reklama

Mamy majowe 2009


Mmatysia
...włąsnie sęk w tym ze on siedział z Małym i go "usypiał" ale stwierdził ze boli go głowa i nie ma siły słuchać ryków...najbardziej wkurzyło mnie to ze zamiast utulić dziecko pozwolił mu płakać...to takie bezduszna jak dla mnie :sorry:
No i koniec końców tak się obraził ze nawet się z nami dzis nie pożegnał przed wyjściem do pracy :confused2:...uparty osioł.
Może on chciał zastosować metodę amerykańskich psychologów;-) Zostawic dziecko żeby się wypłakało i samo ukoiło:sorry: Powiedz mu,że to NIE DZIAŁA.Ostatnio próbowaliśmy o 2 w nocy.Efekt-dziecko nam zsiniało po 10 minutach wydzierania.Koniec z dobrymi radami psychologów, płaczące dziecko trzeba utulić.
 
reklama
Dzień dobry Majóweczki! :-)

Confi wiesz, że nigdy w życiu nie byłam na solarium? :-) Chyba bym się bała :-) A zatyczki do uszu podczas usypiania Damisia, eh...następnym razem niech je sobie do nosa wsadzi...

tikanis oj nie zazdroszczę zazdrośnika :-) Na pewno szczera rozmowa pomoże

Jolu gdzie jesteś?!

Aga_k_m powodzenia!!! :-)

A my dziś spałyśmy do 10 :-)
 
Witajcie dziewczyny:-)
Krzysio usnal,a Ania poszla z tatusiem ukladac drzewo do kominka wiec chwila spokoju:tak:
aga km zycze powodzenia i wydaje mi sie ze bedzie dobrze,a Jagodka pewnie da rade grzeczna dziewczynka to co ma nie dac:tak::-D:tak:
confi no niestety wiekszosc facetow ma jakis dziwny tok rozumowania:tak:,tak mi sie wydaje:tak: ja ze swoim M ciagle ostatnio sie sprzeczam bo mamy calkiem odmienne zdanie na rozne tematy:wściekła/y:
Ja sobie lubie pogadac a moj m to typ milczka ale jak mu zwroce uwage to od razu drze gebe:wściekła/y:
Oh zycie ale kto powiedzial ze bedzie latwo:crazy:
barmanka ja tez ostatnio robilam porzadek ze zdieciami zgralam kilkanasie fotek na plytke zeby wywolac tylko kiedy to nastapi;-)
 
Cześć mamuśki :-)
Dziś już jestem dzień cały :tak:
No, może prawie cały, bo taaaaaakie piękne słońce :-)
Przedwczoraj mnie wcięło bo wrócił M i fajnie sobie spędziliśmy dzień, wieczorkiem puściliśmy sobie jakąś komedię romantyczną, przygotowałam coś na ząb do piwka a potem było baaaardzooo fajnie.
Wczoraj natomiast odwiozłam M na lotnisko a sama pojechałam do Zlotych Tarasów. Obkupiłam rodzinę w prezenty. Powiedzmy że 60% już mam :tak:

Zazdroszczę solarki. Ja chyba już ze 2 lata nie byłam :sorry:
Ale chyba ruszę tyłek i też pójdę się wygrzać. Confi narobila mi ochoty :tak:
Poza tym ... zatyczki do uszu :szok::szok::szok: Nie, no Twój M to dopiero potrafi. Pojechał po bandzie :rofl2: Ciekawe jak ja bym zareagowała na coś podobnego :laugh2:

mamstud
Czytałam, że Gabie się już znacznie polepszyło. Super!!! :-):-):-) Bardzo się cieszę. Wycałuj malutką w biedny tyłeczek od cioci moni

Mój M pojutrze ma urodziny :sorry: Jak wiecie gotować uwielbiam, więc z tym nie będzie problemu. Chyba zrobię jakieś owoce morza. M uwielbia krewetki w gremolacie, do tego winko jakaś czosnkowa bagietka i będzie mniam. Gorzej tylko z tortem. Zapaliłam się że upiekę coś takiego :zawstydzona/y: Truflowy sernik z mascarpone
Możecie się już śmiać, bo jak zwykle z prostego ciasta zrobię przeprawę przez Syberię :zawstydzona/y::sorry:
 
moniqsan tyłeczek ucałowany od cioci - świeżo umyty po kupie :-) Super, że już jesteś.
Co do kolacji, owoce morza - mmmm... Gdybym kiedyś zalazła Ci za skórę możesz mnie w bardzo prosty sposób zabić - jestem na nie silnie uczulona :-) Kiedyś jeden facet zaprosił mnie na romantyczną kolację i zamówiliśmy krewetki tygrysie, ja z ciekawości bo nigdy wcześniej nie jadłam. Po zjedzeniu pierwszej zaczęło być mi niedobrze, po drugiej spuchłam, bez zjedzenia trzeciej zaczęłam mieć trudności z oddychaniem. Romantyczna kolacja zakończyła się na pogotowiu, zastrzykach, sondzie wprowadzanej przez nos i płukaniu żołądka... Eh :-) Fajne czasy :-)
A torcik wyglada przepysznie!!
 
