Agatka trzymam kciukasy i czekam na wieści:-) Na pewno wszystko jest dobrze:-)
Meago jak ja ci zazdroszczę tego fryzjera...postanowiłam,że przez okres ciąży nic nie robię, bo to jedyny czas gdzie mam cierpliwość na to, aby pozbyć się ciemnego koloru. Po porodzie zafunduję sobie dekoloryzację i powrót do blond, a na razie wyglądam jak wiedźma z odrostami, ale trudno;-)
Kika u nas jest 30, przynajmniej tyle termometr pokazuje, a mamy go w cieniu... masakra, ja niestety niezbyt dobrze znoszę takie upały,a w ciąży 100razy gorzej.
Zapomniałam wam chyba napisac, Misiek dostał się do przedszkola, do którego najbardziej nam zależało, aby go posłać:-) 5 minut drogi od domu, wolnym spacerkiem:-) Mam tylko zagwozdkę, bo przegapiłam zebranie (było we wtorek) i nie wiem co 2,5 latek musi umieć idąc do przedszkola. Bo u nas ciężko np z nocnikowaniem, był okres, że bez problemu załatwiał swoje potrzeby, potem zachorował i od kilku miesięcy nie chce słyszeć ani o nocniku ani o nakładce na sedes. Ubierać to się też sam nie umie, rozebrać i owszem.