reklama

Mamy majowe 2009

Moniq rzeczywiście słodko to musiało wyglądać:-)

My też smoczka nie używamy, Z początku jeszcze ssała, ale teraz nie chce. Wypluwa z taką siłą, że spory kawałk dale ląduje! No, więc obecnie już jej smoczka nie daję. Jeszcze teściowie próbowali jej go dawać (bo wiadomo, że tamta wnuczka - ta co ma kolczyki, ale nie chodzi i nie siedzi - ssie smoczka), ale w końcu i oni spasowali...
 
reklama
A mój Kamil od kilku dni jest nie do zniesienia budzi się w nocy, w dzień bez przerwy mu coś nie pasuje to chce raczkować nie umie płacz wstawać nie umie płacz mamusia odejdzie płacz no masakra
:-(Musisz być wykończona bidulko:-(.Moż to wina pogody???Dorosły źle sie czuje a co dopiero maluch.No i pewnie lada chwila zęby będą wiec niestety trzeba się pomęczyć:-(
 
madziu - u nas tez czasami w dzien nie jest kolorowo :wściekła/y:- na szczeście nocki mi ladnie przesypia:sorry: (budzi sie na cyca, ale to naprawde nie jest jakiś kłopot, bo zawsze biorę ją wtedy do nas do łóżka i razem zasypiamy - wiem, że nie jest to extra rozwiązanie:zawstydzona/y:, ale cóż...lepsze to od ciaglego ryku i wiecznych pobudek )
 
ja jakbym w nocy wzieła Kamila to też pewnie by spał ale ja wtedy jestem jeszcze bardziej niewyspana bo czuje się jakbym się ruszyć nie mogła i się nie ruszam zeby go nie obudzić on ma bardzo słaby sen a poza tym wiem że ten mały cwaniak już rozumie co nieco i np jak go wezme raz to zaraz bedzie chciał z nami spać a na to mu niestety nie pozwole :-p
jestem niewyspana to fakt ale dobrze że w pracy narazie jestem sama i rozrywam się na forum bo jak bym siedziała przy fakturach cały dzień to bym padła na pysk
 
A u nas dzisiejsz noc świetna. Młodą położyłam o 20.00 i zasnęła od razu. A w nocy płakała tylko raz, ale krótko. Nie wstałam do niej, a ona szybko skończyła i zasnęła. To taki suwenir przed pójściem do pracy. Może to zasługa nawilżacza, który w końcu stanął w pokoju...?
 
A ja przed chwilą musiałam moje dziecko odrywać od difenbachii... Moja teściowa ma ich kilka... Już mówiłam, że coś z nimi zrobić, bo Natasza coraz szybciej się przemieszcza... No i teraz trzeba ją strasznie pilnować, a jeden kwiatek jest oberwany...
 
Uważaj bo to roślina trująca.Szybko umyj łapki Nataszy żeby nie włożyła do buźki!
No właśnie wiem i od razu pobiegłam z nią do łazienki. Tylko szlag mnie trafia, bo poprzestawiałaby gdzieś te kwiatki! Jakby ta druga wnuczka by tu często przychodziła to już by ich na pewno nie było, Tylko, że tamta prawie 14-to miesięczna nie przemieszcza się tak jak ta 6-cio miesięczna:szok: Więc dla tamtej one nie są zagrożeniem, ale dla mojej tak. Zresztą teściowa sama ostatnio widziała jak Natasza do bluszcza się dorwała:tak: To przybiegła i poobcinała go. No to teraz nadszedł czas na difenbachie:tak:!!!
 
kochane kurcze tak piszecie o świetach , powiem wam, że jakos ostatnio też nie czułam takiego prawdziwego ducha swiat, a moze to przez to, że wigilia jest dniem pracujacym nie wiem sama, ale obiecalismy sobie z mężem, że nasza córcia bedzie miała takie swieta jak my mieliśmy, duża żywa choinka, mnóstwo babek i światełek, pierniczki, prezenty, oczywiscie będzie troche cięzko bo najpierw czeka nas wigilia u moich rodziców, pozniej jedziemy do tesciow ale przynajmniej bedzie rodzinnie :-)
 
reklama
IMAGINATION wybacz ale muszę cię o to zapytać.

Wogóle się tu na wątku majówek nie udzielasz. Z tego co wiem to swoje znajome

masz głównie na zamkniętym i bliższe kontakty utrzymujesz z koleżankami z

wątku zamkniętego. Nie wiesz o Nas za dużo ani o naszych Maluszkach, dla nas też

jesteś raczej obcą osobą (tak wiem że pisałaś tu w ciąży i część dziewczyn cię zna, ale to już było dawno) więc

wytłumacz mi proszę, po co raz na 2 miesiące wpadasz tu i zamieszczasz masę zdjęć

Tomusia?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry