczynam mieć obawy, tym bardziej, ze nie czuję od kilku dni ruchów.
Rosea Misiek nie ma cukrzycy, choruje na bardzo rzadką chorobę "gen kaszubski" a dokładnie MCAD. To cholerstwo ma kilka odmian, na szczęście u Misia da się to w miarę kontrolować. Przez pierwszy rok jego życia drżeliśmy o niego niemalże codzień, bo konsekwencją mogła być m.in. śmierć łóżeczkowa. Kiedyś napiszę więcej o tej chorobie, ale dzisiaj naprawdę nie mam siły