M
Marzena80
Gość
Moniq rzeczywiście słodko to musiało wyglądać:-)
My też smoczka nie używamy, Z początku jeszcze ssała, ale teraz nie chce. Wypluwa z taką siłą, że spory kawałk dale ląduje! No, więc obecnie już jej smoczka nie daję. Jeszcze teściowie próbowali jej go dawać (bo wiadomo, że tamta wnuczka - ta co ma kolczyki, ale nie chodzi i nie siedzi - ssie smoczka), ale w końcu i oni spasowali...
My też smoczka nie używamy, Z początku jeszcze ssała, ale teraz nie chce. Wypluwa z taką siłą, że spory kawałk dale ląduje! No, więc obecnie już jej smoczka nie daję. Jeszcze teściowie próbowali jej go dawać (bo wiadomo, że tamta wnuczka - ta co ma kolczyki, ale nie chodzi i nie siedzi - ssie smoczka), ale w końcu i oni spasowali...
- na szczeście nocki mi ladnie przesypia
(budzi sie na cyca, ale to naprawde nie jest jakiś kłopot, bo zawsze biorę ją wtedy do nas do łóżka i razem zasypiamy - wiem, że nie jest to extra rozwiązanie
, ale cóż...lepsze to od ciaglego ryku i wiecznych pobudek )
Więc dla tamtej one nie są zagrożeniem, ale dla mojej tak. Zresztą teściowa sama ostatnio widziała jak Natasza do bluszcza się dorwała
To przybiegła i poobcinała go. No to teraz nadszedł czas na difenbachie