reklama

Mamy majowe 2009

podczytywałam was wczoraj ale jakoś nie miałam sił psychicznych by dołączyć się do dyskusji... wkurzyła mnie egoistyczna koleżanka... i potem moje myśli były bardzo rozbiegane i nie mogłam się skupić.....
zresztą nadal mam w główce "wichure" :eek:

florencja, bossssko wyglądasz. poprosze przepis na taką sylwetkę ;-)

marzena, mąż odszkodowania żednego nie dostanie bo nie dostanie bo nie poszedł do szpitala - mało tego - poszedł do pracy :confused2:

czasem to ja się zastanawiam - kto w tym związku ma jaja :szok::szok::cool2::cool2::wściekła/y::wściekła/y:

a kaska by nam się przydała bo jestem na niepłatnym macierzyńskim :-(:-(:-( (skończyło mi się płatne)

mamstud, cieszę się że z Gabą jest ok, normalnie medal ci się należy że byłaś taka opanowana... aj bym ze strachu chyba na nogach gnała do szpitala :zawstydzona/y:
 
reklama
Witam majówki.
Dzień do bani od rana żrę się z M jak tak dalej pójdzie to spakuję chłopców i pojadę do rodziców na kilka dni:wściekła/y:
TSARINO DLA IZY MIRKI MNÓSTWA BUZIAKÓW,KOLEJNYCH ZĄBKÓW;-) MNÓSTWA ZABAWEK I ZDRÓWKA Z OKAZJI UKOŃCZENIA 6 MIESIĄCA:-):-):-)
mam fajnego linka, może się przyda któreś. wstawiam go również na Obawach ;-):tak:
dbam o zdrowie - portal o zdrowiu i apteka online - www.doz.pl


jest to taka apteka internetowa gdzie składasz zamówienie na leki a płaci się przy odbiorze (tak czytałam na innym forum że tak się robi - ja jeszcze tego nie testowałam). zaleta to - duży wybór i bardzo niskie ceny.
Ja w tej aptece zamawiam wszystkie witaminy,zamawiałam mleko(jak Fifis był na Enfamilu) i jestem bardzo zadowolona.Rożnica w cenie między aptekami wynosi nawet 20 zł!!!
Moniqsan-Biedna Lila.:-(Musiałaś się nieźle zestresować.Człowiek niby wie, że to dla jej dobra ale jak dziecko męczą to ciężko na to patrzeć:-(
Mamstud-Dobrze,że Gaba sama zwalczyła gorączkę i czuje się lepiej.Życzymy z Fifim dużo zdrówka:-)
 
hej , hej moje dziecię dopiero zasnęlo więc się melduję
czy zauważył ktos ,ze wczoraj byłam? :confused2: chyba nie...
ale dzisiaj jestem :-phelllou :-p

mamstud ...no kochana zimna krew masz ...39,9 respect. No i super ,ze Gaba sobie poradziła, dzięki takim doświadczeniom być może będzie mniej chorować w przyszłości :tak:

AgA no faktycznie miałam zły dzień poprzedzony ciężka nocą...bukiety mi się śniły :eek:
wyjaśnie naprędce (choć chyba nikogo to nie interesi) o co chodziło. Moje szefostwo bierze udział w przetargu organizowanym przez Urząd Miasta Gdynia i minusem prezentacji bukietów do przetargu jest to ze oni chcą widzieć tylko zdjecia a wiadomo ze na zdjeciach kwiaty nie zawsze wychodzą korzystnie. No więc moim zadaniem byo zrobienie dwch "bukietów artystycznych" dla niej i dla niego...
napociłam sie przy nich bo wiadomo ze na takie prezentacje wszystko musi być na tip top. Z zcystym sumieniem poszłam sobie do domu aż tu nagle po południu dzwoni mój szef z pytaniem co ja za chałę zrobiłam :eek::eek::eek:
zdębiałam i zrobiło mi się przykro...całą noc spac nie mogła , stresowałam się następnym dniem strasznie bo miałam zrobić coś co będzie wyglądało dobrze a ja ani dostawy kwiatów ani weny nie miałam...
Zadzwoniłam rano do szefowej i dopiero ona wyjaśnła mi ze ja nie popełniłam zadnego błedu tylko po prostu trzeba poprawić wiązanki tak by wyglądały korzystnie na zdjeciach i tyle...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
a ja się tak stresowałam.

Jolu
biedna Amelka...oby się szybciuko okazało jaka jest przyczyna i by się dziewczyneczka nie męczyła...
Ja zauważyłam ze Damian już praktycznie nie ulewa, tylko robi to jak się napije mojego mleka :confused2:

aga_k_m no widzisz? Mówiłam ze nam się Jagodziana w końcu zatrzyma w tym szalonym pędzie...niedługo różnice się zatrą i nawet nie będziesz pamiętać,że odstawała od reszty ;-):tak:

My mamy szczepienie jutro ...ciekawa jestem wyników Damiana bo od dwóch miesięcy nie był wazony ani mierzony:tak:

a mam takie pytanie do dziewczyn, których dzieciaczki miał już szcepienie wzwB, jakie reakcje? czy coś sie dzieje po tym szczepieniu? jakaś gorączka , marudzenie?
 
To ja też się zgłoszę o plan na poczęcie chłopca (...) No a mi pasuje trójeczka szkrabów to dwójeczka to jakoś mało;-).

Piątka bohaciefka!!:-):-)
Po pierwsze ja też zawsze chcialam mieć trójeczkę, bo 2 to jakoś tak mało (chcę żeby mieli wsparcie i bliskich, wiecie jak nas już nie będzie, zawsze to raźniej w kupie - sorki za kolkwializm)
No ale po Mai jakoś tak mi się egoizm odezwał.:zawstydzona/y::zawstydzona/y: Ale chyba jednak go zduszę:confused2::sorry: bo Mikołaj chodzi i ciągle gada że będziemy mieli drugiego dzidziusia, i że on chce żeby to był chłopiec.:cool2::cool2::cool2:
Więc też się zgłoszę do Flaorencji po radę, w odpowiednim czasie. :laugh2::-D

A Florencja, powiedz mi, "łatwiej" się wstrzelić w chłopca czy w dziewczynkę?:-):-)


Aha
no i Jolu strasznie mi przykro z powodu Amelki:zawstydzona/y::zawstydzona/y:. Pisz co i jak.

mamstud - silne z Was kobiety - z Ciebie i Gaby!!:tak::tak:

barmanka, ja to już o chłopach i ich "mądrych" poczynaniach nie będę się chyba wyrażać!! Wyrazy współczucia.;-);-)

Moniq, Ty to musisz silna baba być, wiemy przecież że to dla ich dobra, ale i tak ciężko musi być słuchać takiego płaczu.:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(

Mmatysia, a ten twój m. co zrobił?
 
confi, uuuu to nieźle się nastresowałaś :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
pytałam się kiedyś - ale chyba nie widziałaś mojego posta - jak rozwiązaliście kwestie opieki nad synkiem jak jesteś w pracy? jak sobie twój facet radzi z opieką, lepiej już?
sorki jak już o tym pisałaś...być może i mi coś umknęło :eek::eek:
 
confi, uuuu to nieźle się nastresowałaś :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
pytałam się kiedyś - ale chyba nie widziałaś mojego posta - jak rozwiązaliście kwestie opieki nad synkiem jak jesteś w pracy? jak sobie twój facet radzi z opieką, lepiej już?
sorki jak już o tym pisałaś...być może i mi coś umknęło :eek::eek:
To ja przepraszam , faktycznie mi umknęło
Na razie jestem w pracy jak M ma wolne ..także Młody jest z tatą. Jak M ma ranną zmianę (7-15) to ja biorę popołudniówkę od 15...biorę Młodego do pracy i ok 15.30 M przyjeżdza bo ma po drodze i zabiera Damiana do domu. Od stycznia wracam na cały etat w związku z tym M ma załatwić sobie w pracy tylko poranne zmiany i myślę ze wtedy damy radę...bez pokrycia zostanie tylko jeden week a tu już będziemy mogli liczyć na moja mamę i moją przyjaciółkę. Styczen będzie miesiącem testowym...oby się udało ;-)
 
confi, ojj rety to wychodzi na to że ty cały czas na popołudnia, tak? :-( a w jakich godzinach będziesz pracować?
wszystko to do kitu jest - stwierdziłam ostatnio (zresztą chyba nie ja pierwsza i nie ostatnia), że młode mamy muszą wracać do pracy....

pamiętacie taką mamę z Niemiec (zapomniałam jej nicka), ona pisała że w tam jest wychowawczy płatny do 3 lat :confused2: czemu wszędzie tak nie jest??:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

wcześniej myślałam że będzie ok, ten powrót do pracy, teraz coraz częsciej mam doła z tego powodu, mimo iż wiem że synek zostanie z tatą - czyli będzie miał baaardzo dobrą opiekę. i tak mi jest smutno że to nie z nim będę cały czas :zawstydzona/y:
 
No niestety...będe pracować od 15 do 21 ..no ale jak nie ma wyjścia...
ja też uważam ze nasz kraj jest 100 lat za murzynami w kwestii socjalu...ba u nas w ogóle prawie nie istnieje takie pojęcie,ale mozemy sobie sami być winni bo gdyby polacy nie kombinowali tyle z lewymi kuroniówkami czy L4 to moze też wyglądałoby to inaczej a tak...utrzymujemy dośc prężną i spora grupę darmozjadów zdolnych do pracy a nie pracujących...żałosne
 
reklama
ale godziny dostałaś :eek::eek: ja wiem że nie masz wyjścia :-(:-(
ale wszystko na twoje głowie - ogarnięcie chatki, zakupy, obiadzio, spacer z młodym, wszystkie poranne kaszki i obiadki....
chyba o 7 będziesz wstawać by się wyrobić:confused2::crazy:

a z tym kombinatorstwem to powiem szczerze że nie myślałam gdzie leży tego wina.....
za to myślę o czymś innym - tutaj w Irl kiedyś był straszny głód, ludzie jedli trawe bo nie było niczego!! za kradzież trawy trafiało się do więzienia - czujecie????
specjalnie to robili bo chociaż w więzieniu mieli pajde chleba zagwarantowaną...

i proszę jak im się udało podźwignąć , owszem teraz jest kryzys, ale nie do przesady......

wierzcie mi - za pensje męża (a nie pracuje na nie wiadomo jak prężnym stanowisku, ma pracę fizyczną), dalibyśmy radę się utrzymać, wynając mieszkanie (w stolicy!!), wyżyć, i jeszcze by zostały zaskórniaki ;-) zaznaczam - że bez żadnego socjala - sama pensja....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry