reklama

Mamy majowe 2009

velvet dokładnie, nie my pierwsze i nie my ostatnie! a pokrzyczeć zawsze możemy:)

nina biedna jesteś, niezłe przejścia.. ale żeby trzech lekarzy i żaden się nie poznał?
 
reklama
aga_k_m lozeczko juz jest na wlasciwym miejscu, tylko czekam na posciel.
Zamowilam i 28.04 dostalam wiadomosc, ze w ciagu 2-5 dni wysla paczke do mnie. Wczoraj byl juz 5 dzien roboczy, wiec w najgorszym wypadku posciel juz jedzie do mnie.
Pczywiscie ja ja chce juz! :-D

Jeszcze nie wyjelam materaca z folii. Balam sie, ze koty beda spacerowac, ale nie pojawiaja sie tam, wiec chyba wyjme.
 
a właśnie miałam się Ciebie pytać Slonko - jak łóżeczko i pościel. Ja w sumie dopiero w poniedziałek "ubrałam" łóżeczko. Przez 2 tygodnie je wietrzyłam. a no i póki co ochraniaczy nie zakladałam - nie chcę aby koty mialy z nimi styczność, dlatego przykryłam póki co wszystko kocem.. i czekamy :)))
echhh to czekanie jest najgorsze...ja ubrałam pościel już dawno ale tez jest schowan by się nie kurzyła...ostatnio odkurzałam przewijak i wózek...cholera...
 
Hiehie.... Jak bylam w przychodni w poniedzialek to wlasnie taka Pani, trzeci raz juz w ciazy mowila, ze wlasnie polozne jej tak caly czas mowily, jeszcze troche, jeszcze troche i to tak przez kilka godzin... ;) Miala pecha bo lezala na wprost zegarka ;-)

Ale uwierz mi, takie gadanie "jeszcze trochę" bardzo pomaga, bo w gruncie rzeczy Ty dokładnie nie wiesz ile jeszcze tylko one. A wyobraź sobie jakby powiedziały : "pani slonkoonline , jeszcze trzy godziny parcia i zobaczy pani swoją Julcię... " :-D:-D:-D To pomyśl jakbyś zareagowała :tak: Zakładam się o co chcesz, że w tym momencie opadasz z sił, bluzgasz wszystkich i błagasz o cesarkę :tak::-D:tak:
 
nina2003- kochana wspolczuje ci, to kurcze ktos powinien zrobic ci naormalnie usg i stwierdzic jak maluszek lezy a nie prorokowac i robic z ciebie idiotke! co za lekarze- masakra

moniqsan- ja juz mam naprawde dosc, to czekanie mnie dobije kiedys, moj maz i rodzina czekaja jak na szpilkach ale skoro lekarz mi mowil ze juz na dlugi weekend mam byc spakowana to jak tu nie oszalec :confused:, a ja calymi dniami mam skurcze a tu nic sie nie rusza, szkoda mi tej mojej corci, bo ile moze malenstwo wytrzymac takich skurczy i zmniejszania sie domku:confused: ciagle jak skurcze odpuszczaja to sie rozpycha - wcale jej sie nie dziwie
 
confi tylko cierpliwością i systematycznymi "ćwiczeniami" możemy przyspieszyć poród! hehe... no to chociaż nie będziemy się o Ciebie martwić na przyszłość...

lece robić obiadek, za godzinke siostra na kawe ma wpaść... he he, miłego dnia dziewoje!
 
velvet to fakt. Jak znam swoj temperament to kazdy z osobna dostal by nowe imie ;-)

nina2003 Ja tez mam, jak to okreslil lekarz "posladki". Nawet bylam zaskoczona, jak wepchnal lapsko i potwierdzil, ze nie ma glowy tam na dole. Kazal od razu po przyjsciu do szpitala krzyczec, ze sa "posladki". Oczywiscie jakby cos sie stalo i wczesniej przed planowanym CC mialabym rodzic.
No i powiedzial przede wszystkim, ze mozna rodzic posladki przez SN, ale u pierworodki jest to ryzykowne!
Konowaly pierniczone w tym szpitalu u Ciebie! To nawet nie raczyl zrobic USG? Nogi mu sie z glowa pomylily jak badal Cie?
 
ankzoc - mam nadzieję, że się maluchowi nie odmieni z tym spokojem ... ?? Ostatniej nocy leżąc obok mnie przez 3 godziny zamiast spać , to oglądał świat i moją osobę. A ja ledwo się trzymałam , żeby nie zasnąć. Potem zaczął się tulić i szukać jedzonka :-)
 
Przepraszam, ze pisze czarny scenariusz, ale jakby cos sie stalo? Bo jednak rodzilabys SN. Jakby Ci cos peklo?
Ja pier....! Normalnie czlowieka krew zalewa! No wziasc i tylko po mordach lac!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry