aga_k_m
maj '09 - Jagódkowa mama
ankzoc- to trzymam kciuki za rozmowę :-)widze że już dwie majowe mamusie
chcą zmienić prace po macierzyńskim.Ja tez bym chciala pracować jako nauczycielka............20 godz. w tygodniu.
Kiedyś na studiach myslałam zeby zrobić takie studium pedagogiczne i uczyć zawodów technicznych w szkołach ale jakoś rozeszło sie po kościach i przegapiłam momentTeraz taka praca najbardziej by mi odpowiadała
![]()
aneteczka - kurcze - Dziewczyno - coraz wiecej nas łączy
:-)!!! I ja myślałam i nadal myśle o pracy w szkole!!! Baaa - nawet chyba przejdę się do swojej starej budy ok. wiosny i podpytam jakie są szanse na moje zatrudnienie - wtedy zapisze się na podyplomówkę pedagogiczną. Tylko mój mąż
... sam też jest absolwentem mojej szkoły (mieliśmy tego samego wychowawcę, ale moj M 5 lat wcześniej skończył TB) - i wściekł się jak usłyszał o moim genialnym pomyśle
. Że niby nie dam rady, że nic tylko będę ryczała- bo będę uczyła bandę oszołomów, że młodzież juz nie ta - i potrafią bardzo mocno "umilić" zycie. No ale - ja mimo wszystko podpytam na wiosne co i jak. Nauczyciele dość dobrze teraz zarabiają (syn mojej ksiegowej 2 lata temu,zaraz po mgr-ce poszedl uczyc do szkoly i jest zachwycony!!!), no i te godziny pracy, ferie, wakacje - to jest życie



!!!
