reklama

Mamy majowe 2009

reklama
dziewczyny ale mam sajgon w mieszkaniu...czwarty dzień gładzą ściany na klatce schodowej...pył jest taki drobny ze wdziera się każą najmniejsza nawet szparką....
tak wygląda mój telewizor...i to nie jest kurz :baffled:

Picasa Web Albums - Aśka - ...

masakra, chyba się wybiore na jakiś spacer bo nie moge oddychac...juz przykryłam łóżeczko i wózek ...
 
Witam majóweczki
Nadal jesteśmy 2w1

Patusia - straszne rzeczy przeszłaś ale widać że warto bo Emilcia śliczniutka i taka czarnulka

A ile dni po porodzie można wyjść na spacerek z maluszkiem? Oczywiście jak pogoda dopisuje
 
confi -wspolczuje, faktycznie idz na spacerek

marychna21- polozna nam mowila ze przy takiej pogodzie po tygodniu spokojnie,
 
Ostatnia edycja:
confi - to się można wkurzyć. Człowiek się stara żeby wszystko dla dzidzi było czyściutkie i świeże a te dziady dokładają ci roboty i to na ostatnich nogach:wściekła/y:
 
patusia- dziekuje kochaniutka za odpowiedz.. troszke mnie uspokoilas..:-) choc i tak troszke sie boje zeby tylko wszytsko poszlo ok i zeby z malym bylo ok;-) jeszcze 8 dni:)

cos sie imagination nie odzywa,, gdzie jestes kochana???:confused:
 
Jestem jestem :tak: Ale miło, ze się martwicie:-)
Jakoś tak nie chciało mi się odpalać laptopa i zaglądać, stąd taka długa nieobecność;-) Nadrobić Was to masakra, więc wybaczcie, ze tego nie zrobię:zawstydzona/y:

Confi
, no rzeczywiście masz sajgon w domu:szok: nie zazdroszczę... Dodałam Cię do ulubionych w albumie Picassa;-)

Ja dziś od rana byłam na badaniach zleconych przez gina. Tylko morfologia i mocz, no ale zawsze;-) Potem na 'śniadaniu' w McDonald'sie i w domu naopychałam się waflami z bitą śmietaną (aż całą tą tubę zmarnowałam, a wczoraj kupiona) i lodem :-) Trzeba sobie dogadzać :-D
W poniedziałek znów mnie czeka męczarnia na poczekalni... ale to już chyba ostatnia wizyta będzie, o ile do niej nie urodzę:-p
Czuję się dziś dość dziwnie... Ostatnie kilka dni było lepiej, bo nie miewałam skurczy, ani bólu kręgosłupa, za to dzisiaj mój organizm nadrabia zaległości:baffled: Kręgosłup boli, zwłaszcza jak leżę. Skurcze lekkie i rzadkie, ale są i bolą... Boli mnie podbrzusze tak jak ostatnio (mniej wiecej szyjka) i chodzę jak pingwin... nie dość, ze baaaaaaaardzo wolno, to jeszcze mam wrażenie, ze się bujam na boki:-p
Ale jakos się trzymam nadal w dwupaku;-)

Kochane, nie pamietam czy to tutaj, ale kiedys pisałyscie o szarym mydle w płynie i padła nazwa... o ile mnie pamięć nie myli był to Biały Jeleń...:confused: Nie mylę się:confused: Ja kupiłam dzisiaj właśnie takie mydełko w rosmanie i spakowałam do szpitala... Poza tym mam Bepanten:tak:
Teraz oczekuję na zjawienie się mojej połówki, więc na chwilkę obecną mówię Wam papa :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam wszystkich,
ja dalej 2w1 i powiem wam, ze juz zaczynam sie niepokoic i martwic. To juz 8 dzien po terminie.
dzidzia na szczescie rusza sie dosc czesto, ale i tak sie boje, ze zaraz wody beda zielone, albo lozysko nie bedzie pracowalo jak trzeba.
ja juz powoli trace nadzieje na poród naturalny, a tak bardzo chcialam.
juz naprawde brak mi sil na to wyczekiwanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry