reklama

Mamy majowe 2009

Helloo Kochane Mamuśki :-D:-D:-D

a nam właśnie stuknął dzisiaj pierwszy miesiąc:tak::-):-):-) superrrr!!! Ale w nocy nie bylo kolorowo - Mała zrobiła nam powtórke z porodowki (od 22:00 do 2:30 nie spała!!! Cały czas płakała-uspokajala sie jedynie jak ja bralismy na rece, bądz dawałam jej cycka to ciumkania - ale to byla dla mnie zgroza, bo ostatnio zmasakrowała mi brodawki i w dzien odciagalam pokarm aby oszczedzic sobie dodatkowego bolu). Dzisiaj chodziłam z deka nietomna - a najgorsze bylo to ze rano mialysmy pojechacdo pediatry na kontrole:-(
Pojechałysmy w poludnie. Jestem średnio zadowolona z wizyty :dry: No bo jak byc w ogole zadowolonym, jezeli ja mowie doktorowi, ze przyszlam na kontrole, zeto nasza pierwsza wizyta, a on do mnie... "No ale co dolega??",ehhh... O wszystkim ja musiałam mu mówic - bo sam o nic nie pytał!!! Cale szczęscie jeszcze tylko raz bedziemy mialy z nim stycznosc. Pozniej bedzie juz nasza doktorka:tak::happy2:
Mała wazy 4820 g (urodzila sie z waga 3650 g, a przy wyjsciu ze szpitala miala 3560g) - wiec przybrała prawie 1300g !!! (pomimo wiecznego ulewania(po kazdym karmieniu:-() -nawet lekarzowi ulala na stolik, hehe - a bylo to jakies 40 minut po karmieniu . Niestety nie zmierzył jej wiec nie wiem ile urosla :-(
Co do ulewania -na noc moge nadal stosowac mleczko Enfamil 1 A.R. I po prostu cierpliwie musimy przeczekac ten ciezki okres z zycia Jagi. Dostałysmy tez kropelki, które niby maja pomóc - zobaczymy czy dadzą radę :confused:
A do ortopedy jestesmy zapisane dopiero na 29 lipca :szok: Bedzie to 9 tydzien i nie wiem czy nie lepiej pojsc z nia prywatnie szybciej - jak radzicie??
 
reklama
:-D:-D:-D:-D:-Dslonko my tez mnielismy taka sytuacje.diana byla co prawda mniejsza.w nocy przewijalismy ja i ja poszlam po pieluszke (zaspana bylam i zapomialam przygotowac) tatus zaczal zabawiac placzaco corcie a ta w odwet fontanne kupki,niedosc ze tatusia tio i jeszcze pol sciany obkuokala :-D:-D:-D:-D ale smiechu mnielismy nie lada, przynajmniej ja :-D:-D:-D:-D bo tatus juz sie nie zbliza do przewijania :-(:-(
a co do przewijania to mnie wkorza jak zmienie jej pieluszke a ona na zlosc ogromiasta kupke albo siusiu zrobi i jeszcze raz :-):-):-)
 
mamstud - ja tez mam obronę lada chwila (11 lipca), ale przełozyłam ją na wrzesien - nie dam rady wszystkiego nadgonic (zakonczyc prace, zlozyc ja, i nalezycie nauczyc sie na obrone)
Zyczę Ci duuuuzo siły i cierpliwości - musisz byc silna i dla maluszka (wiadomo jak stres dziala na dzidzie) i dla starszaka - jemu teraz jestes jeszcze bardziej potrzebna (tata jest fajny, ale mama jest Kochańsza):happy2:
A co do dietki - Kochana podziel sie z nami tymi 5-cioma skladnikami, może ja Ci potowarzyszę (muszę zwalic z siebie jeszcze 7 kg:-() - zawsze bedzie Ci razniej, a cyca póki co nie odstawiaj:tak:

cisowianka, monika1977 - witajcie Kochane w naszym Kręgu :tak::-) udzielajcie sie (w miarę mozliwości) czesto!!!:-D

tsarina - Kochana... Jakbym widziała sytuacje w naszym gniazdku.. Z ta róznicą, że dla mojego M wizyty u lekarza/sprawy rodzinne sa na pierwszym miejscu (czasami tylko wypomina czego on to dla nas nie robi, a przeciez PRACUJE!!!). Ale nocki wygladaja identyko! jak Mała placze to pozaklada sobie na glowe ze trzy poduchy i drze sie, ze On przeciez o 7:00 do pracy idzie, no i jak On bedzie w tej pracy wygladał i funkcjonował:wściekła/y:ehhh... Ale ja wtedy na spokojnie OGŁASZAM, że ja nie pracuje 8-9godzin, tylko mam pełna 24h opiekę i tez juz nie wyrabiam, po czym zostawiam Mała (ryczaca) na przewijaku/lozku i ide np. do wc badz kuchni (w koncu ja tez mam swoje bardzo zyciowe potrzeby) - w koncu to nie tylko moje dziecko!!! A jemu chyba nic sie nie stanie jezeli przez 15 minut w nocy potrzyma ja na rekach i sprobuje uspac. Powiem Ci, że nigdy Jej nie zostawil na pastwe losu.. A po moim powrocie z wc badz kuchni, i Jemu nerwy przechodza, a Jagoda nagle cudownie sie uspokaja:-D

Z przewijaniem M nie ma klopotów, klopot pojawilby sie pewnie gdyby trafil przy przewijaniu na "szybka kupkę" (mnie np. raz mloda potraktowała kupką po twarzy, hehe-fakt nie bylo tego duzo, ale cisnienie i rozbryzg godny podziwu:-Do siku nie bede wspominala,jak scisnie nozki to normalnie leje jak chlop!!! ) - powiedział ze jego zoładek by tego nie zniosl, i musiałby posprzatac wtedy po sobie i po niej, hehe

nina - ja tez pijam maslanke i herbatki.Od czasudo czasu mlodej tez podam herbatke z Hippa (100ml to jej porcja. Pewnie wypilaby i wiecej - ale ja jej nie daje:-p). Ale ja mieszam te dwie herbatki (koperek i rumianek - po poł łyz. kazdej) od 1tyg. Poki co nie mialysmy problemów z kupkami.

slonko - moja tez sie tak prezy, nozki kuli, pojawia sie czerwien na twarzy, no i... sporo pyrka:happy2: Po "baczku" wszystko przechodzi. A brzusio ma miekki :happy2:

kokoszko- ciesze sie, ze minął Wam problem kupkowy :tak::-D
 
No to Słonko chrzest bojowy przeszłaś:-);-).Filip często podczas przewijania robi niespodzianki.Zazwyczaj w "pełnym pakiecie":sika,ulewa i "kupczy"(co za brzydkie wyrażenie:sorry2:).Aga km lekarz na zastępstwie? Chyba tak bo takim to zazwyczaj wszystko wisi.Cieszyć się, że malutka tak super przybiera.A mleczko też na to ulewanie poskutkuje(u nas poprawa zaczęła być widoczna po dwóch tygodniach).Co do USG pojechaliśmy wczoraj a tu...lekarza nie ma.Wizyta umówiona w dniu wypisu(4 maja) i cholercia nawet nie raczyli zadzwonić, że lekarz będzie nieobecny.Tłukliśmy się 25 km z wrzeszczącym dzieckiem(pora kąpieli bo wizyta była na 19) a tu :wściekła/y:.Musimy czekać do 14 lipca.Żeby to jeszcze była wizyta refundowana:baffled:.
 
aga JAGODKA wiedziala ze doktor nie taki to sie z nim policzyla :)


Kornasia - ten doktor to tylko wygladal na doktora (chyba jakies przesilenie go dzis obewladnelo, hehe) - po prostu facet w fartuchu ze stetoskopem na szyji. Siedzial sobie i patrzyl jakos tak "otepiale". Kazał mi ja rozebrac, wiec ja rozbieralam i opowiadałam mu o niej. Powiedzialam o tym ulewaniu.. A On cisza... Wiec Jaga oblała mu stolik:-D:-D:-D Jak wstał do niej i zobaczyl "kałuże" na reczniku - zareagował tymi kropelkami.
Moja mama powiedziała, że bardzo dobrze zrobila - Facet na "zywca" zobaczyl "nasz"problem ;-)hehe

no ale - jeszcze tylko raz sie z nim zobaczymy - 8 lipca na szczepieniu (szczepienia sa w porannych godzinach, a On akurat tak dyżuruje):happy2:
 
Co do USG pojechaliśmy wczoraj a tu...lekarza nie ma.Wizyta umówiona w dniu wypisu(4 maja) i cholercia nawet nie raczyli zadzwonić, że lekarz będzie nieobecny.Tłukliśmy się 25 km z wrzeszczącym dzieckiem(pora kąpieli bo wizyta była na 19) a tu :wściekła/y:.Musimy czekać do 14 lipca.Żeby to jeszcze była wizyta refundowana:baffled:.

a nie jest refundowana??hmmm... cholera - to moze rzeczywiście podejde wczesniej z Mała prywatnie:confused: ehhh... Wiesz, boje sie tego,ze niedosc ze tak dlugo czeka sie na wizyte u ortopedy, to pewnie jeszcze bede musiala poczekac na "łaskawe" usg (słyszalam co nie co o szpitalnych (panstwowych) systemach, ehhh). Wybuchne jak okaze sie 29 lipca, ze to jest tylko wizyta, a na usg bede musiala poczekac kolejny miesiac.
 
Usg bioderek jest bezpłatne tylko,ze u nas w przychodni czy szpitalu czeka się nawet 4 miesiące.Ja byłam prywatnie w prywatnym szpitalu gdzie rodziłam:baffled:.Dlatego tak się wkurzyłam.Jakby to było z NFZ to jeszcze bym zrozumiała bo tam wiadomo ale prywatnie...chyba miałam jakiegoś pecha:wściekła/y:.
 
Witam mamusie
Dawno nie pisałam bo jakoś nie miałam czasu hehe
Też niestety muszę dołączyć do grona tych obkupkanych i osikanych wielokrotnie.
Mój Tomuś jak się spiął do miałam do prania bluzę, koszulkę, spodnie i jeszcze jego pościel która była 2 metry dalej. Taki miał rozbryzg. Ale co się z tego pośmiałyśmy z teściową to nasze. A ja nie wiedziałam kogo najpierw myć, jego czy siebie :):-D
 
reklama
Ja też doświadczyłam incydentów z siusianiem i kupkaniem poza pampersy :tak:
I mnie wcale do śmiechu nie było :baffled:
Lilianka pierwsze kilka-kilkanaście dni robiła kupkę praktycznie przy każdej zmianie pieluszki. Byłam przerażona, bo myślałam że to się nigdy nie skończy. Już myślałam że to może moja wina, że mam jakiś trefny system zmieniania pieluszek, że w złym momencie itd
Teraz już raczej się to nie zdarza. Czasami potrafi leciutko obkupkać ręczniczek po kąpieli. Ale ja już jestem w tym aspekcie wyrobiona. No i opanowana.
Bo wtedy to nie wiedziałam gdzie ręce wkladać, obkupkane było wszystko i zwykle jak opanowałam już sytuację mała dodawała od siebie pożądne siuśnięcie :-D:-D:-D
Spryciura jedna :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry