reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Witam dziewczyneczki. Kurczę .nie mam czasu z ta moją jęczydupą coś skrobnąć do was. WŁAŚNIE ZASNĄŁ, SIADŁAM DO KOMPA I SŁYSZĘ,ŻE JUŻ WYJE.Szybko się wyspał,zebym ja tak mogła regenerowac siły.
 
kochane mamusie, zobaczymy w ogole co bedzie mozna z tym zrobić, jesli tylko dostane opcje moderatora, zobaczymy do czego mam dostep, jesli nie bede miala kompetencji zamknac forum to napisze do administratora, co dałoby sie z tym zrobic, myśle ,że za kilka dni powinnam już mieć uprawnienia, wtedy wprowadzimy nasze pomysły w życie ;-)a narazie nie ma co się nakrecac :P
 
Mamamatysia,jak robisz suszone pomidorki?Proszę o przepis.
Ja od dawna nie piszę o niczym osobistym.Kiedyś koleżanką wspomniałam o mamach majowych i po jakimś czasie zorientowałam się,ze wiedzą co się tu dzieje.
 
ooo - dokładnie ankzoc-poczekajmy i zobaczymy..

mam tylko nadzieje, ze jak wróce do pracy, to będę miała jeszcze siłe zajrzeć tu do Was:-( "troszke" boje sie powrotu do pracy i pogodzenia wszystkich obowiazków - podziwiam malinke i madzie.. Ja próbuje od 2 tygodni nauczyć Jagę na nowo picia z butelki - ale jest to bardzo żmudna i trudna praca. Przez 2 tygodnie - tylko 3 razy chwyciła mi butelke i zjadła najwięcej 90 ml mleka (żadne soczki i herbatki nie wchodzą w gre) .. ponadto mamy problem z kaszką.. i w ogóle... Wczoraj jak byłam u swojej babci i u Teściów - to kto by jej nie wziął na rece był ryk (do tej pory nie miałam z tym problemu), a teraz lament na całego...
 
U mnie jest to samo . Tomek u wszystkich na rękach wyje a jak ja go wezmę to uśmiech od ucha do ucha. Mały jest od butli od urodzenia także nie mamy takiego problemu ale za to nie chce jeść łyżeczką. Najlepiej jakbym ją wlała do butli i tak podała.
 
Mamamatysia ,ależ Ty wszechstronna kobieta.Pieczesz ,gotujesz i jeszcze udzielasz sie na forum .Do przepisów zaglądałam ostatnio i mało się nie udusilam śliną.
Moniqsan tez mogłaby powrzucac te swoje cuda.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry