bazylia24
Majówka '09
Cześć Dziewczyny! To już 17 tydzień, więc postanowiłam się do Was zapisać :-) Nie zrobiłam tego wcześniej, bo nie zniosłabym, gdybym się musiała nagle "wypisać"... statystyki tego nieszczęsnego I trymestru mówią same za siebie
, a ja i bez tego jestem straszną panikarą i im więcej czytam o różnych tragediach, tym bardziej zaczynam panikować...
Teraz też było trochę gorąco, na początku ciąży miałam krwiaka, który jednak sam się wchłonął. Radiolog, który robił mi USG zapewnił, że to normalne i że zdarza się w większości ciąż... więc byłam (względnie) spokojna. Dopiero dzisiaj przeczytałam całą historię Sheeppy i to dało mi do myślenia, że u mnie też mogło być źle... No ale cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło i jesteśmy teraz w II trymestrze! :-)
Brzuszek urósł do stadium "wiecznie przejedzonej", wieczorami dochodzi nawet do "wiecznie przejedzonej z mega-wzdęciem"
W zeszłym tygodniu poczułam nawet coś, co mogło być ruchami dziecka, ale od tamtego czasu się nie powtórzyło, więc oczywiście wpadłam w panikę i kupiłam sobie taki mały sprzęcik do ktg. Serduszko bije... ufffff!
Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamy Majowe, życzę duuuuużo zdrówka i pociechy z każdego przejawu "aktywności" mieszkańców Waszych brzuszków!
Ale się rozpisałam!
Sorki.
, a ja i bez tego jestem straszną panikarą i im więcej czytam o różnych tragediach, tym bardziej zaczynam panikować... Teraz też było trochę gorąco, na początku ciąży miałam krwiaka, który jednak sam się wchłonął. Radiolog, który robił mi USG zapewnił, że to normalne i że zdarza się w większości ciąż... więc byłam (względnie) spokojna. Dopiero dzisiaj przeczytałam całą historię Sheeppy i to dało mi do myślenia, że u mnie też mogło być źle... No ale cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło i jesteśmy teraz w II trymestrze! :-)
Brzuszek urósł do stadium "wiecznie przejedzonej", wieczorami dochodzi nawet do "wiecznie przejedzonej z mega-wzdęciem"

W zeszłym tygodniu poczułam nawet coś, co mogło być ruchami dziecka, ale od tamtego czasu się nie powtórzyło, więc oczywiście wpadłam w panikę i kupiłam sobie taki mały sprzęcik do ktg. Serduszko bije... ufffff!
Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamy Majowe, życzę duuuuużo zdrówka i pociechy z każdego przejawu "aktywności" mieszkańców Waszych brzuszków!
Ale się rozpisałam!

Sorki.

! Napisz cos wiecej co to za sprzecik do słuchania serca... Gdzie mozna cos takiego kupic, ile kosztuje i od ktorego tygodnia mozna uzywac... Chyba kiedys Madzia o czyms takim pisala ale nie bardzo pamietam... Ja tez jestem troche panikara i moze cos takiego by mi pomoglo sie uspokoic...

