reklama

Mamy majowe 2009

hej dziewczyny
a ja mam kolejne zmartwienie..bo Kasia chyba jednak ma skazę białkową..wczoraj zjadłam trochę więcej nabiału niż zwykle..dwie szklanki maślanki, szklanka mleka, jogurt no i dzisiaj jest taki efekt że ma pełno krostek takich drobniusieńkich na klatce piersiowej, pleckach (u góry) nawet za uszkami:szok: o buźce to jużnie wspomnę...ale na buzi to już miała wcześniej...dzwoniłam do położnej poradziła odstawić wszystkie przetwory mleczne a w piątek chyba z nią pójdę do lekarza:confused:
raczej to nie będzie uczulenie od proszku skoro krostki są za uszkami..
 
reklama
Witam dziewczynki, jakoś nie mam czasu na pisanie na dwóch wątkach, wiadomo, obowiazki.... Ale na bierząco Was podczytuję;-)
My juz po szczepieniu... Mieliśmy wyznaczone na jutro, ale juz dzisiaj pokuto mi dzieciaka:-(
W związku ze skazą białkową musiałam skończyć opakowanie bebika i zmienić mleko. Tak więc dzis rano mi się skończyło i zadzwoniłam do pediatry by sie dowiedzieć jakie mleczko mam kupić, bo do jutra Mały nie wtrzymałby na samej piersi... No i pani doktor kazała mi z Nim przyjechać, bo ona tak nie widząc dziecka nie moze nic powiedzieć. Więc pojechaliśmy... No i okazało się, ze to jest dopiero podejrzenie o skazę, bardziej nietolerancja. Kazała dawać mleko HA (Bebiko, Bebilon, lub Nan) i zobaczyć... Jak po 2 tygodniach nadal buxka bedzie taka, to jednak to skaza i trzeba będzie na stałę wprowadzic mleko dla AZS, czyli Nutramigen (czy jakos tak). Powiedziałam też o Jego problemach z brzuszkiem. Miał wzdęty i dostaliśmy jakieś kropelki i coś jeszcze (nie pamietam w tej chwili co, a nie chce mi się sprawdzać). No i pani doktor mówiła, ze skoro juz jesteśmy to po co jutro znów na szczepienie przychodzic, jak można od razu Go zaszczepić. A więc zaszczepiliśmy... Zwazono mi maluszka i doznałam szoku... Waży 5,44kg:szok: Przez 6 tygodni od porodu przytył 1,5kg... dużo wg mnie;-) Co do miary, to zmierzono tylko obwód klatki i główki, główka o 2cm urosła:biggrin2:
Mały bardzo płakał, bo miał 3 szczepienia w 3 wkłuciach, gdyż na te 3w1 mnie nie stać, bo to wydatek rzędu 200 czy 300zl, a na takie cos mnie nie stać. Płakał strasznie, ale jakoś daliśmy radę. Ja cała się trzęsłam trzymając Go, ale na szczęście udało sie bez i mojego płaczu ufff;-) Potem w drodze do domu slicznie zasnął. W domu czasami popłakiwał, ale jak wzięłam na ręce to wtulił się i zasnął. Teraz też zjadł i śpi :tak:
Tylko, ze miał bardzo zadką kupę:baffled: Nie wiem czy to reakcja na szczepienie, czy na sałatę, którą zjadłam rano... A moze na coś jeszcze innego?:confused: Jak znów zrobi taka kupkę, to zadzwonie do pediatry, bo się zaniepokoiłam:zawstydzona/y:

A co najgorsze, w aptece na leki + mleko wydałam prawie 100zł:szok: Jak T powiem, to sie zalamie:nerd:

A to mój królewicz + Jego uwieczniony w ułamku sekundy uśmiech:biggrin2:
 
Imagination- ślicznyten Twój Tomuś. Pierwsze(nieświadome)uśmiechy powalają:rofl:Napisałaś, że mały przybrał 1,5 kg w 6 tygodni, Filip tyle przybrał w 3 tyg:baffled:.
Też byliśmy dziś na wizycie ale kontrolnej po antybiotyku.Szczepienia mamy we wtorek koszt 490 zł:baffled:.
Co do kupki Tomusia to raczej nie sałata tylko pewnie szczepienia(u starszaka tez tak miałam 3 dni miał lekką biegunkę) ale jeśli. cie nie uspokoiłam to dla własnego spokoju skonsultuj z lekarzem;-)
 
Imagination- ślicznyten Twój Tomuś. Pierwsze(nieświadome)uśmiechy powalają:rofl:Napisałaś, że mały przybrał 1,5 kg w 6 tygodni, Filip tyle przybrał w 3 tyg:baffled:.
Też byliśmy dziś na wizycie ale kontrolnej po antybiotyku.Szczepienia mamy we wtorek koszt 490 zł:baffled:.
Co do kupki Tomusia to raczej nie sałata tylko pewnie szczepienia(u starszaka tez tak miałam 3 dni miał lekką biegunkę) ale jeśli. cie nie uspokoiłam to dla własnego spokoju skonsultuj z lekarzem;-)
Pół kilo tygodniowo, nieźle:szok::-D
Tomus powoli świadomie się smieje, bo aptrzy na mnie i jak coś do Niego mówię to ten w śmiech:-) A najzabawniejsze w tym jest jak mówie, że Go oddam, ze łobuz itp. to się uśmiecha, jakby mnie wyśmiewał:-D Lub jak ma cyca w buźce i Go pobudzam by pił, to tez nieraz:-D Cudny ten mój Maluszek:-):-):-)
Boziu, te szczepionki są tak cholernie drogie, ze masakra:szok::-( Ja planuję zaszczepić z tych płatnych jedynie na pneumokoki, gdyż sama niedawno przechodziłam uro-sepsę (zakażenie moczu) i cudem uniknęłam śmierci:zawstydzona/y:
Mam nadzieję, ze nie będzie miał juz biegunki, bo pewnie Go to meczy... Puki co już długo śpi... wymęczyli Go w poradni.
Idę i ja odpocząc troszkę. Miłęgo dnia i buziaki dla Waszych kruszynek:-)
 
A my stwierdziliśmy z mężem że mogliśmy nie brać tych płatnych szczepionek. Wzięliśmy 5w1, zapłaciliśmy 109 (to i tam malutko, bo one potrafią nawet 160 kosztować), mała miała 2 wkłucia ... i Ona chyba nawet się nie zorientowała że ktoś ją ukłuł. Nie zrobiła nawet minki, tylko patrzyła tak jak przed szczepieniem w ten sam plakat.
Moje dzielne dziecko :-)
Ja jednak na rotawirusy szczepię.
Co chwila jakaś znajoma opowiada jak to spędziła z dzieckiem w szpitalu 2 tygdonie z potężnym odwodnieniem, wymiotami i biegunką właśnie z powodu rotawirusów. 80 przypadków śmiertelnych w Polsce rocznie też mnie odpowiednio zmobilizowało :shocked2:
 
Ale te dzieciaczki wszystkie śliczne są. Ja się zastanawiam czy można kochać bardziej, niż mama kocha swoje dzieciątko.
A my też po szczepieniu. Mały przy wkłuciach nie płakał bardzo, ale w domu to było :darcie się". Kupiłam Viburcol i pomogło uspokoił się i po trzech godzinach płaczu usnął. Wydaje mi się, że lekarzom namawiającym na szczepienia chodzi też o kasę dla przychodni. W końcu to przychodnia zarabia.
A mój synek przez 6 tygodni przybrał 2400 gram.
Napiszcie ile u Was kosztują pneumokoki, bo nie wiem czy szczepić czy nie.
 
u nas pneumokoki chyba 300 zł...ale pewności nie mam

a moja kruszynka dzisiaj cały dzień śpi:baffled: chyba ta pogoda na nią tak działa.....
ja bym mogła dużo zrobić ale też jakoś nie mam weny...siedzię i gapię się na nią albo na telewizor:-)
od dzisiaj nie jem przetworów mlecznych i zobaczymy czy to coś zmieni

confi mam do Ciebie pytanie..miałam Ci pisać smsa ale nie chcę głowy zawracać..
bo Twój malutki też ma problemy z cerą i z tego co kojarzę to u Was jest trądzik..napisz mi gdzie on ma te krostki?? tylko na buźce??? czy np ma je za uszkami??? i jakie one są???
 
reklama
A my stwierdziliśmy z mężem że mogliśmy nie brać tych płatnych szczepionek. Wzięliśmy 5w1, zapłaciliśmy 109 (to i tam malutko, bo one potrafią nawet 160 kosztować), mała miała 2 wkłucia ... i Ona chyba nawet się nie zorientowała że ktoś ją ukłuł. Nie zrobiła nawet minki, tylko patrzyła tak jak przed szczepieniem w ten sam plakat.
Moje dzielne dziecko :-)
Ja jednak na rotawirusy szczepię.
Co chwila jakaś znajoma opowiada jak to spędziła z dzieckiem w szpitalu 2 tygdonie z potężnym odwodnieniem, wymiotami i biegunką właśnie z powodu rotawirusów. 80 przypadków śmiertelnych w Polsce rocznie też mnie odpowiednio zmobilizowało :shocked2:
Witam .
Monigsan , a tak z ciekawości ile kosztuje szczepionka od rotawirusów?Którą wybrałaś bo mi pediatra mówil o dwóch rodzajach. Ja również będę szczepić małego .Tomek również dostanie szczepionki 5w1-pediatra twierdzi,że dla niego wskazane ze względu na wcześniactwo.U starszego synka odradzono mi tych szczepien a teraz namawiają więc trochę zgłupiałm.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry