reklama

Mamy majowe 2009

reklama
to ja ostanio uslyszalam dowcip od mojego kolegi z pracy
Zona do meza: kochanie prosze powiedz mi cos slodkiego, tak dawno nic mi juz nie mowiles.
Na co maz miod i wyp.....

Oczywiscie potym dowcipie wszyscy kol;edzy z pracy dzwonili do swoich zona, dziewczyn i opowiadaly im z wielka duma
 
Czesc Kochane!

Kurcze skad Wy macie tyle czasu. Tak duzo piszecie....
Bardzo Wam zazdroszcze! Czasami mysle sobie, ze ze mna i moja Julka jest cos nie tego :eek::zawstydzona/y:
Czasami jak juz jestem wolna wieczorem, zeby zajrzec, to okazuje sie, ze nie mam juz sily, zeby doczytac, juz nawet nie wspominajac o pisaniu. :confused2:
Bardzo mi sie teskni za czasami kiedy wchodzilam na forum i bylam na bierzaco i w dyskusji sie udzielalam. A teraz.... :-( Czuje sie kurcze, jak obca troche. :baffled:
Julka juz byla slodka, ssala smoka, spala na spacerkach.
Teraz natomiast jest juz nieco gorzej! Spacer tylko w foteliku samochodowym. Moze to wina wiekszej ilosci ubranek.
Niektorzy ze znajomych zloszcza sie na mnie, ze z koleji ja jestem zla na Jule. Tylko kurcze meczy mnie to, ze ja nawet chwili nie moge byc bez niej. Teraz sobie spi w lozeczku, ale obstawiam, ze to kwestia 30min. No coz czesciowo juz do tego przywyklam, ale mam nadzieje, ze to za jakis czas poprawi sie.

Zaczelam podawac jej sloiczki (jablko, marchew, marchew+ziemniak) niestety kupne nie smakuja. Poniewaz lubi surowe jablko cmokac to postanowilismy, ze jednak bedziemy robic wszystko sami mimo, ze narazie bedzie jadla "sladowe" ilosci tego. Dzis bede jej dawac marchew i na deser jablko.

Bardzo przepraszam, ze nie odpisze do kazdej z Was, ale naprawde ciezko mi sie odnalezc :-( Nawet jakbym probowala to nie daje rady. Wlasnie po 10 min snu obudzila sie Julka! No i wez czlowieku nie zwariuj! :angry::crazy:
Utwkwilo mi w glowie to co pisala Confi, ze jest zamnknieta w klatce wlasnego osciedla. Ja niestety czasem czuje sie wiezniem wlasnego domu.
Ostatnio bylo mi tak przykro na spacerze. Poszlysmy w trojke. Jedna mama z prawie 3 msc. dzieckiem, a druga z chlopcem w wieku Juli. Oni oboje spali jak zabici, a Julka po jakichs 30-40 min. snu tak sie darla, ze poprostu wrocic musialam do domu! Po czym w domu okazalo sie, ze jednak nie jest jej tak strasznie zle i nawet jeszcze z godz. wysiedziala bez jedzenia! Zwariuje! Wydaje mi sie, ze mama tego malego bobaska to nawet lekko mnie zganila w myslach, za to, ze pozwalam drzec sie Julce tak. No, ale wyobrazcie sobie, ze na rekach jest juz wszystko OK. No a nies czlowieku w jednej rece dziecko (8kg.) a druga pchaj wozek. Z tym, ze dziecko nie lezy jak kloda, a kreci sie na prawo i lewo jak szalone. :confused2::eek:
Jednak cale szczescie, ze dalam sobie spokoj ze szkola. Nawet nie wiem co by to bylo gdybym musiala sie jeszcze do tego uczyc i pisac prace mgr. Rozumiem tez, ze niektorzy uwazaja to za brak z mojej strony samozaparcia, ale ja naprawde nie dalabym rady.

Qwa! Musze isc, bo przeciez nawet 5 min. nie polezy sama! :crazy::angry:
No i to wlasnie tak wyglada moje codzienne zycie... Julka, Julka, Julka. Czasem przerwa na siusiu lub cos grubszego (jednak tylko z Jula bo inaczej by sie zawrzeszczala na smierc)! :confused2:

Tesknie za Wami! Nie zapominajcie o mnie!:rolleyes:
 
Witajcie :-)

Jolu ja tez myslami jestem z Wami bedzie wszystko dobrze i juz niedlugo bedziecie w domku cale i zdrowe !!! Trzymam kciuki !!!

ankzoc wszystkiego najlepszego dla Majeczki buziaki :-D

monika1977 wracajcie szybciutko do zdrowka !!!

aneteczka wszystkigo najlepszego dla Miloszka !!!

Niestety dalej Was nie doczytam bo moja maruda znowu wyje, tak os samego rana ze szok :szok: Mam tylko szybkie pytanie jaka jest temperatura w normie takiego szkraba bo moj maluch ma 37,6 i nie wiem czy to dobrze ???
 
Jednak cale szczescie, ze dalam sobie spokoj ze szkola. Nawet nie wiem co by to bylo gdybym musiala sie jeszcze do tego uczyc i pisac prace mgr. Rozumiem tez, ze niektorzy uwazaja to za brak z mojej strony samozaparcia, ale ja naprawde nie dalabym rady.

Tesknie za Wami! Nie zapominajcie o mnie!:rolleyes:

slonko - wiem, że ta uwaga dot. mojej osoby, bo kiedyś wyraziłam swoje zdanie na ten temat:zawstydzona/y::-(...
Kochana - przepraszam... widzę co się dzieje.. i rozumiem.. Wiem jak forum Cie wciagło swego czasu, i pamiętam opisy Twoich przebojów z Julą..
Każde dziecko jest inne (bardziej lub mniej piekielne) - boję się tylko, że Ona Cię zterroryzowała do reszty, i że za rok nie bedziesz jej mniej potrzebna - tylko bedzie jeszcze większa histeria z braku Twojej osoby
..
Chyba Twój dr miał 100% rację ze stwierdzenia faktu, iż Julcia jest typem kangurzątka:tak::-).
Moje kangurzątko ma lepsze i gorsze dni, tez jest najbardziej przywiazana do mnie, ale tylko do czasu, aż Tata powróci z pracy... wtedy ja się mniej liczę.. Tata pokazuje jej zabawy na wysokosciach, mama bazuje na nizinach, ma większą siłę, więc dużo atrakcyjniej wyglądają jego zabawy z Mała.. Wieczorem zamieniam się tylko w cysternę mleczną (no nie zawsze - bo wiadomo z rocznikiem '77 bywa rożnie)...
Dzieki temu (i nocnemu spaniu Jagi) poniekąd moglam napisać swoja pracę i ją obronić.

Życzę Ci więcej luzu, mniej histerii w glosie Juli, udanych spacerków.. i rozkręcenia własnego interesu (ciągle przymierzam sie do tego Twojego ciasta miętowego).

Pamiętamy o Tobie!!! Ty nie zapominaj o NAS!!! Wejdź codziennie chociażby po to by napisać - jestem!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry