reklama

Mamy listopad 2013

No kupiłam apap, przy okazji moje dziecko wykorzystało niedyspozycję mamusi i naciągnęło mnie na zabawkę. Zjem kanapkę, łyknę tabletkę i mam nadzieje, ze przejdzie ból glowy. A potem może uda się nam wyjść na spacer, bo pogoda piękna.

I_carrie uwielbiam Anię z Zielonego Wzgórza i bardzo często do niej wracam. Ja zaczytuję się głównie kryminałami, horrorami i thirellami. Nie przepadam za tzw literaturą dla kobiet, no może poza Wichrowymi Wzgórzami. Uwielbiam również powieści dla młodzieży ocierające się o baśniowe klimaty, jak np Opowieści z Narnii czy Harry Potter. Z autorów może już nie tak bardzo popularnych kocham Alex Kava.

Aha kiedyś pisałyśmy o serialach, odkryłam nowy Demony da Vinci.

Gusiak jutro wypróbuję te czekoladowe naleśniki, mam nadzieję, że przypadną do gustu moim panom, bo mi już ślinka leci
 
reklama
basiaaa - ja tez mam teraz ciągle wielką ochotę na pomidorówke. mogłabym ją jeść codziennie!

A co do książek to chyba jak juz za miesiąc pojde na zwolnienie to muszę tez cos poczytać bo juz dawno dawno nic nie czytałam.

860i3e5ez8vmq73d.png
 
Zapomniałam o Harrym Potterze! Gdynianka, dzięki za przypomnienie:-) Przeczytałam całą serię kilka razy, ale to na pewno nie koniec:laugh2:
Widzę, że dużo z nas czyta, a wśród moich znajomych jakoś nikt się książkami nie interesuje, mój mąż w ogóle nie rozumie, że czytanie może sprawiać przyjemność...
 
Ja z kolei za Harrym nie przepadam, w ogóle nie kręci mnie SF i fantasy, ale za to Anię z Zielonego Wzgórza chętnie przeczytam, dzięki za przypomnienie :-D

Ale mi smaka zrobiłyście na te naleśniki czekoladowe, chyba zrobię na deserek dzisiaj.. tylko muszę znaleźć czekoladę.. gdzieś w domu była.. hm...
 
Hej dziewczyny:)

u mnie już trochę lepiej. Trochę, tzn. katar mniejszy, ale za to kaszel okropny. zastanawiam się, czy nie iść jutro na kontrolę i jeszcze na kilka dni na zwolnienie, bo l4 mam do soboty, a martwi mnie to przeziębienie. Wiem, że mamy tu 2 lekarki, więc mam pytanie (może któraś z dziewczyn też miała coś takiego). Od kilku dni mam problem z wysokim pulsem. Ciśnienie mam w miare ok., czasem tylko podskoczy do np. 130/90, ale puls mam ok 100! przed ciążą mój normalny puls wahał się między 50 a 65, a od jakiegoś czasu non stop między 90 a 100, a nawet 115 się zdarzyło. martwi mnie to coraz bardziej. jak myślicie, czy może to być spowodowane np. tymi lekami, które teraz zażywam? (agumentin, sinupret, rubital) Boję się, żeby z dzidzią przez to wszystko było w porządku.
 
Meago- dziękuję za szybką odpowiedź:) zestresowałam się, przeczytałam każdą ulotkę od deski do deski, a przed chwilą przekopałam wujka google i widzę, że to częste w ciąży. Ale nigdy nie miałam tak wysokiego pulsu więc się przestraszyłam.
 
Jolka tak jak pisała Megao, normą jest ze tętno przyspiesza w ciązy. Ok 10-15 uderzeń więcej/min wiecej niż przed ciąża. Leki które bierzerz raczej na to wpływu nie mają, chociaz każdy organizm inaczej reaguje, moze brałaś kiedys przed ciążą żeby miec porównanie? Sama infekcja, a zwłaszcza z wysoką temperaturą moze spowodować przyspieszone tętno. A jaką masz morfologię? nie masz niedokrwistości?Jak infekcja Ci przejdzie a dalej będzie utrzymywał sie taki puls to moze przejdziesz się do lekarza, albo sama zrób sobie wtedy morfologię i TSH to już 2 przyczyny będzie można wykluczyć. A takie tętno masz cały czas czy tylko pojawia się okresowo? Boli Cię wtedy głowa albo masz uczucie kołatania serca?Narazie na spokojnie, przeczekaj jak infekcja minie i zobaczymy. A co do L4 to pewnie ze sobie przedłuz niż byś miała nie do końca się wyleczyć.
 
Jolka ja mam normalnie tętno 70-80, a w zeszłym miesiącu na wizycie lekarz mi mierzyl i miałam 110. Ginek wytłumaczył mi to dokładnie tak samo jak Meago Tobie.

No i dzwoniła do mnie księgowa czemu jeszcze nie ma mojego L4, głupio mi się zrobiło, powiedziałam, że jestem chora i m przywiezie w poniedziałek, bo w tym tygodniu pracuje do 18 (musiałam skłamać). Mam nadzieję, ze jutro na wizycie naprawdę ginek wystawi mi je tak, że nie będę mieć problemu.
 
reklama
hej kobietki :) ja lubię różne książki ale ostatnio tylko lekkie mi wchodzą :) lubię książki w typie Philippy Gregory :) takie z delikatnym historycznym tłem :)osadzone w czasach królów :) Przeczytałam wszystkie Eragony i teraz przechodzę przez Harrego :) nawet podobały mi się Sagi zmierzch i Intruz :) Lubię też Kalicińską i Grocholę :)
Czekam na M, zawiezie mnie do gina bo od wczorajszego wieczora ciągnie mnie brzuch i twardnieje i się stresuję niby wiem że to może być rozciąganie ale jakoś nie odpuszcza i za bardzo mnie stres trzyma :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry