reklama

Mamy majowe 2009

reklama
kurcze aga a już ci chciałam gratulować spiącego dziecka :sorry:
mój nie pełza, nie usiądzie z leżenia, za to sprytnie wstaje w łóżeczku z siadu i maszeruje po nim jak go posadzę to jak by go tyłek parzył coś sądzę że etap raczkowania ominiemy :confused2:
 
moj M się nia zajął... bo jakiś dziwnie nosem ciagla...jakby miała strasznie zawalony :eek::eek::eek:

nie no... ja wam mówie - to nie jest jej pora... Ona Nas na wytrzymałość bierze i ...tyle!!! Po tygodniu pewnie Obie bedziemy zdychały a pory pobudek beda nadal te same :-(

Przetrzymaj ją i będzie ok.
No i dni też by mogIy być podobne jeden do drugiego.:tak:Za tydzień nie poznasz jagodziany. Mój szkrab zasypia o 20 i budzi się 8 rano.
 
dziękuję Moniq za kciuki :-):-):-) Próbuję dostosowac sie do Waszych rad...ale to tak cholernie ciężkie... Trudno 7 misieczne dziecko przestawić na inny rytm dnia..jak do tej pory byłam na jej zawołanie:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Roxy - Tobie również powodzenia z Nadią:tak::-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry