reklama

Mamy majowe 2009

Kornasia ale z tego co widze to Ty dopiero zalicytowałaś chustę :confused:
licytacja jeszcze nie równa się kupno, bo może Cię ktoś przebić .

Barmanka a co się zastanawiasz ? Kupuj kobieto i noś Marcelka ile wlezie :-D

a my po wybuchu histerii...ze strony mojego syna, ja dołączyłam później :baffled:
nie wiem co się z nim dzieje, nie mogę go na krok odstąpić. Musiałam zmyć naczynia z nim w chuście podczas czego oczywiście płakała a ja razem z nim :-(
Potem jeszcze długo nie mogłam go uspokoić...
W ogóle chyba mam delikatnego baby bluesa...czuję się zaniedbana i samotna. M całymi dniami w pracy a jak już wróci to myśli tylko o sobie, głownie siedzi przed kompem albo zajmuje swoją osobą :baffled:
nikt mnie nie odwiedza ,a jak zaproponowałam koleżance ostatnio spacer bo ma córkę o miesiąc starszą od Damiana i siedzi na działce na mojej dzielnicy to wymyślała, wymyślała az w końcu dałąm sobie spokój ...
qrwa...zła jestem bo jestem z wszystkim sama. Nie dośc ,ze nie znosze tego klaustrofobicznego mieszkania w którym teraz mieszkamy to jeszcze musze cale dnie w nim siedzieć z wrzeszczącym dzieckiem. Moja przyjaciólka ma słomiany zapał i potrafi tylko gadać ze "przyjedzie i mnie odciąży" moja mama gdzieś w Zakopanem siedzi, kuzynka ma swój świat odkąd poznała faceta, brat nie ma czasu bo sam ma dwójkę dzieci, nawet po to by zobaczyli naszego syna musieliśmy my jechać do nich ...:baffled: bo inaczej nawet by go nie widzieli. Echhh
Sorry za te wywody ale coś we mnie pękło....nawet ta pogoda mnie wqrwia bo nigdzie z małym wyjśc nie mogę...za gorąco
Szlag by to....
Idę oglądać Prison Break bo co mi zostało, nawet kablówkę nam wyłączyli bo rezygnuja z telewizji analogowej na rzecz cyfrówki i mam teraz 3 programy ściągnięte z rury za oknem :baffled: wszystko jest totalną prowizorką...grrr
 
reklama
Confi kochana widzę, że masz wyjątkowo wisielczy nastój... Pocieszę Cię, że jeszcze niedawno siedziałam w domu i wiecznie płakałam, bo tak mi tam było źle. Męża ciągle nie ma, bo jak jedzie w trase to wraca po kilku dniach, a ja ciągle sama. Nawet jak ktoś mnie odwiedził to na chwilkę i każdy zmykał do domu. A ja ciągle sama i sama. Do tego miałam problemy żeby wyjść z domu, bo taką d....tą mamy klatkę schodową, że nie mogłam sobie z wózkiem poradzić. A jak już w końcu wyszłam z tego ch.....ego mieszkania to nawet nie miałam z Małą gdzie pójść, bo niestety w centrum Katowic kompletnie nie ma gdzie iść. W końcu z tego wszystkiego wylądowałam u teściów, bo miałam już doła totalnego. A tu mam do kogo buzię otworzyć i ma mi kto wózek znieść. No i przede wszystkim mam tu gdzie z Małą pospacerować, a nawet jak mi się nie chce to chociaż na balkon ją wystawię, bo u siebie to nawet balkonu nie mam. A w końcu zapadła decyzja o kupnie mieszkania. Ja je już widziałam, a za 2 godziny mąż wróci z trasy i pojedziemy je jeszcze raz obejrzeć. I już jestem cała szczęśliwa, bo jest winda i blisko plac zabaw (na przyszłość) i park.
K.M. współczuję podejścia Twojego męża. Ja nie wiem co bym mojemu zrobiła. Po ślubie też nie pracowałam, a teraz on zarobi o wiele więcej ode mnie. A jakby mi powiedział, że coś jest jego, a nie nasze to chyba bym tej rzeczy więcej nie dotknęła. Ale szybko bym mu się w jakiś sposób odwdzięczyła za to!
 
BARMANKO bo pentelka wysle do mojej siostry do Polski a dopiero ona do mnie wiec to troszke potrfa... moja siostra tez sobie zamowila i jeszcze czerwien dla bratowej :-) mam tylko nadzieje ze troche mi posluzy bo to nie oryginalna , tylko szyta

CONFI masz racje :-) ale jezeli ktos mnie przebije to wtedy kupie na KUP TERAZ za 69,00 zl ale z tego co obserwowalam aukcje to na razie jest male zainteresowanie....
 
BARMANKO bo pentelka wysle do mojej siostry do Polski a dopiero ona do mnie wiec to troszke potrfa... moja siostra tez sobie zamowila i jeszcze czerwien dla bratowej :-) mam tylko nadzieje ze troche mi posluzy bo to nie oryginalna , tylko szyta

CONFI masz racje :-) ale jezeli ktos mnie przebije to wtedy kupie na KUP TERAZ za 69,00 zl ale z tego co obserwowalam aukcje to na razie jest male zainteresowanie....
Oryginalne chusty też są szyte ;-)
głownie płaci się za metkę chociaz niektórzy twierdzą ze te chusty są z materiałów o nadprzyrodzonych właściwościach :-D

no ja już widzę 4 oferty na śliwkowej ;-)
ja kupiłam opcją Kup Teraz ...nie chciało mi się czekac
 
k.m. powiem krótko- choć Twoja reakcja jest b.drastyczna, obiema rękami sie pod nią podpisuję! No zabiłabym! Albo nie wiem jaką awanture bym zrobiła!

my walczymy z ziarniakiem. Od preparatu Lapis (ponoć już nie dostępny w aptekach) Iza Mirka ma cały czarny pępuszek, a za każdym razem jak pałeczką jej go ocieram, to ściągam taki szary martwy naskorek. Choć nosi to nazwę wypalania, jest bezbolesne. Tylko, że Iza Mirka ma czarny pępek a ja czarne slady na palcach- stąd wiem, że to bezbolesne! No, do momentu jak pumeksem muszę to z rąk ścierać, bo wyglądam jakbym płot malowała:sorry2::shocked2:

Narazie ziarniak widocznie się zmiejszył, ale zobaczymy jak się będzie zmieniał do środy i co chirurg powie...

dobrej nocki majóweczki! (dla nocnych mamuś też:-))
 
a ja mailam dzisiaj ciezki dzien,, niedojz ze maly rano wstal dalam cyca i myslalam ze pojdzie lulu jak zawsze a on gaworzy i chce sie bawic.. jakos udalo mi sie go uspac ale budzil sie co chwila i musialam co chwila go usypiac.. ehh obdzil sie ok 12... i od tej pory praktycznie nie spal az do usypiania nocnego.. no moze z dwoma jednogodzinnymi drzemkami kiedy bylismy na spacerku..ogolnie jestem wykonczona.. maly co chiwila beczal.. i sama nie wiem comu bylo..:/:baffled:
 
a ja mailam dzisiaj ciezki dzien,, niedojz ze maly rano wstal dalam cyca i myslalam ze pojdzie lulu jak zawsze a on gaworzy i chce sie bawic.. jakos udalo mi sie go uspac ale budzil sie co chwila i musialam co chwila go usypiac.. ehh obdzil sie ok 12... i od tej pory praktycznie nie spal az do usypiania nocnego.. no moze z dwoma jednogodzinnymi drzemkami kiedy bylismy na spacerku..ogolnie jestem wykonczona.. maly co chiwila beczal.. i sama nie wiem comu bylo..:/:baffled:
Tikanisiku...Kubuś miał po prostu dzień wrzaskuna, zwany przeze mnie dniem matki ...to znaczy ,żeby matkę wykończyć :-D inna sprawa to to ,ze może przeszkadza mu upał...
Nie przejmuj się ...jutro będzie lepiej
 
Tsarina super że dali wam lapis do domku bo ja wlasnie przez to że nie ma w aptekach musiałam jeźdźić z malym co dwa dni do chirurga!!!! I dobrze że jest szary !!!!żeby się swintuch cały suchy zrobił:) A co !!! Niech ma !!!:)Powodzenia w walce z tym cholerstwem.
A u nas podwiązywali ziarninę i ten szew co miał po podwiązaniu odpaść nie odpadł tylko wrósł i qrwa muszę znów do chirurga z synkiem iść. Umowiłam się na środę.Ech!!!
 
W ogóle chyba mam delikatnego baby bluesa...czuję się zaniedbana i samotna. M całymi dniami w pracy a jak już wróci to myśli tylko o sobie, głownie siedzi przed kompem albo zajmuje swoją osobą :baffled:
nikt mnie nie odwiedza ,a jak zaproponowałam koleżance ostatnio spacer bo ma córkę o miesiąc starszą od Damiana i siedzi na działce na mojej dzielnicy to wymyślała, wymyślała az w końcu dałąm sobie spokój ...

Confi
Ja wczoraj powiedziałam mojemu M ze to nie Młoda Matka odwraca sie od świata tylko świat od Matki. :baffled:
Już mam dosyc zapraszania koleżanek do siebie...bo ciągle słysze "tak wpadne w przyszłym tygodniu na pewno" mija 2 m-ce i nic. :wściekła/y:
Do tego sa to osoby nie pracujące z własnym autem mieszkające niedaleko. Szlag mnie trafia :wściekła/y:
Confi ja bym chetnie z Tobą się pobujała ale niestety nie jestem zmotoryzowana a jazda przez cały Gdańsk z Zosią jest niemożliwa :-(
 
reklama
Tsarina super że dali wam lapis do domku bo ja wlasnie przez to że nie ma w aptekach musiałam jeźdźić z malym co dwa dni do chirurga!!!! I dobrze że jest szary !!!!żeby się swintuch cały suchy zrobił:) A co !!! Niech ma !!!:)Powodzenia w walce z tym cholerstwem.
A u nas podwiązywali ziarninę i ten szew co miał po podwiązaniu odpaść nie odpadł tylko wrósł i qrwa muszę znów do chirurga z synkiem iść. Umowiłam się na środę.Ech!!!

biedna jesteś z tym pępuszkiem. Jak opowiadałam mężowi o tym, to sie bardzo wystraszył, ale pępek Izy choć czarniutki to ładnie się goi, ja już niemal nie widze tej ziarniny...

a lapis nam pani dała w strzykawce zaklejonej taśmą i jak odpinam igłę, żeby nakropić na patyczek, to jak ktos to widzi, to mysli, że ja dziecko zaraz kłóć będe!

trzymam kciuki za tą środową wizyte! Oby już nie męczyli Twojego bobaska!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry