tikanis
CieRpliWa
tsarina- jesli chodzi o syropek to ja jak karmilam malego butelka a musialam dac syropek a nie chcial pic to zostawialam na dnie troszke mleczka i do mleczka dolewalam i tak maly wypijal
co do butelek - moze smoczek sie zuzyl..?? hmm
a co tego trzymania tez tak mam,, za duzo dzwigania naszych klocuszkow..
florencja, tsarina, jola- kochane dzieki wam za te guru i wogole heheh no ja mam ciezko od samego poczatku pamietam jak w szpitalu 2 dni po narodzinach dali mi na noc malego to pobudka co 3 godziny i troche trzeba bylo sie pobawic z nim,, i wtedy mnie to szokowalo jak to mozliwe ze juz cchce jakiejs zabawy masakra.. i teraz przeszlo w pobudke co godzine co dwie.. jest ciezko nieraz pitoma jestem chce mi sie wyc ale co przeciez urlopu na dziecko se nie wezme,, najbardziej cierpia na tym moje oczy ktore sa zaczerwienione i pieka ze zmeczenia.. wstaje do pracy i jakos ten dzien pozniej leci.. ciesze sie z kazdej pierdolki chocby z wieczoru z mezusiem czy zjedzenie pysznego placka czy poogladanie brzyduli i czekam na te male moje uciechy zawsze z utesknieniem i to jakos dodaje mi sil.. pozniej juz nie mysle o zmeczeniu ,, choc ziewa mi sie nieraz okrutnie ale na szczescie narazie mam prace ciekawa i z chcecia robie to co robie..
a robie kalkulacje cenowe..
i jak narazie mi sie to podoba + projekty bram..
to jest kwestia przyzwyczajenia bo juz praktycznie od pol roku nie mialam nocki calej przespanej..wiec do wszytskiego czlowiek moze sie przyzwyczaic choc na dluzsza mete maz mowi ze si emartwi o mnie bo pozniej moze cos wyjsc ze organizm tego nie wytrzyma ze z braku snu i odpoczynynku robia sie rozne chorobska..:/ a co ja mam zrobic?? czasami maz wstaje jak moze i nie jedzie autem albo w sobote ja spie a maz sie malym zajmuje .. no wiele dziewczyn z pewnoscia ma podobnie jak ja wiec nie ma co sie nad soba uzalac..buziaki i dzieki dziewczynki
co do butelek - moze smoczek sie zuzyl..?? hmm
a co tego trzymania tez tak mam,, za duzo dzwigania naszych klocuszkow..
florencja, tsarina, jola- kochane dzieki wam za te guru i wogole heheh no ja mam ciezko od samego poczatku pamietam jak w szpitalu 2 dni po narodzinach dali mi na noc malego to pobudka co 3 godziny i troche trzeba bylo sie pobawic z nim,, i wtedy mnie to szokowalo jak to mozliwe ze juz cchce jakiejs zabawy masakra.. i teraz przeszlo w pobudke co godzine co dwie.. jest ciezko nieraz pitoma jestem chce mi sie wyc ale co przeciez urlopu na dziecko se nie wezme,, najbardziej cierpia na tym moje oczy ktore sa zaczerwienione i pieka ze zmeczenia.. wstaje do pracy i jakos ten dzien pozniej leci.. ciesze sie z kazdej pierdolki chocby z wieczoru z mezusiem czy zjedzenie pysznego placka czy poogladanie brzyduli i czekam na te male moje uciechy zawsze z utesknieniem i to jakos dodaje mi sil.. pozniej juz nie mysle o zmeczeniu ,, choc ziewa mi sie nieraz okrutnie ale na szczescie narazie mam prace ciekawa i z chcecia robie to co robie..



GirlPower!
brawa dla synusia ach jaki zdolny ;-)