reklama

Mamy majowe 2009

reklama
moniqsan- ja synka na noc ubieram w pajacyka i przykrywam kołderką(ma letnią)Wcześnie tak jak ty ubierałam go w samo body, ale jak go rano brałam raczki miał zimne.Kocyk na noc u nas sie nie sprawdza. bo mały wierzga nogami i odkrywa sie. Przez dzien jak śpi to go nakryje kocykiem albo samą pieluszką tetrową(w zalezności od st. C) , ale wtedy w każdej chwili mogę go spowrotem przykryć.
 
moniqsan- ja synka na noc ubieram w pajacyka
No właśnie :-( w pajacyka
Ale u nas to nie przejdzie. Po kąpieli muszę córcię ubrać w to, w czym będzie spała i w tym ją karmić (zasypia na noc już przy cycu i nie budzi się). Gdybym ją ubierała w pajacyka, rozpłynęłaby mi się przy karmieniu (z gorąca). A gdybym ją miała po karmieniu przebierać to by się na całego rozbudziła :sorry: No i taki mam problem. Niby błahostka a nie wiem jak rozwiązać :sorry: Mąż przykrywał ją ściśle kocykiem (wkładał głęboko końce za materac z jednej i z drugiej srony), ale naciągnięte to jak struna i jakoś mi się taki sposób nie podoba :-(
Sama nie wiem :baffled:
Zapytałam mamę o to .... Najpierw powiedziała że się nie rozkopywałam, ale szybko przypomniała sobie że jednak nie, jednak nie byłam złotym dzieckiem i tata wiązał rogi pościeli do szczebelków łóżeczka :rofl2::rofl2::rofl2::-D
 
Tsarinko-To zupełnie normalne, ze malutka tyle wypija. Filip ma identycznie.Pytałam pediatrę oznajmił, że dziecko samo się nie przekarmi(mogą to zrobić tylko nadgorliwi rodzice) je tyle ile potrzebuje i tak często jak potrzebuje ,Fifi czasem je co 2 godz a czasem i 4 nie pije.Zazwyczaj wypija 150 ml ale zdarza się, że wypije 80ml i jeszcze z 20 ml zwróci:baffled:.
Aneteczko-My basen już zaliczyliśmy dwa razy(zdjęcie mojego pływaczka kilka postów wcześniej)a za dwa tygodnie idziemy na pierwsze zajęcia:tak:z nauki pływania;-)
 
Moniqsan...ja Damiana ubieram tylko w body,ale my mamy mieszkanie od strony południowej i u nas jest zawsze ciepło, nawet za ciepło czasami. Ja jednak wychodzę z założenia ,ze jak maluch ma chłodne rączki czy stópki to nic takiego, dzieci jak jest im za zimno to płaczą i trzęsą bródką, Dami czasem miewa "gęsią skórkę" to wtedy zakładam mu skarpetki. Ważne by karczek był ciepły a u nas czasem jest tak ,ze Mały ma rączki chłodne ale reszta jest spocona i nie mam wtedy sumienia go opatulać. Ja tez zawsze miałam chłodne rece i stopy i doszłam do wniosku ,że Dami odziedziczył to po mnie.
Dziś u nas jest duszno i Damian lezy w samym pampersie bo już w rampersie darł się jak opętany...zdjęłam go i nastała błoga cisza przerywana jedynie gulgotem ulgi :-D po karmieniu przekręciłam go na brzuszek bo lubi w tej pozycji odbijać i poszłam do wc , jak wrócilam zastałam oto taki obrazek :szok: :-D

14t31o6.jpg

nie spodziewałam się ,zę zaśnie na brzuszku , super bo ortopeda zalecił często na brzuszku kłaśc a tu mam dwa w jednym :-)
Moje zamierzenie by przyzwyczaić Damiego do chłodu sprawdziło się i bardzo się cieszę. Mieszkamy nad morzem a tu prawie zawsze wieje...nie wyobrażam sobie biegać z nim non stop do lekarza z przeziębieniem więc go przyzwyczaiłam do warunków panujących w miejscu zamieszkania :tak:
 
Ja Filipka po kazdym karmieniu kłade na brzuszek.Ta pozycja bardzo mu sie podoba.A jeszcze jak ma na przeciw siebie telewizor to jest w niebo wzięty .Potrafi tak lezec z 15minut.A jak mu sie znudzi to zaczyna troszke kwękać. Natomiast w nocy po karmieniu zasypia na brzusiu i spi w takiej pozycji ok 30 minut na naszym lózku, pózniej wkładam go do łóżeczka, ale układam wtedy na boczku.
 
Mój na brzuszku za bardzo już nie lubi leżeć. Jednak czasami, kiedy w nocy się kręci, wierci i mam wrażenie, że zaraz się obudzi, często tylko zmiana pozycji pomaga i mały śpi jeszcze nawet do 2 godzin, czy to na brzuchu, czy na boczku.
Co do zimnych nóżek i rączek, rzeczywiście słyszałam to nawet od położnej, że nie należy patrzeć na rączki i nóżki, tylko na kark, bo nóżki mogą być chłodne a dziecku może być wystarczająco ciepło.
 
a my wariujemy z tą pogodą. mamy wszystko pootwierane na oścież a tem w mieszkaniu nie spada poniżej 28st.C, a za oknami 33st.C! A do słońca 40st.C! Izke zaraz wrzuce do wanienki, niech skorzysta z chłodnej wody (w granicach rozsądku!)

a jak Wy sobie radzicie?
 
mamy wszystko pootwierane na oścież a tem w mieszkaniu nie spada poniżej 28st.C, a za oknami 33st.C!

Tsarina, bo źle robisz :no:
Mnie mój mądry mąż nauczył że w upały nie otwiera się okien! Bo się do domu wpuszcza to gorące powietrze :sorry: Na czas kiedy jest taki skwar okna powinny być pozamykane, a otwiera się wtedy kiedy temperatura spada - pod wieczór, na noc, do południa. Bo tak sprawiamy, że do domu w którym jest 23-25 stopni
wpuszczamy 35 stopniowe powietrze :baffled:
A radzić sobie z tym można w jedyny sposób - wiatrak elektryczny (chyba że wolisz hardcore Wachlarz Flamenco (687969628) - Aukcje internetowe Allegro :laugh2::-D:rolleyes::rolleyes2:;-) ) no i właśnie chłodne kąpiele (czytałam że można dzieciom robić kilka razy, pewnie w miarę potrzeb i cierpliwości :tak: )

Confi
Ja też małą od początku trzymam na zimnym wychowie. Oczywiście ku palpitacjom serca mojej mamy. Ostatnio jak w upalny dzień byliśmy na spacerze, zaglądałam mamom do wózków i Lilianka była jedynym dzieckiem w samej sukieneczce na ramiączkach bez skarpetek/rajstopek i bluzeczki. Zdarzało mi się widziec nawet dzieci przykryte polarowymi kocykami, Bo że ubrane jak na jesień to normalka.

Mnie tylko chodzi o noc :-( Kiedy mała jest naprawdę wychłodzona :-( I nie sprawdzam rączek ani nóżek tylko właśnie kark (tak nas na szkole rodzenia też uczono). Do tego dochodzi moja świadomość, że ja się przecież w nocy nakryłam no i mi jej szkoda :-(
Teraz też Lilia leży w pamperze :tak: (i tak się poci przy większym kopanku czy przy karmieniu :sorry:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
confi - haha super pozycja młodego :-) właśnie tak śpi mój synek jak go na brzuszek tylko położe :eek::-D:-D
ale wam zazdroszczę że tak ciepło u was, dzieciaszki a samych pampersach latają :sorry: u nas chłodno i deszczowo :-( właśnie tata wyszedł z synkiem na spacer, zapobiegawczo wziął folię na wózek... a ja zostałam sobie w domku, zaraz ide do łóżeczka i czekam aż mi mleko w cycki napłynie bo normalnie dziś jest masakra :-(:-( mleka w cyckach brak, synek głodny, ciągle o cyca woła...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry