reklama

Mamy majowe 2009

M&m,s:-) no pewnie pysznosci,mniaaaammm,kurcze naprawde kiedys zjem laptopa:-D:-D:-D

Wy sie tak podladacie a to na bank ja:tak::-(

Ja musze w koncu zaczac sprzatac,po paru dniach nieobecnosci mojej jest tu taki syf ze oszaleje:wściekła/y: Ja to Wam tych chlopow zazdroszcze,moj to kurcze sam by z brudu zarosl,pewnie przez caly czas gral na pleyu:wściekła/y::no: Ale bedzie dzisiaj robil obiad,nie zgadniecie .... sushi,hihi ciekawe jak mu wyjdzie:-D
 
reklama
Marzenko- Co do tej przemądrzałej to Monika pewnie mnie ma na myśli:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.A nie pisze bo pewnie nikogo nie chce urazić.
[/QUOTE]


ha ha.Mmatysia to nie Ty.Jak tak każdej będę pisał,że nie o niej mysIę to w końcu zostanie ta jedna uIubiona. Koniec tematu. Nie wszystkie musimy się Iubić.:-)


no więc to JA - zagadka rozwiązana - mi nie odpisałaś :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
a co do ogarniania chatki - ja dzisiaj dopiero wyciąglam odkurzacz :zawstydzona/y:(od piątku - bo wtedy bylo ostatnie odkurzanie). W sobote M wymienial okna w pokoju... wiec troche kurzu bylo - ale sam sie nie domyslil... ehhh (a tylko to Mu zaostawilam - bo wszystkie kurze i podłogi pomyłam za niego):confused2:

no i ja sama osobiscie - dopiero co sie uczesalam... a zębów jeszcze nie umyłam :sorry:- wiec JOLA - nadal twierdze, żeś naszą bohaterką i hołdy Ci sie należą:tak::tak::tak:!!!

confi - no niestety - trzeba jakos wtłuc do łba Twojemu M i wiekszego zaangażowania, i zrozumienia, i ducha świąt!!! Rozmowa, rozmowa, i jeszcze raz rozmowa...a jak nie - zabierz się z Damim do swojej mamy i żyj świątecznym nastrojem z Kochanym Synkiem, po wszystkim przywieź po kilka świątecznym potraw na sprobowanie i pozdrów go od wszystkich!!!

Ja mam podobną sytuację z moim M - ale na samotne święta nie chcę się zgodzić (u Ciebie jest inna sytuacja bo mieszkacie oddzielnie i z dala od Rodzinki). Bedę walczyła, aby pomimo wszystkich żali te święta należały do Jagódki!!! To Ona będzie tym wyczekanym gościem no i sam fakt - pierwsze świeta!!!
 
Monika się zdenerwowała i przestała odpowiadać. No bo w końcu rzeczywiście jedna by została:tak::tak::tak: Może wieczorem przy piwku coś wyjdzie z tego:tak::tak::tak:
 

dla Gabrysi i dla Kamilka i dla Filipka ogromniaste Sto Lat!


Witajcie, ja do dwóch dni zaktualizuje ząbkowy suwak, a potem dołącze nowy- ilość nieprzespanych nocy... przez kiełki i przedtrzonowce Iza zaczeła częściej robić kupki- co zmieniam pieluchę, to tam niespodzianka. Efektem jest odparzenie pupci. Biedna moja kruszynka. Za to kąpie ją w wannie pełnej wody- to takie domowe niemowlece SPA- polecam wszystkim sfrustrowanym dzieciaczkom:sorry:

co do Świąt. Nam warunki finansowe w zeszłym roku nie pozwoliły nawet na małą choineczkę, w tym roku wziełam się za to wcześniej. Przewertowałam wszelkie możliwe promocje i znalazłam choinkę 180 cm z gratisowymi lampkami za 29,99, dwa komplety po 50 elementów bombek i ozdób po 20 zl każda, a teraz szukam dodatków. A do tych bombek były jeszcze takie liche łańcuchy gratis. W domu musi być świątecznie! To nasze pierwsze wspólne święta. Ale Wigilię spędzamy u moich rodziców. Mąż w samą Wigilię pracuje do 15, to nawet nie było by jak jechać do jego rodziny do S-mierza. Ja nie wyobrażam sobie Świąt bez rodziny i tradycyjnego płaczu, kiedy mój tata składa życzenia (nie wiem jak on to robi, ale składa zawsze "zwykle" życzenia i ja i moje siostry płaczemy ze wzruszenia):-)
 
confi dziewczyny mają rację... łopatologia, łopatologia i jeszcze raz łopatologia- u mnie w wersji ostrzejszej, bo muszę mężowi wszystko napisać, co by nie zapomniał...:rofl2::eek:
 
Tsarino - na szybkie zażegnanie tego odparzenia polecam maść Tormentiol. Jutro powinnaś już zauważyc poprawę:tak::tak::tak:

a z tymi ząbkami to macie się obie - SZOK!!! Współczuje i gratuluję!!!
 
reklama
Ufff no usnął w końcu ten mój płaczek,ale przedtem musiałam go w chuście ponosić bo inaczej niec bym nie zrobiła....

Domyślam się, że trzyosobowej rodzince na M-2 nie jest lekko... Ja w tej chwili jestem u teściów i tu są 4 pokoje, ale jest ogólny BURDEL! No jak to przy małym dziecku. A co dopiero na kawalerce. A pisałaś kiedyś, że w Gdańsku możecie się starać mieszkanie komunalne. To jest aktualne? Złożyliście podanie?
Owszem staramy się zebrać potrzebne dokumenty ale jak się okazuje nie jest to takie proste, ponieważ w moim urzedzie gminy odmówiono mi wystawienia potwierdzenia ze nie jestem włascicielką domu w którym jestem zameldowana twierdząc ze "takich zaświadczeń się nie wydaje" i weź durnej babie tłumacz ze jest mi taki papier potrzebny...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
dzis cały dzień dzwonię do UM w Gdańsku by dowiedzieć się czy wystarczy ksero z ksiąg wieczystych gdzie nie jestem zawarta jako własciciel...
Nie mniej jednak nawet po złożeniu dokumentów czeka nas 4-5 letnie oczekiwanie...boję się ze przez ten czas nasz związek się rozpadnie :-(

Monika1977
prwdopodobnie masz rację, jednak ja nie dam rady sama, chodzić do pracy, robić wszystko przy dziecku , sprzątać mieszkania i jeszcze doceniać mojego mężczyznę, przeciez to jakiś absurd??? Czy nie macie czasem wrazenia ze mężczyźni są waszym kolejnym dzieckiem? Co ja mówię , na pewno macie takie wrazenie, tylko dlaczego oni są tak ...GŁUPI...tak ślepi i zapatrzeni tylko w swoje potrzeby, nic z siebie nie dają a żądają nie wiadomo czego :no:
ojjjj chyba zostanę feministką bo mi panowie a szczególnie jeden coraz bardziej za skórę zachodzą...

przyznaj ,ze ta przemądrzała to ja :-p wiem ze za dużo gadam czasami ...no i teraz mam . Jeśłi to ja to możesz się przyznac ...nie obrażę się ;-)

Jolu ale to nie chodzi o to jak ja śpiewam , tyo nie ma nic do rzeczy...chodzi o to ze u niech święta zawsze wyglądały tak...rodzinka się zbiera...po jakimś zcasie na stół trafia wódka...potem mężowie jego kuzynek a prywatnie rodzeni bracia przechodzą do słów a następnie do czynów i po świetach :eek:
taki model swiąt wyniósł z domu M...i teraz każda "inność" go po prostu onieśmiela.
Ja i tak postawię na swoim czy on tego chce czy nie...święta to czas pojednania i mam nadzieje ze ten mój głupek się w końcu ocknie...
Nie mam już sił powtarzac mu dosłownie ze jak dalej będzie tak robił to się to wszystko rozpadnie...ja nie mem sił utrzymywać tego w kupie sama....potrzebuję jego a on staje okoniem i efekty sa takie ze coraz bardziej się oddalamy od siebie...:-(:-(:-(

aga_k_m..nie zrobiłabym czegoś takiego...mimo najszczerszych chęci...Swieta to swieta i nigdy nie zostawiłabym M samego ...tylko chciałabym zeby on to wiedział...zeby wiedział jaką fajną ma rodzinkę , jak go kochamy. Mówię mu to ale jak grochem o ścianę...what the f***?:eek:

Tsarinko ja już bardziej łopatologicznie nie mogę...mówię mu wprost , dosłownie a okazuje się ze tak jak faceci nie lubią domysłów tak mój nie lubi wprost...efekt ten sam czyli żaden...no czy bys nie strzeliła w łeb? :confused2:

no i powodzenia z tymi zębami...pomyśl sobie ze teraz masz masakrę ale potem kiedy my będziemy przez to przechodzić to Ty będziesz miała spokój ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry