• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy majowe 2009

Dziewczyny które narzekają na małą ilośc mleka jeśli macie laktatory spróbujcie po karmieniu dziecka przystawić laktator do piersi po 5 minut nawet jak nic nie leci. Zawsze warto spróbować. U mnie pomogło ale tylko w jednej piersi( nie wiem czemu) było mało a teraz sika mi z tej piersi mleczko.
 
reklama
Witam Kochane Majóweczki!
Aga faktycznie mała akrobatka Ci rośnie! Moja Nataszka kilka razy w poprzeg się obudziła.

Marzena uwazam ze zrobilas bardzo dobrze z tymi chrzcinami, u nas jednak by to nie przeszlo bo trzeba dostarczyc zaswiadczenie z parafi o praktykowaniu i katrke od spowiedzi :eek::oo::errr:
Ja też musiałam, ale wszystko da się przeskoczyć...


A u nas zapdła życiwa decyzja. Postanowiliśmy kupić mieszkanie. Ostatnio w każdej wolnej chwili przeglądam oferty agencji nieruchomości i jeżdzę oglądać mieszkania. No i chyba już wybrałam, ale jeszcze jutro mąż musi je obejrzeć. A ja jestem przerażona kredeytem przez najbliższych 30 lat... Ale mam już dość mieszkania tak jak mieszkam obecnie. Mam nadzieję, że jakoś to będzie...
 
Mój mały też je Bebilon 1 i nie ma z nim żadnych problemów. Dawno już przestałam karmić piersią i u mnie to też był problem z za małą ilością pokarmu. Moje dziecko jest najedzone i szczęśliwe, a nie jak wcześniej głodne i złe ;-)
 
Witajcie majóweczki,moja córcia też na bebilonie1,piersią karmilam tylko jeden miesiac:-(niestety ze wzgledow zdrowotnych musialam przestac.Wczesniej mala byla na nanie ale kupki byly brzydkie a teraz nie ma zadnych problemow,zero kolek i ladnie przybiera na wadze a urozila sie bardzo malutka:-)pozdrawiam
 
barmanka- nie stresuj sie kochana,, dokarmianie to nic zlego.. lepiej zeby dziecko bylo najedzone i nie plakalo niz ciagle plakalo z glodu.. a ty bedziesz chodzic zdenerwowana.. takze powodzonka..

jesli chodzi o mleczko ja karmie cycem ale na wieczor zawsze malemu dajemy bebilon na zaparcia ikolki to jest chyba ta jedyna o ktorej tu dziewczyny pisza.. wczesniej mial nana i tez byl ok ale wzielismy bebilona ze wzgledu na zaparcia i kolki... i tez jest ok:)

aga- wow jak ta corcia twoja to zrobila?? az trudno uwierzyc.,.:szok::tak:
 
Confi, AgA

Ja mieszkam w Matarni (w pobliżu lotniska).
Kurczę, nie wiem jak to się dzieje że ten czas tak leci :sorry2: Myślałam że bez plażowania to się w ten tydzień zanudzę.
Dzisiaj jedziemy gdzieś dalej (Władysławowo, albo Łeba, jeszcze nie wiemy, może majówki potrafią doradzić :confused:), jutro jedziemy do Sopotu na wystawę kotów i zostaje nam niedziela (póżnym wieczorem zamierzamy wyjechać).

Bardzo bym chciała się spotkać, tylko nie wiem czy się uda :confused:
Wy macie jakieś plany?
Kochana jak będziesz miała czas to ja niedzielę mam całą wolną bo mój M pracuje także śmialo moge się spotkać jakby coś
 
my zachustowane wyglądamy tak: (nie wiem czy widać tak jak bym chciała, bo zdjęcie robił starszak :-)
 

Załączniki

  • DSC00287.jpg
    DSC00287.jpg
    27,7 KB · Wyświetleń: 77
  • DSC00289.jpg
    DSC00289.jpg
    26,1 KB · Wyświetleń: 74
Hej dziewczeta....
Zmontowalam spacerowke, zeby sprawdzic, czy da sie w niej wozic Julke lekko na siedzaco. No tak sie skubana buntuje na lezaco! :angry:Okropnie. :no:Fotelik, lezaczek, na kolankach, albo na pionowo na raczkach cacy. Gondola i noszenie na "fasolke" BE!:dry:
Wlasnie ja wlozylam i cudem ululalam na lezaco, bo jednak wszystko za duze zeby siedziala w niej. No i oczywiscie noga bujam wozek a rekami pisze do Was :-D

Confi i mamstud chusty sa EXTRA! :tak::-D Ja tez nad taka mysle. Raczej elastyczna bym kupila. Troche kosztuje, ale super wynalazek, jak dla mnie i mojej nieodlacznej Julci. Szkoda tylko, ze cyca w niej dziecko samo nie moze ssac :tak:

barmanka pomysl o dokarmianiu, jak pisalam kokoszka. Witaminki i zdrowko od ciebie z mleczka, a kilogramy z butli. :tak: Nie zamartwiaj sie.
Ja jeszcze karmie cycem, ale jakos sie dziecie mi unormowalo. Tyle, ze trzeba sie nia interesowac, gadac i caly czas najlepiej z nia byc. A cyca dawac tak co godz. na 5 min! :tak::-D

Wiecie, zgadalam sie z dziewczyna, ktora lezala ze mna na sali po porodzie. Mialysmy isc na spacer dzis kolo 12-13. Starzy zostawili mnie z siostra. Dogadalam sie z ojcem, ze bede chciala wyjsc, zeby wrocil na czas. Zadzownil do mnie i powiedzial, ze bedzie o 13. Tylko on niestety nigdy na czas nie wraca. Jeszcze nadal go nie ma, a jest juz 13.23 :baffled:
Niby moglam wziasc siostre, ale ona jest chora (zespol Down'a), zawsze uwage trzeba na nia miec, jak bede musiala Julke karmic, albo nosic i jeszcze wozek prowadzic to nie dalabym rady. No i tak szczerze mowiac chcialam pogadac z kobita, ktora ma takie problemy jak ja!:dry::-( Chyba siedzialam z 30 min i ryczalam, ze nie pojde na ten spacer! Strasznie mnie doluje taka sytuacja. Moi rodzice, jakos nawet nie pytaja czy z nia zostane. Poprostu ida do pracy. Matka jak wroci z pracy, to zaraz w samochod i gdzies jedzie. Czasem zapyta, czy gdzies ide, ale rzadko. Ojciec wogole nie pyta, tylko wychodzi. A ja czasem do 11 nie moge zejsc na dol, bo musze sie Julka zajmowac. O kiblu juz nie wspone! Wtedy Justyna nawet sniadania nie dostaje... Mowie Wam katastrofa. :baffled::dry: I wszystko to tak doluje i boli, ze nie wiem co powiedziec juz starym.
 
reklama
Witajcie Mamusie;-)
My po kolejnym szczepieniu... Bardzo się bałam, że będę płakać razem z moim dzieckiem, ale jakoś udało się tego uniknąć;-) Mały odkąd wyszliśmy z domu był marudny, w poradni też płakał i marudził. Zważony i zmierzony i okazało się, że przez 2 tygodnie przytył 600g. Obecnie waży 7200g i ma 62cm (na moje oko więcej, ale to nie ja mierzyłam) i jest zdrowy jak byk:-D Wszelkie odruchy prawidłowe i ogólnie wszystko cacy:-D:-D:-D Podczas szczepienia (standardowo - 3 wkłucia) był całkiem dzielny. Dwa wkłucia zapłakał tylko właśnie gdy pielęgniarka się wkłuwała, a przy trzecim (ponoć bolesnym) już bardzo płakał. Ale smoczek w buziuni, mama przytuliła dziecko do cyca i było lepiej:tak: Szybko potem zasnął, a teraz dla odmiany gada, marudzi i nie chce spać - a w domu TYLE roboty:dry:
Tomuś też na mleczku modyfikowanym, od miesiąca już nie karmię, a od 3-ego tygodnia życia dokarmiam, bo pokarm miałam strasznie liczy. Ja dokarmiałam od początku Bebikiem (jest najtańsze, a najlepsze wg mnie), potem jak było przypuszczenie skazy białkowej, to przeszliśmy na Bebiko HA, lub Bebilon HA i w sumie do teraz pił mleczko HA. Od 2 tygodni jest ponownie na Bebiku i nawet nie ma śladu, by znów wyszło uczulenie:-) Międzyczasie musieliśmy podać NAN HA, ale nietolerował Go, bo robił zielone kupki i brzuszek Go bolał. Teraz już jest lepiej, choć problemy z brzuszkiem są nadal... We wtorek miał nawet zatwadzenie i się męczył, ale juz lepiej;-) Zmykam, bo marudzi i zasnąć nie może, muszę Go ululać:sorry2:
Miłego dnia;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry