reklama

Mamy majowe 2009

A wracając do sadzania dziecka na nocniku to wklejam Wam to o czym wcześniej pisałyśmy. Naszukałam się tych postów.
TAKI BYŁ ODZEW NA ZDJĘCIE FILPKA KASI NA NOCNIKU.

"Natomiast nie wiem czy wiecie, ale badania przeprowadzane na całym świecie wykazały jasno, że sadzanie półrocznych dzieci na nocniku nic nie daje. Nie wpływa w żaden sposób na to, że dzieci szybciej opanowują trening czystości. :tak: Owszem, rodzice skaczą ze szczęścia i biją brawo, że się dziecku udało raz czy drugi nasikać do nocnika, ale to nie znaczy wcale, że się nauczyło z tego nocnika korzystać. :no: Dziecko skutecznie przechodzi trening czystości dopiero, kiedy potrafi jasno zasygnalizować potrzebę siusiu czy kupy przed wypróżnieniem. Zdarza się, że dzieci potrafią już powiedzieć "o siusiu" jak już się zsiusiają, ale nie potrafią nadal korzystać z nocnika. I nie jest to nic nadzwyczajnego i niewłaściwego. Po prostu każde dziecko do treningu czystości musi dorosnąć, inaczej traktuje sadzanie na nocniku tylko jako zabawę albo karę. "

Kasia: "nie zgadzam się z tym mam za sobą już taki trening i moja córcia po roczku potrafiła zawołać a mając 1,5 już pieluchy nie używała i to właśnie dzięki wczesnemu sadzaniu na nocnik ale to oczywiście indywidualna sprawa rodzica :tak: "



"A w jakim wieku zaczęłaś córcię sadzać na nocnik? Ile trwało zanim w wieku tego roczku zaczęła wołać? Bo widzisz, ja właśnie napisałam, że dziecko musi być na to gotowe. Jeśli jest gotowe to szybciutko się uczy, a nie zajmuje mu to pół roku, czy 4 miesiące. Badania, o których pisałam pokazały, że niezależnie od technik stosowanych przez rodziców, nie ma istotnych statystycznie różnic między dziećmi sadzanymi w wieku pół roku, a tymi, które zaczęły w wieku roku czy półtora powiedzmy.

http://www.ppp.promykslonca.pl/content/view/24/18/
Akapit drugi "Kiedy i jak nauczyć dziecko korzystać z nocnika?".

Kasia:"więc jak zaczeła siedzieć sadzałam ją tak często dopuki skojarzyła po co, mi się wydaje że tak wczesnie jest dobrze bo dziecko jeszcze nie wstanie z nocnika a takie roczne na siłe bym nie trzymała , tu też chęci sa warzne żeby się nie poddawac i oczywiście po roczku też się zdarzyło nasikać w pieluszke ale wtedy nie używałam pampersa tylko tetrę "


"Jasne, że wszyscy robią jak chcą. Ja tylko nie cierpię, jak ktoś podważa moje kompetencje zawodowe psychologią podwórkową i mądrościami ludowymi. :wściekła/y: Wy pewnie też nie lubicie, jak laicy i amatorzy uważają, że wiedzą lepiej niż Wy o co chodzi w Waszym fachu. Kolejny raz powtórzę - jeśli dziecko jest gotowe do nauki nowej umiejętności, to uczy się tego szybko, a nie przez pół roku. "

Widzę, że na razie nic się nie dzieje to przynajmniej sobie poczytałyście mądrości...
 
reklama
No i poczytalam madrosci a zdania i tak nie zmienie:sorry: Kazdy rodzic ma prawo postepowac jak chce,nikomu nic do tego. Dzieci sa rozne i roznie sie rozwijaja a Filipek jest madrym chlopczykiem i zalapal o co kaman;-);-)
 
wiecie co, to ja chyba podobnie jak panna I podaruje swojemu dziecku na Święta m.in. nocniczek Fishera (tylko się nie śmiejcie:-D:-D:-D)... Żadna nie wniosła do niego uwag - wiec chyba bedzie ok.. No ale jak napisałam - będzie to jeden prezent z wielu...
Resztę pomysłów zamieszczę w odpowiednim wątku.. Tylko jeszcze je sobie posprawdzam (siedzę 2 dni na allegro, i troszke tych obserwowanych aukcji się nazbierało...)
 
Dziewczyny, dziś mamy z mężem 4 rocznicę, od kiedy jesteśmy razem. Postanowiliśmy, że nie będziemy jej jakoś niesamowicie obchodzić, bo ważniejsza jest teraz rocznica ślubu, ale i tak możemy ją nieco poświętować... mąż zaproponował piwo. Ok, nie wzgardzę, ale pytam się: Kochanie, to nasza czwarta rocznica, a Ty proponujesz piwo? A gdzie wino i romantyczna kolacja? I dlaczego jeszcze tu siedzisz, już do kuchni, do lodówki! (bo w lodówce było piwo), a mąż na to A to ja przyniosę romantyczną kolację! Podgrzać Ci kiełbasę?


bez komentarza:rofl2::eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry