aneteczka
Fanka BB :)
:-)Witajcie
My po cięzkiej nieprzespanej nocy się meldujemy
nie wiem co w mojego malego wstąpiło od jakiś 3 dni budzi sie w nocy po kilka razy!!! Wcześniej przeypiał ładnie całe noce. No cóż
Słoiczków dalej nie chce jeść, wczoraj nastąpił mały postę bo zjadł dwie łyżeczki dyni z jabłkiem, wiec sie cieszyłam jak głupia.
Barmanka- ja małemu puszczam tylko kołysanki Turnała i magdy umber"utulanki" są naprawde swietne, jak jest rozdrażniony to tak dla wyciszenia sie i przed noca jak zasnąć sobie nie możę. W dodatku nauczyłam sie ich na pamięc wiec wyje razem z turnałem i umber a misio uwielbia to.
Confi- wszystkiego najlepszego dla DAMIANKA!
ankzoc- ja też juz niebawem wracam do pracy i to spędza mi dosłownie sen z powiek, bo ciagle zastanawiam sie jak to będzie, czy dam rade i jak mały to zniesie. Strasznie się boje tego nasego"rozstania", no ale tak czy siak kiedyś trzeba wrócic do pracy, może lepiej teraz jak dziecko jest jeszcze małe i za dużo nie rozumie, sama nie wiem, jak bym mogła zostałabym z nim jeszzcze przynajmniej pół roku.
Owca- wszystkiego najlepszego dla Wiktorka!!!
My po cięzkiej nieprzespanej nocy się meldujemy
nie wiem co w mojego malego wstąpiło od jakiś 3 dni budzi sie w nocy po kilka razy!!! Wcześniej przeypiał ładnie całe noce. No cóż
Słoiczków dalej nie chce jeść, wczoraj nastąpił mały postę bo zjadł dwie łyżeczki dyni z jabłkiem, wiec sie cieszyłam jak głupia.
Barmanka- ja małemu puszczam tylko kołysanki Turnała i magdy umber"utulanki" są naprawde swietne, jak jest rozdrażniony to tak dla wyciszenia sie i przed noca jak zasnąć sobie nie możę. W dodatku nauczyłam sie ich na pamięc wiec wyje razem z turnałem i umber a misio uwielbia to.
Confi- wszystkiego najlepszego dla DAMIANKA!
ankzoc- ja też juz niebawem wracam do pracy i to spędza mi dosłownie sen z powiek, bo ciagle zastanawiam sie jak to będzie, czy dam rade i jak mały to zniesie. Strasznie się boje tego nasego"rozstania", no ale tak czy siak kiedyś trzeba wrócic do pracy, może lepiej teraz jak dziecko jest jeszcze małe i za dużo nie rozumie, sama nie wiem, jak bym mogła zostałabym z nim jeszzcze przynajmniej pół roku.
Owca- wszystkiego najlepszego dla Wiktorka!!!
Ja też nie wierzę w zauroczenia, nie mam też nigdzie przyczepionej czerwonej kokardki. Choć zdarzyło mi się, że niektórzy pytali mnie dlaczego jej nie mam przy wózku, tak jakby ta czerwona kokardka byłaby po prostu jakąś normą. Ale każdy wierzy w to, w co chce wierzyć... Tutaj gdzie teraz mieszkam to wywołałam chyba zgorszenie
tym, że wyszłam do sklepu w tydzień po porodzie ale tu na wsi tradycja i zwyczaje odgrywają ogromną rolę w codziennym życiu, więc domyślam się że miałam odczekać w domu pierwsze 6 tygodni i obyło by się bez zdziwionych min i komentarzy.
.
Wyobrazam sobie, ze bardzo trudno bedzie zostawic Jage, ale tak jak pisalas, tak czy inaczej kiedys to nastapi, wiec moze im szybciej, tym latwiej?? Zycze, by wlasnie tak bylo
7 miechów mężol potulnie siedział z tobą w domku a ty mu jednej imprezki żałujesz 