reklama

Mamy majowe 2009

No i chciałam jeszcze napisać ale nie pamiętam co:eek::eek::eek::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.
Zmykam bo jeszcze w piżamie i potarganych włosach siedzę. Obiadek na dzisiaj mam. Duszona cukinia z koperkiem i cebulką pod warstwą mięska mielonego z ryżem i skorupką sosu serowego, mniam...
A dzisiaj w przedszkolu spotkanie z rodzicami w sprawie analiz psychologicznych 5-latków pod kątem dojrzałości szkolnej (nowy wymysł oświaty). A i wieczorem jadę na spotkanie Baobabu (klub rozwoju dla kobiet), jak wystarczy mi sił to jeszcze w nocy zajrzę. Miłego dzionka, zrealizowania założonego planu na dzisiejszy dzień:-).pa
 
reklama
moniqsan to planowanie plci tak jak napisalas polegalo na trafienie w plodny dzien jesli chce sie miec chlopca.:tak:Na Krzysia moja mama mowi Wladaczek tak jak mial na imie dziadek:tak: a na drugie ma Franciszek tak jak mial na imie ojciec dziadka z czego dziadek b.sie cieszyl:-D
 
Aneteczko herh u mnie było to samo same dziewczynki mój tata nawet powiedział mojemu M że nawet niech nie liczy na chłopca bo w tej rodzinie się to nie zdarza moja mama jak sie dowiedziała że będzie chłopiec to powiedziała o ku...wa a ja nakupowałam samych dziewczecych ubranek bylam pewna ze bedzie dziewczynka.... :-)
Moniq oby to było to bo wymiękam
 
Witam Was majoweczki.....

Florencja.....moja mama ma 5 siostr...a dziadek za kazdym razem jak babcia byla w ciazy ( juz pozniej ) to mowila ze jak nie bedzie to chlopa to on juz niewytrzyma z tymi babami.....no niestety nie mial wyboru...
A tak swoja droga to fajnie ze Wam sie udalo "wstrzelic" w te dobre dni plodne....no i jest z tego taki slodziak jak Krzys....

Moniqsan.....oj kochana.....naprawde to moge Ci tylko zyczyc sil i wytrwalosci....Lili jest silna dziewczynka a co do placzu...to tak jak dziewczyny pisza ona nie bedzie pamietac....szkoda tylko ze tych chwil bezradnosci i bolu naszego dziecka nie da sie wymazac z naszej pamieci......bedzie dobrze....musi byc....:tak::tak::tak:

m@dzi@.....jej wspolczuje Ci naprawde...niestety tez nic nie poradze...moje dziewczyny naszczescie (tfu tfu) przesypiaja nocki ladnie.....oj duzo sil Ci zycze....


A ja jestem zalamana...Amelia znow dzis wymiotowala, zreszta wczoraj tez....oj juz sama nie wiem co to jest......:-(:-(:-(
 
dzień dobry Majówweczki!

moniqsan Andrzej miał problemy z napięciem mięśniowym, do 9 miesiąca nie siedział, nie kulał się, nie pełzał, po odpowiedniej rehabilitacji wszystko wróciło do normy :-) Także mam nadzieję, że z Lilianką też tak będzie.

m@dziu ja mam ten sam problem i nie wiem jak to zmienić także Ci nie pomogę...

florencja figurka super, dzieci słodkie - tylko pozazdrościć :-)

Jolu kochana, biedna Amelia, a wyniki już macie?

bohaciefka koniecznie opowiedz co tym razem Baobab nawymyślał :-)

My mieliśmy ciężką noc... Za radą moniqsan mierzyłam temperaturę Gabie mniej więcej co godzinkę. Około północy gorączka doszła do 39,9 w pupie... Nie podałam jej nic, rozebrałam do pieluchy, zrobiłam chłodny okład na kark i nóżki. Po godzince temperatura spadła do 38 i Gaba zasnęła spokojnie. Budziła się ale bez jakiegoś wrzasku i tak spałyśmy do 10. Teraz nie ma gorączki, został lekki katar i trochę pokasłuje. Jestem z niej dumna, że sama sobie poradziła! :-)
 
Helloooł Baby Kochane:-):-):-)!!!

a ja już jestem po Jagodowym szczepieniu. Wszystko w porządku.. Położna rzuciła hasło - dieta:sorry::eek::sorry:, ale lekarz ją speszył:-p:-p:-p... I powiedział żadna dieta - Mała coraz bardziej się rusza...a jej szybki wzrost (cm, i kg) juz przystopował.
Ogólnie poraziła swoją osobą wszystkie matki i ojców w poczekalni - jest po prostu WIELKA!!!
Aaaa no i poznalam dziewczynę, która przyjaźni się wraz ze swoim mężem z naszymi przyjaciółmi, a do dnia dzisiejszego jakoś nie miałyśmy okazji się zobaczyć i poznać. Obie miałyśmy termin na 26.05, i obie urodziłyśmy 23.05 (Maksio urodził się 2 godz. po Jagódce)!!! Jak fajnie było się nareszcie poznac i zobaczyć swoje pociechy - mówie Wam!!! Szok (w końcu wiedziałyśmy o sobie wiele, i wiele szczegolow z naszego życia było nam baaardzo dobrze znane. No nie mogłyśmy się nagadać :-D:-D:-D. W ogóle brawa dla niej - bo to Ona mnie zapytała - "Pani Agnieszka??", haha.. Ja wcześniej nieśmiało zapytalam się ile jej Synek ma, bo mniej wiecej tak samo siedział jak Jagódka:-D)!!! nawet nie wyobrażam sobie co to będzie jak MY się poznamy na żywca - aleee bedzie sie działo!!!

to co - wymiarow Jagodowych nie podaję.. co by nie nakręcać do żartów :-p:-p:-p powiem Wam tylko, że wzrost jej sie nie zmienił od tamtego miesiąca - 78 cm :cool2:
 
dzień dobry Majówweczki!

moniqsan Andrzej miał problemy z napięciem mięśniowym, do 9 miesiąca nie siedział, nie kulał się, nie pełzał, po odpowiedniej rehabilitacji wszystko wróciło do normy :-) Także mam nadzieję, że z Lilianką też tak będzie

Mamstud, ale Lili nie ma problemów z napięciem, rozwija się prawidłowo, nasza rehabilitantka mówi nawet, że szybciej niż norma, także tu nie o to chodzi. Ona po prostu nawykowo źle (krzywo) trzymała główkę co odzwiercidliło się w tym przykurczonym mięśniu.
Lili przewraca się już od dłuższego czasu z brzucha na plecy i odwrotnie, przyjmuje pozycję do raczkowania, czasami uda jej się nawet zrobić "krok" do przodu, także chyba jest ok :sorry:



My mieliśmy ciężką noc... Za radą moniqsan mierzyłam temperaturę Gabie mniej więcej co godzinkę. Około północy gorączka doszła do 39,9 w pupie... Nie podałam jej nic, rozebrałam do pieluchy, zrobiłam chłodny okład na kark i nóżki. Po godzince temperatura spadła do 38 i Gaba zasnęła spokojnie. Budziła się ale bez jakiegoś wrzasku i tak spałyśmy do 10. Teraz nie ma gorączki, został lekki katar i trochę pokasłuje. Jestem z niej dumna, że sama sobie poradziła! :-)

Wow, dziewczyno!!!!!!!!!!!! :szok::szok::szok:
Aż mnie ciarki przeszły. 39,9 :szok:
Twoja córcia jest silna i dzielna, ale Ty! No, pokłony normalnie. Chyba nawet mnie przebiłaś :-D
Ale widzisz, w Twoim przypadku jest dowód że jeśli dziecko jest zdrowe (silne) to nie trzeba się posuwać do żadnych radykalnych metod i tylko wspomóc organizm.
Świetnie! Trzymam kciuki za Gaby szybki powrót do zdrowia. Może tylko coś rozgrzewającego by się przydało? Myślę o jakiejś maści na klatkę piersiową (pulmex baby). Chyba że ten kaszel to taki delikatny, nie oskrzelowy i raczej reakcyjny (przez podrażnienie krtani powietrzem itp).
No i bądź czujna, bo to że Gabuni się poprawiło to nie znaczy że jest już zdrowa, ale to przecież sama wiesz :tak:
 
Witajcie

Florencja,woow 8 siostr,niezle moja babcia mial 4 siostry i dwoch braci i mnie sie wydawalo ze to niezly dorobek;-) zreszta u Nas w rodzinie to raczej tak wyposrodkowane towarzystwo mesko-zenskie:tak:
M@dzi@,oj ciezko masz z tym spaniem,u nas nie ma tego problemu,hm narazie. Probowalas moze jakies herbatki z meliska przed spaniem:sorry:

Co do temperatury to zdania sa podzielone to sa malutkie dzieci,logika mowi zeby nie zbijac,tez jestem przeciwna przesadzaniu z lekami,p/bolowe dla mnie nieistnieja. Ale w takim wypadku nie wiem czy bym wytrzymnala:zawstydzona/y: Mamstud,gratuluje odwagi i duzo zdrowka dla Gabrysi:tak:

Jolu,biedna Amelia,mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i ze wyniki beda w porzadku:-):tak:

A u nas dzisiaj strasznie marudny dzien,nie wiem co sie znow dzieje,moze kolejny skok rozwojowy:shocked2:

Aga_km_,hihi niezly numer z ta polozna,dobrze jej tak zostala sprowadzona na ziemie:-D
 
reklama
moniqsan wiem, że Lilijka nie ma problemów z napięciem. Napisałam o Andrzejku w dowód na to, że wszystko da się załatwić dobrą rehabilitacją.

Kaszel u Gaby jest tak jak mówisz reakcyjny, nie oskrzelowy. Zresztą wczoraj była osłuchiwana. Sądzę, że do usuwanie wydzieliny, która jej spływa do gardła. Co do gorączki to jeśli można tak powiedzieć - jestem wprawiona - Andrzej miewał gorączkę dochodzącą do 40,6! Miał bardzo ciężkie anginy. Mam pod ręką czopki, syrop przeciwgorączkowy w razie czego. Teraz też mierzę jej często teperaturę. A że nie jest jeszcze zdrowa... wiem - ryczy i marudzi non stop...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry