ooo - dokładnie ankzoc-poczekajmy i zobaczymy..
mam tylko nadzieje, ze jak wróce do pracy, to będę miała jeszcze siłe zajrzeć tu do Was:-( "troszke" boje sie powrotu do pracy i pogodzenia wszystkich obowiazków - podziwiam malinke i madzie.. Ja próbuje od 2 tygodni nauczyć Jagę na nowo picia z butelki - ale jest to bardzo żmudna i trudna praca. Przez 2 tygodnie - tylko 3 razy chwyciła mi butelke i zjadła najwięcej 90 ml mleka (żadne soczki i herbatki nie wchodzą w gre) .. ponadto mamy problem z kaszką.. i w ogóle... Wczoraj jak byłam u swojej babci i u Teściów - to kto by jej nie wziął na rece był ryk (do tej pory nie miałam z tym problemu), a teraz lament na całego...