reklama

Mamy listopad 2013

Gusiak88 niestety oscypki sa w wiekszości robione z niepasteryzowanego mleka i w niezbyt higienicznych warunkach. Oczywiście mówie o prawdziwych oscypkach. Ja też je uwielbiam i żałuje że nie można :(
 
reklama
Gusiak88 co do oscypków to nie mam zielonego pojęcia z jakiego mleka są, ale nie radzę kupować jedzonka na takich stoiskch.Ostatnio słyszałam jakie nieprawidłowości znaleziono na takich stoiskach z obwarzankami to stwierdziłam ze juz więcej nie zjem.nawet po porodzie.A oscypki po tym jak zaliczono je do produktów regionalnych ( czy jakos tak ) pewnie bardziej się przykładają do higieny produkcji, ale to byś musiała poszukać, z jakiego mleka i wtedy najlepiej gdzies z lodówki z opakowaniem o dacie do spożycia itd.
 
Witajcie dziewczynki:)

W weekend jak zwykle mnie nie było i teraz muszę nadrabiać:-) Nie będę Wam odpisywać indywidualnie, bo chyba nie dam rady - ale przeżywam wszystko razem z Wami. Gratuluję udanych wizyt!

Co do siary, to ja zauważam tylko takie zaschnięte żółte coś na sutkach, nic nie cieknie. Ale w pierwszej ciąży dopiero kilka dni przed porodem miałam wilgotne plamki.

Ubrania również spędzają mi sen z powiek... Dzisiaj kupiłam sobie dwie bluzeczki, nie ciążowe, ale trochę dłuższe i rozciągliwe, bardzo ładnie eksponują brzuszek:-) ale muszę koniecznie kupić sobie jakąś spódniczkę na lato, bo żadnych szortów już nie zapnę (nawet zamka:/), a spódniczki wszystkie też mam zapinane na guziki i tylko w jedną wchodzę - zapinam ją pod brzuchem. No ale w jednej spódnicy całego lata nie spędzę;-)

Gorąco strasznie, ale cieszę się, bo uwielbiam słońce. Myślałam, że umrę kiedy ta okropna zima tak się przedłużała...
 
Hej dziewczyny

U mnie dzisiaj fatalnie, pisałam egzamin zaległy nie poszedł mi zadobrze i chyba nie bedzie obrony w lipcu tylko we wrzesniu, musze czekać do srody na wyniki. Strasznie się zdenerwowałam, moje maleństwo ma już chyba dośc moich studiów;/
 
Jeju a ja znowu spałam. M zawiózł mi zwolnienie do pracy, wszystko ok. W domu był ok 12, pogadaliśmy chwilkę, młody chciał się napić na leżąco z butli to się z nim walnęłam i tyle pamiętam. Obudziłam się przed chwilką, chłopaki też spią (ciekawe o której oni zasnęli). Jestem mega głodna, zaraz wcisnę pełen talerz spaghetti.

Co do siary to z Misiem pokazała mi się dopiero po porodzie, a teraz również nic się nie dzieje.

Nonek trzymam kciuki za zdany egzamin i obronę w lipcu. Pamiętam ze swoci studiów (choć to była era dinozaurów), że były takie egzaminy po których wychodziłam kompletnie załamana a potem po wynikach byłam bardzo miło zaskoczona, czego i tobie życzę
 
Hej, dziewczyny gratuluje Kinga córeczki:) wszystkie tak piszecie, że znacie pleć jak Wam zazdroszczę może i ja już poznam w lipcu choć tak jak pisałam intuicja podpowiada mi ze chłopak będzie te ciąże przechodzę dokładnie tak samo jak poprzednią z wyjątkiem tego, ze zajadam słodycze. Ech niecierpliwa jestem... ale to może jeszcze za wcześnie..Ale zaliczyłam wtopę przed chwila rozmawiałąm z klientka i chyba się zapomniałam bo zupełnie nieświadomie ziewnęłam a ona mówi proszę się nie martwić jak ja byłam w ciąży to zasypiałam wszędzie na siedząco, ale wstyd. Ups...
 
Noneek90 zanim nie będziesz miała wyników to musisz myśleć pozytywnie, ja czasem z egz wychodziłam niezadowolona a okazywało się ze zdałam i to z dobrym stopniem. Nie ma co się denerwować. Odpocznij sobie i do srody myśl tylko o Dzidzi.
Kamilka87 o matko to dobrze ze ja tego nigdy nie ogladałam skoro takie inforamcje tam podaje:no:ser pleśniowy jak i inne mleczne jeżeli nie jest z mleka pasteryzowanego jest niebezpieczny. Można w ten sposób nabawić się listeriozy, która moze doprowadzić do poronienia czy porodu przedwczesnego.
 
reklama
nonek życzę Ci żeby było dokładnie tak jak pisze gdynianka :) sama nie raz po egzaminie byłam przekonana o poprawce a dostawałam ocenę pozytywną i to nieoczekiwanie wysoką :)
gusiak zazdroszczę planów urlopowych, my w tym roku na razie odpuszczamy, M oszczędza urlop na Małą, a poza tym pojechać nad morze i nie móc łazić godzinami po plaży wcale mi się nie uśmiecha. Może jak lekarz pozwoli to na jakiś weekendzik skoczymy gdzieś nad wodę, ale na razie to w moim zasięgu jest ławka pod blokiem ;)
gdynianka spaghetti jadłabym miskami, nie wiem co na to moja waga ale na razie od 3 tygodni stoi więc chyba nie jest źle ;) wczoraj poprosiłam mame żeby mi usmażyła kilka placków ziemniaczanych, i na szczęście wyszło jej za dużo bo wciągnęłam chyba z 12 takich średnich placuszków a jak przeczytałam że będziesz jeść spaghetti to nie wiem czy się nie pokuszę i ja...chociaż w piątek i sobotę już jadłam :)
Powoli ogarniam się do wyjścia, poziom zdenerwowania osiąga apogeum :/
Wieczorem zdam relację. Buźka!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry