cześć dziewczyny,
u nas dady odpadły już w szpitalu. Miałam pampersy i dady - niestety pupa robiła się mega czerwona po dadach i zostaliśmy przy chusteczkach i pieluszkach pampers (zarówno te białe jak i zielone są ok). Mój synek widocznie uczulony był na coś z dady, bo i na chusteczki źle zareagował. Dobrze, że nie zrobiliśmy zapasów.
Ten filmik z basenem jest super

byliśmy wczoraj u pediatry, mój synio waży 5760

Dobrze przybiera na wadze. Niestety ma napięcie mięśni, w poniedziałek idziemy do rehabilitanta. Dziewczyny, które mają problem z karmieniem - kiedy dzidzia płacze przy cycku, napięcie mięśni może być powodem - niewygodnie małemu jest w niektórych pozycjach, w tym właśnie podczas karmienia piersią. Choć z karmieniem u nas już troszkę jakby lepiej, rzadziej płacz, butlę znowu dostaje tylko na noc. na rzadkie robienie kupek (znowu co 4-5 dni) Łukaszek dostał debridat, od wczoraj stosuję, ale kupki jeszcze nie ma. Na bóle brzuszka dostaliśmy też skierowanie na usg jamy brzusznej, badanie dopiero w marcu, ale jestem zadowolona z wizyty, bo wiele się dowiedziałam i wiele wątpliwości pani doktor rozwiała. Na szczęście napięcie mięśni nie jest duże i być może kilka ćwiczeń wystarczy, ma to ocenić rehabilitant. Główkę synio ma twardą, więc nie odkształci mu się już

ciemiączko ładnie się zmniejsza.
ja chyba czymś się przytrułam, bo mdli mnie od wczoraj i brzuch boli. A w nocy miałam dreszcze, także dziś lekki dzień - choć po południu koleżanka do nas wpada. Na szczęście mam posprzątane już, ciastka i obiad zrobiony, więc do wizyty mam luz. Mam nadzieję, że synek pozwoli mamie dziś poleniu*chować.