reklama

Mamy majowe 2009

no dobra...moje Kochane.. Zmykam szykować siebie i Jagodę do tego ortopedy

na szczescie dzisiejszego dnia - nie musze kombinowac nic z obiadkiem;-):-) - mam 2 dania z wczoraj :-D
 
reklama
Wybaczcie, że znikłam, ale musiałam do pracy jechać. Ale już dotarłam i jestem z Wami w miarę możliwości!!!

Jak czasami dostanie ode mnie kawałeczek jabłka (takiego z kompotu) to potrafi normalnie je sobie dziumdziać, nic nie wypada i sama sobie robi papkę. To samo z żółtkiem, nie rozcierałam jej tylko dałam kawałek jak sama jadłam (ostatnio zachciało mi się z majonezem), czy marchewką z rosołu.
Także sprawdź, może Nataszka też będzie umiała. A dzieciom takie dziumdzianie konkretniejszych kąsków na pewno daje większą przyjemność niż łykanie "pasty"
Wiesz tak sobie właśnie pomyślałam, że żółtko też nie daję jej takie rozgniecione czy zmiksowane, tylko na takie kawałeczki "podziobię" i je. No i przecież daje jej te okropne flipsy kukurydziane:no:

No moja intuicja podpowiada mi że chyba trochę tak. Wiadomo, dawać dziecku niezdrowych pokarmów nie należy. Zresztą nie dotyczy to tylko niemowląt i dzieci. Ale znów w drugą strone? Chyba przesada
Z jednej strony chcę czasami dać Liliance coś nowego, a z drugiej od razu widzę te wszystkie schematy żywieniowe, wykrzykniki, zakazy, nakazy i już głupieję :baffled::baffled:
No ja też z jednej strony widzę schematy, a z drugiej myślę sobie, że myśmy wszystko o wiele szybciej jadły i żyjemy! Moja teściowa mojemu Sławkowi jak miał około 2 miesięcy zaczęła do mleka wkruszać biszkopta. Fakt podobno był nie zły pulpecik. 9 kg ważył jak miał 3 miesiące i 3 tygodnie, a teraz jest zupełnie normalny...

Dlatego też wydaje mi się że jeśli dziecko by lubiło, to dlaczego nie podać mu takich danonków czy soczku Kubusia.
Moim zdaniem te wszystkie niemowlęce produkty to komercja. A już wariactwo z jogurcikami za 10 pln (4 szt) to przegięcie.
Fakt 9-10 zł za 4 jogurciki to starsznie dużo. Ostatnio zobaczyłam, że są z bobovity z 6zł i są nawet większe od tych z nestle. Ale nie wiem dlaczego właśnie takich serków "normalnych" się boję...
 
Moniq - ja tylko nie mam zaufania do "normalnego" mleka UHT... Jeszcze nie czas.. Płatki owsiane sa ok:tak:

Niby tak, ale czy to mleko modyfikowane też nie jest komercją? pokolenie naszych rodziców wychowało się na krowim i przynajmniej nie mają sraczki po napiciu się kawy z mlekiem jak połowa moich rówieśników :oo2:
Ja się jakoś mleka nie boję. Nikt w rodzinie ani mojej ani M nie miał skazy czy nietoleraji laktozy więc myślę że mleko spoko.

Kurcze, przed chwilą napisałam że mała unormowała drzemki :sorry::sorry::sorry:
Że śpi ok 11 a potem ok 14. Dziś zasnęła o 11 i nadal śpi :shocked2::shocked2::shocked2: Chyba drzemki około już 14 nie będzie:baffled:
 
A ten mój beIzebub się chyba wsciekI. Od kiIku dni ciagIe marudzi i jęczy. Juz mnie te jeczenie denewuje . Starszak tym razem chce miec skrzydIa i nie moze zrozumiec,że Iudzie nie Iatają. Ptaszkiem tez nie chce byc-ma miec tyIko skrzydIa i koniec.Wariatkowo w chaIupie.
 
A ten mój beIzebub się chyba wsciekI. Od kiIku dni ciagIe marudzi i jęczy. Juz mnie te jeczenie denewuje . Starszak tym razem chce miec skrzydIa i nie moze zrozumiec,że Iudzie nie Iatają. Ptaszkiem tez nie chce byc-ma miec tyIko skrzydIa i koniec.Wariatkowo w chaIupie.

:-D
Uwielbiam pomysły Twojego starszaka :-D
Mówiłam już, jest moim idolem :-)

A tu nasza kumbinatorka
 

Załączniki

  • IMG_3370.jpg
    IMG_3370.jpg
    27,8 KB · Wyświetleń: 62
  • IMG_3377.jpg
    IMG_3377.jpg
    33,9 KB · Wyświetleń: 60
reklama
po wielu prośbach znajoma dała mi przepis na piernika... ów piernik

na zakupy nie pojechałam, dla Izy po chorobie jest za zimno- to słowa męża, trudno odmówić mu racji, ale sam pojechał.... a ja sprzątam bo rybnym bombardowaniu... eh..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry