Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
m&m's czy coś Ci to przypomina? :-) Ja padłam, gdy dziś przyłapałam Andrzejka w gondoli....
i jeszcze sobie zabaweczkami nad główką machał!!! 



Jakby któraś chciała mogę polecić rewelacyjne miejsce ze świeżymi ciepłymi wędzonymi na oczach rybami, smażonymi, pieczonymi w folii. Genialne. Wszystko pyszne i świeże. Tak się jaram, bo to rzadkość trafić tak za pierwszym razem w nieznanym miejscu na coś tak dobrego
Potem pojechaliśmy do Juraty, zachaczając o lotnisko w Jastarni (K. chciał pogadać ze znajomymi którzy tam latają). Zejście z klifu w J.Górze było hardcorem dla nas z wózkiem ale dokonaliśmy. Lilianka nauczyła się już nawet oddychać pod wiatr
Super było 
Okazało się że samolot męża zostaje na przeglądzie jeszcze minimum 10 tygodni więc mamy wolne. Poza tym moi rodzice wybierają sie do Juraty także tym bardziej mobilizuje to nas do przyjazdu.

myślałam że ze skóry go obedre
powiedział że dziecko "dopiero" od dwóch dnia domaga się większej ilości mleka a ja od razu panikuje :-( więc mu wygarnęłam małe co nie co... że on nie siedzi z nami wieczorami, że nie widzi tego że synka niedojedzonego kłade spać, że będąc na spacerze muszę podawać cyca, bo woła co 2 godz, że karmie go z 2 piersi, że karmienie które do tej pory zajmowało mi 15 minut teraz zajmuje godzine (!!!!!) że wieczorem nie mam czasu by cokolwiek zrobić (przes te długie karmienia).
zawsze jest tak że dzielimy sie sprzątaniem, więc jak on dziś sprzątał łazienkę i sypialnie to ja w tym czasie jedną ręką zabawiałam juniora, drugą strugałam ziemniaki bo zachciało mi sie kopytek 


) nastąpiła ostra wymiana słów, mąż poszedł do drugiego pokoju a ja się poryczałam
to k...as jeden
oj ale miałam nerwy
wkurzyłam się i sama poszłam na spacer, oczywiście mąż powiedział że on pójdzie a ja żebym w domku została, więc mu zasugerowałam by pocałował mnie w d..pe 


dokładnie to samo czuje w tym momencie 


po co komuś kaske nabijać (za wynajem) jak można trochę dołożyć i mieć własne?? 



(sorki - mam nadzieje że sie nie gniewasz...)

Chusty elastyczne
Dla malutkich dzieci polecam chustę elastyczną– chusty elastyczne są długości od 5 m do 5,6m.
Chusty elastyczne są bardzo miękkie, doskonale dopasowuj się do ciała noszącego i dziecka – łatwo jest je założyć, raz założona chusta pozwala na wielokrotne wkładanie i wyjmowanie z niej dziecka bez konieczności rozwiązywania lub poprawiania wiązania.
Jest to bardzo wygodne przy najmniejszych niemowlakach – kiedy dziecko często karmimy, przewijamy, „odbijamy”. Chusta ta wybacza wiele błędów, które można popełnić przy wiązaniu.
Ma też swoje ograniczenia – w przypadku cięższych dzieci materiał pracuje za bardzo i noszący zaczyna odczuwać ciężar dziecka. Jeśli czujesz, że Twoje maleństwo robi się za ciężkie to znak, że przyszedł czas na zmianę na chustę tkaną
Chusty wiązane
Chusty długie wiązane to po prostu prostokątny kawałek materiału szerokości ok. 70 centymetrów a długości od 2,6 m do nawet 5,6m.
Chusta tkana wymaga większej wprawy w wiązaniu niż np. chusta elastyczna. Dobrze jest przećwiczyć pod okiem doświadczonej osoby dociąganie chusty.
Choć oczywiście chusty mają dołączoną przeważnie czytelną instrukcję z mnóstwem zdjęć.
Od długości chusty zależy ile wiązań będziemy mogli wykonać za jej pomocą.
Może nieco o materiale z jakiego uszyte są chusty, bo to dzięki niemu chusty wiązane mają niewątpliwą przewagę nad innymi rodzajami nosideł dla dzieci.
Bawełna tkana skośnokrzyżowo zachowuje się zupełnie inaczej niż dostępne w sklepach tkaniny. Charakteryzuje się lekką uciągliwością po skosie – dzięki czemu idealnie otula plecki i główkę dziecka.
Niewątpliwą zaletą tak tkanej chusty jest jej świetna nośność i zdolność niwelowania kilogramów słodkiego ciężaru.
Podczas noszenia w długiej chuście ciężar dziecka rozkłada się równomiernie na ramiona, plecy i biodra noszącego. Dziecko jest ściśle otulone materiałem chusty i „przyklejone” do rodzica, dzięki czemu jego niedojrzały układ kostny nie jest niepotrzebnie obciążony.
Prawidłowa pozycja niemowlęcia w chuście to pozycja zbliżona do tej, którą dziecko przyjmuje po położeniu na brzuszku. Nóżki podkurczone, lekko odwiedzione na boki, zaokrąglony kręgosłup.
szok normalnie, co za akrobatka ;-)

;-)
wyzal sie bedzie lzej 


oj nie ladnie ;-)

.Jak zawsze ok 8 rano dzwonil do meza jego kochany tatus i po tym tel. moj maz wychodzil z domu nie pytajac czy jest mi potrzebny i czy jest cos do zrobienia od tak po prostu.dzisiaj wyszedł za 15 ósma mówiac ze musi podrzucic ojca gdzies tam.Pytam -o której wrócisz???A on, ze najdłuzej poł godzinki.Jeszcze mówie do niego, ze dzisiaj sobota i trzeba wieksze porzadki zrobic.Mezus zapewnil mnie ze bez obaw jak wróci to zajmie sie synkiem, a ja spokojnie bede mogła wziac sie za wieksze potrzadki itd,itp. No i czekam , czekam i czekam.Moja godzina, półtorej godziny, dwie godziny az w koncu o 10-30 zjawia sie mój slubny i z głupim pytaniem czemu jeszcze nic nie zrobilam.A ja na to-A CO MYSLAłES ZE Q..W ZNOWU MYSLAłES ZE WRóCISZ NA GOTOWE.I od słowa do słowa powiedzialam mu ze jest na kazde zawołanie tatusia i ze go nic w domu nie interesuje a ja sama musze zajac sie dzieckiem, ugotowac , wyprac, posprzatac.Normalnie zagotowało sie we mnie jak cholera.A jeszcze dobiło mnie to, ze najpierw powiedzial mi ze musial zaprowadzic ojca samochód do mechanika,a ja wychodze na podwórko i widze ze golf tescia stoi u nas, a passata nie ma.Wiec sie pytam gdzie passat a on na to, ze dał tacie , bo był mu potrzebny.Nosz Q..a mac przeciez wiedzial,ze musze jechac ok 15 godziny po mame na granice na Świecko, bo dzisiaj przyjezdza z Holandii na urlop.On na to ze moge jechac golfem.Głupi baran bo inaczej powiedziec nie mozna.Mam jechac z dzieckiem 90km w taki upał autem bez klimy.A on na to ze przeciez passat to tylko jego samochód i po co sie czepiam,.Wogóle mówie wam dziewczyny moj mąz prawie na kazdym kroku daje mi odczuc ze nie pracuje i nie zarabiam pieniedzy

.A jeszcze sie mnie dzisiaj glupio spytał czy wystarczy mi 1000zł na miesiac gdy go nie bedzie(całe szczescie wyjezdza we wtorek do Holandii)jeszcze ni]gdy nie cieszylam sie jak mial wyjechac.Powiedzialam mu zeby pocałował mnie w dupe i niech wypierdala do swojego tatusia bo i tak z niego pozytku nie ma w domu.Dzisiaj podjełam decyzje ze na cały pazdziernik wyjezdzam do pracy i bede tak robila co dwa miesiace.Raz moja mama w domu na miesiac, a raz ja.Zarobie sobie na SWóJ samochód i na potrzeby dziecka.Sądziłam, ze unikne takiej sytuacji,ale cóz:-











































A i jeszcze jedno jak trzeba kupic jakas czesc do auta to nie patrzy na cene, zawsze kupuje wszystko firmowe i b. drogie a jak ja kupie cos sobie albo malemu to wtedy glupie stwierdzenie, ze go puscimy z torbami.szkoda gadac.:-