moniqsan tyłeczek ucałowany od cioci - świeżo umyty po kupie :-) Super, że już jesteś.
Co do kolacji, owoce morza - mmmm... Gdybym kiedyś zalazła Ci za skórę możesz mnie w bardzo prosty sposób zabić - jestem na nie silnie uczulona :-) Kiedyś jeden facet zaprosił mnie na romantyczną kolację i zamówiliśmy krewetki tygrysie, ja z ciekawości bo nigdy wcześniej nie jadłam. Po zjedzeniu pierwszej zaczęło być mi niedobrze, po drugiej spuchłam, bez zjedzenia trzeciej zaczęłam mieć trudności z oddychaniem. Romantyczna kolacja zakończyła się na pogotowiu, zastrzykach, sondzie wprowadzanej przez nos i płukaniu żołądka... Eh :-) Fajne czasy :-)
A torcik wyglada przepysznie!!

upsss ...
Współczuję Ci :hmm:
Oczywiście nie samego uczulenia, a tego że tyle wspaniałości Cię omija :-p (żart)
Mmmmmm .... mule duszone w porach ze śmietanką .... niebo w gębie:tak:

 
Może on chciał zastosować metodę amerykańskich psychologów;-) Zostawic dziecko żeby się wypłakało i samo ukoiło:sorry: Powiedz mu,że to NIE DZIAŁA.Ostatnio próbowaliśmy o 2 w nocy.Efekt-dziecko nam zsiniało po 10 minutach wydzierania.Koniec z dobrymi radami psychologów, płaczące dziecko trzeba utulić.
echhh powiedz to facetowi , którego matka wzięła na ręce jak skończył 3 miesiące...wcześniej się bała :eek:
na prawdę staram się mu tłumaczyć te zależności ale on wie swoje...i to mnie załamuje czasem


Mamstud...ja tez kiedyś się bałam solarium, szczególnie tego ze się zatrzasnę w tej kapsule i nie będę mogła wyjśc :-p
ale jakoś sie przekonałam ...chociaż zaczęłam chodzić jak miałam 27 lat :zawstydzona/y:;-)
a zatyczki...no wiesz ...jak bym znalazła nawet ciekawsze miejsce od nosa :-D:-D:-D i przysięgam ze jak to się powtórzy to na peno powiem gdzie je sobie może wsadzić :-p:-p:-p

i proszę dołożyć jeszcze jednego całusa dla Gaby od cioci Confi...skorzystam skoro dupka umyta :-p:-p:-p

Moniq...fajny mieliście wieczór...my jak zwykle...dupami do siebie :-(:-(:-(
nie znosze jak M am na ranną zmianę bo kładzie się spać zbyt szybko jak dla mnie i na dodatek wszystko mu przeszkadza...nawet szum komputera :eek::eek::eek:
Echh ja prezenty pewnie znów na ostatnią chwilę będę kupować :zawstydzona/y:

Florencja u nas jest to samo...zwykle mówi się ze to kobiety są specjalistkami od "cichych dni" u nas prym wiedzie mój M...nienawidzę tego bo nienawidzę kłąść się do łóżka z problemem nierozwiązanym. A ten jak się zaprze to koniec...mimoza normalnie :confused2:
 
Confi ja też pomyślałam o innym fajniejszym miejscu na te zatyczki ale nie chciałam Cię urazić... :-)
Pupcia ucałowana :-)

A ma ktoś kontakt telefoniczny z Jolą?? Normalnie martwię się o dziewczynki...
 
reklama
to ja się melduje:

dziekuję za wszystkie kciuki, i prosze abyście ich jeszcze nie puszczały - bo średnio zadowolona jestem z rozmowy:-( (znaczy sie rozmowa była super, ale "test" mapowy wyszedł "blado" wg mnie...troszke trwało zanim zrobiłam i pokazałam to co chcieli - nie znałam ich programu i pierwszy raz miałam styczność z mapami elektronicznymi:sorry:)

Pocieszające było to, że nikt z kandydatów nie miał wymaganego przez Urząd wykształcenia - tylko pytanie jak z ich doświadczeniem zawodowym (dla mnie to była praktycznie czysta teoria... no ale przecież zawsze można się przyuczyć:sorry::sorry::sorry:)

mamstud - i ja przekazuję buziola w czysty tyłek Gabrysi :*:*:*

madzia - jak robisz wypłaty, to może ja Ci podam swój nr konta, co?? :-D:-D:-D

barmanka, confi - ale Wam fajnie Synkowie śpią... Na Jagodę w sumie nie powinnam narzekać - późno usypia, ale za to długo śpi, jedynie na cycka sie przebudza (1-2 razy)

confi - no ja fanką solarki jestem od 7 lat... I tez w zimie traktuję ją jak "takie oszukane lato" - pelen relaks...
Ostatnio byłam chyba pod koniec sierpnia - wiec moja skóra już sie domaga promieniowania;-):-D:-D:-D

moniqsan - ale fajny miałaś wczorajszy dzionek!!! Super!!! A menu urodzinowe Twego M powaliło mnie... krewetki - mniammmmm - a ja znowu bawie sie w serki wiejskie :zawstydzona/y:

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry