reklama

Mamy majowe 2009

Confi oj takie grzechy rozumiem, będąc teraz 3 dni w Olsztynie przez 3 dni jadłam maKa na obiad ( czyli duze fryty plus 2 czisy i jeden kurczak burger:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:i na deser lodzik z karmelem, i dziwic sie ze mam problem z cukrem:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:)nic nie chce mowić co się z moją wagą pewnie dzieje ;-) z 5 kg na minusie po ciąży już wracam do dawnej wagi :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
confi - ojjjj tak to i ja pogrzeszylabym z Toba;-):tak::-D:-D:-D.. Z madzią nie dalabym rady :laugh2::laugh2::laugh2:- poki co mam sniadanie, kilka cukierkow i 1,5 banana za soba:sorry:...
Ale chyba zrobie sobie jakas kanapke i może...chipsy otworze:tak::-D
 
Kasia bo nam znikniesz !!!!
M&m`s ja się zbieram na zamknięty ale godzina O zaraz wybije i muszę wyłączyć kompa i udawać ze śpię :-p;-)( z uwagi na kłótnię ) wiec zamknięty nadrobię w środę :eek::-(
 
echhhh wybaczcie kobitki...nie umiem się skupic. Zmęczona jestem i jeszcze rano wstaję do pracy...
natchnijcie mnie jakoś...bo myślami błądze gdzies daleko
 
Moniqsan haaaa jak widze takie samolociki (jakimi lata twój mąż) to tylko jeden obraz mam w główce - jak prezesi jakiś dużych firma latają nimi na kolacje w celach "biznesowych" ze swoimi "sekretarkami" :rofl2::rofl2::-D:-D hihihi chyba za dużo filmów się noglądałam :eek::cool: a może twój mąż ma jakieś pikantne historyjki cio....? :-D:-D
echhh szkoda że córci na drugie nie dałaś Róża :sorry::happy: bo pieknie by pasowało - Lila Róża :cool2: extra, podoba mi się :tak:

tikanis moc całusków Kubulka :tak::tak::-)

confi, no jestem pod wrażeniem że Damiś sam usiadł :eek: tylko nie bardzo moge sobie wyobrazić jak on sie przemieścił z pozycji od raczkowania do siedzącej :eek::eek: kurka - jak on to zrobił? :shocked2:

ale wam zazdroszczę tej pozycji do raczkowania :confused2::confused2: na jakimś innnym wątku pisałam że mój to pewnie raczkować nie będzie :no: bo on już do stania się zbiera, nawet jak się go puści to juz sam ustoi pare sekund :szok::szok: no ale - nie jest to pierwszy przypadek w rodzinie w którym etap raczkowania zostanie ominięty ... a szkoda bo bobo tak super wygląda jak popierdziela "na czterech" :-D:-D

aga, słońce... ja to sobie myślę - że jak się dziecko pojawia w rodzinie - to to jest straszny egzamin dla związku!!!!! :tak::tak: nie jakieś tam problemy finansowe, czy tysiąc innych rzeczy... ale właśnie fakt pojawienia się małego dziecka :tak: mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i jakoś sie ułoży :*****
powiem ci że ja też ostatnio z mężem przeprowadziłam rozmowę :eek: jego nerwy poniosły, mnie też, trochę pokrzyczeliśy na siebie, zapytałam się go grzecznie - czy zauważył że mu skarpetki wyrzucam do śieci (oczywiście nie zauważył :eek::eek:), no i wytknęlismy sobie nawzajem to co nas wkurza w drugiej osobie.... teraz jest ok. mam gorąca nadzieję że tak zostanie!! no bo trzeba się jakoś dogadać... bo jak się nie dogadamy to jak to się skończy?... przecież kocham męża i nie chce się z nim rozstać.... a jak są problemy to trzeba coś z tym zrobić...
echhh ciężkie jest to dorosłe życie :sorry:

słonko a skąd ty masz fotkę takiego zajebistego tortu? :szok: tylko nie mów że to tój wyrób po padne z wrażenia :szok::szok::cool2:

jola, normalnie aż mi łzy pociekły po policzkach jak przeczytałam o waszym braku świąt :-(:-(:-(:-( strasznie to smutne jest :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
ja staram się jakoś domek przystroić, nawet mamy żywą choinkę :tak: potraw typowo światecznych nie robię - bo raz że nie wszystko umiem gotować, dwa nasza dwójka chyba przez miesiąc by to jadła :eek:
kochana - dla dziewczynek ustroj jakąś choineczkę, piękne foteczki im porobisz :tak::-)

mmatysia, a gdzie zniknęła twoja foteczka z avatora??
mój też ma iść do gastrologa jak będziemy w Pl :eek::eek:
ja właśnie pamiętam święta takie jakie ty opisałaś..

mi się jeszcze święta kojarzą ze nowo wypraną pościelą - taką pachnącą :rofl2::rofl2:

aga, moc całusków i buziaczków dla Jagodzianki mua :****
oby życie wam lekkim było :rofl2::rofl2:


 
reklama


mmatysia, a gdzie zniknęła twoja foteczka z avatora??
mój też ma iść do gastrologa jak będziemy w Pl :eek::eek:
ja właśnie pamiętam święta takie jakie ty opisałaś..

mi się jeszcze święta kojarzą ze nowo wypraną pościelą - taką pachnącą :rofl2::rofl2:

Ze względów bezpieczeństwa musiałam usunąć .Przypuszczam, ze szpieg grasuje po forum:wściekła/y:..
Co do świeżo wypranej pościeli to ja mam dwa razy w tygodniu;-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry