reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Malgoss - jaki fajny duży chłopak :-)

Oj laski w końcu zwolniły..;-) a ja myślałam, że już szybciej czytam :-D bo przy Was to trzeba czytać jak błyskawica..:eek:
A ja tu mam nawet dużo czasu ostatnio - chyba serio od tej zmiany czasu..:-) mój mężulek ostatnio mi dosyć sporo pomaga (w sumie to nie wiem czemu on mi "pomaga" a nie ja jemu.. hehehe..jakby dziecko było tylko moim obowiązkiem..hmm) a i ja wyluzowałam i nie robię już 5 rzeczy na raz..bo się wykończyć można.. Zresztą mój lekarz powiedział bym zwolniła tempo..zaczęła chodzić na basen (sama! hehe - już widzę jak mnie moje chłopaki puszczą samą na basen :-D)...
eh...a czemu to Wasze szkraby dają Wam tak w kość? Zęby wychodzą czy po prostu takie foszki? :confused:
Moja kochanie za to cały dzień dziś sporo jadło..może to ten skok rozwojowy..
 
jolu duzo zdrowka dla amelci,najwazniejsze ze juz po wszystkim.

no chyba nasze dzieci sie zmowily dzisiaj ,moj po przespanej nocy nie spal caly dzien ,tak samo niewiedzialam co mam robic,no ale jakos doczekalismy wieczorku i spi .
takze ja sie juz tez pomalu zbieram do spania.
 
Boszz, ale napisałyście...!!! Od jakichś 2 godzin Was nadrabiam i nadrobić nie mogę!!! Doszłam tylko do 2146n i spać mi się już chce!
aga_k_m oj kobito, ja Ci współczuję... Jagódka ślicznotka, ale ponad 10kg tak nosić.. szacun!
Kochana ja pewnie mam dość podobnie, bo Natasz i Jagoda idą "łeb w łeb".

Co do wykorzystywania pojemniczków na mocz do mrożenia pokarmów to ja kiedyś pisałam o tym. Sama gdzieś kiedyś o tym usłyszałam i wydaje mi się, że to dobry pomysł. Ale nie dziwię się, że "ktoś kiedyś o tym napisał, ale nie pamiętam kto". Bez komentarza.

A nasza przeprowadzka... Ciągle jest totalny chaos. Dzisiaj robili mi pomiar kuchni, ale meble będą dopiero do dwóch tygodni... No i wciąż mnóstwo kartonów, worków i wszystkiego. ja nie wiem kiedy to wszystko będzie poukładane...

No i z powodu tego, że nie doczyta lam Was do końca to nie wiem dokładnie co u Joleńki. Przeczytałam tylko z ostatniego postu Conf, że wszystko o.k., ale wynikła jakaś nieprzyjemna sytuacja w szpitalu...??? Może jutro Was nadrobię lub w niedzielę, a na razie przesyłam buziaki dla Joli, Ali i Amelki!!!

Pa, pa!!!
 
Witam w koncu udalo mi sie oderwac od malego, strasznie to moje dziecie dzis absorbujace jest az mi sie plakac chcialo ze zmeczenia bo nawet na minutke nie moglam odejsc od niego. Zaraz zabieram sie za nadrabianie dzisiejszego dnia, a widze ze szalalyscie wiec mam ciekawa lekturke na wieczor :biggrin2:

Jolu super ze jestescie juz w domku!!! az kamien spadl mi z serca, jakos bardzo to przezylam moze dlatego ze za duzo dzieciecego nieszczescia widzialam na wlasne oczy, jak slysze rutynowy zabieg to az ciarki mnie przechodza. Pracowalam kiedy z chlopcem ( tzn masowalam go ) ktory wlasnie poszedl na " rutynowy zabieg " i juz od dwoch lat jest w spiaczce czuwajacej. A byl to tylko zabieg na stulejke ..... Jolu bardzo sie Ciesze ze Amelcia szczesliwie wrocila do domku, zycze Wam teraz szybkiego powrotu do zdrowia i duzo sily dla Ciebie, choc Ty i tak bardzo twarda babka jestes, dzielnie to znosisz :biggrin2:
Wiem ze troszke smece ale moze ktos bedzie mial kiedys okazje pomoc malemu Patrykowi to jego historia Pomoc dla Patryka
__________________
 
Mój dzisiaj aniołek.................ślicznie sie bawil na macie, leżał w leżaczku, mama obiad ugotował, na zakupy poszliśmy-dziecko było bardzo gzreczne, przyszliśmy - mama sprzątała a Miloszek z krzesełka obserwował co mama robi, potem mama z babcia przez godzine przez telefon gadała, a mały usnął:-).............tfu....tfu żeby nie zapeszyć
 
martalis- hehehe.............nie cieszę sie;-)raz go chwaliłam ze całe noce przesypia i chyba to usłyszał i zrozumiał, bo budzi sie w nocy:zawstydzona/y:Miałam go juz nie chwalić, ale dziś był wyjątkowo kochany:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry