reklama

Mamy majowe 2009

dziękuję Moniq za kciuki :-):-):-) Próbuję dostosowac sie do Waszych rad...ale to tak cholernie ciężkie... Trudno 7 misieczne dziecko przestawić na inny rytm dnia..jak do tej pory byłam na jej zawołanie:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Roxy - Tobie również powodzenia z Nadią:tak::-)
Uda się. Mój mąz ze dwa miesiące temu byI ciągIe w domu a efektem jego obecności byI rozpuszczony Tomek.Jak wróciI do pracy to nie mogIam dac sobie rady taki byI rozpuszczony. PowoiI,powoIi i jest doprowadziIam go do porządku.
 
reklama
kurcze aga a już ci chciałam gratulować spiącego dziecka :sorry:
mój nie pełza, nie usiądzie z leżenia, za to sprytnie wstaje w łóżeczku z siadu i maszeruje po nim jak go posadzę to jak by go tyłek parzył coś sądzę że etap raczkowania ominiemy :confused2:

No raczej ominiecie.
Ja też tak robiłam. Żadnego raczkowania.
Ja się cieszę że Lilianka raczkować jednak zaczęła. Rehabilitantka mówi że jest to jeden z ważniejszych etapów w rozwoju dziecka. Tu apel do mamstud (bo przeczytałam że Gabunia powędrowała do kojca)- wtedy kiedy możesz to puszczaj ją, niech sobie pochodzi :tak:
Tłumaczyła nam jakie to ma znaczenie dla więzadeł, wzmacnia całą obręcz miedniczną, stawy, ocinek lędźwiowy. Same plusy :tak:
No ale wiadomo, skoro dziecko nie raczkuje, to tak ma być, najwyraźniej taka jego uroda :tak: To taj jak z moją Lili - je jak szalona a waży jak chucherko :sorry:

Ej, a gdzie jest jola????:-(
 
No raczej ominiecie.
Ja też tak robiłam. Żadnego raczkowania.
Ja się cieszę że Lilianka raczkować jednak zaczęła. Rehabilitantka mówi że jest to jeden z ważniejszych etapów w rozwoju dziecka. Tu apel do mamstud (bo przeczytałam że Gabunia powędrowała do kojca)- wtedy kiedy możesz to puszczaj ją, niech sobie pochodzi :tak:
Tłumaczyła nam jakie to ma znaczenie dla więzadeł, wzmacnia całą obręcz miedniczną, stawy, ocinek lędźwiowy. Same plusy :tak:
No ale wiadomo, skoro dziecko nie raczkuje, to tak ma być, najwyraźniej taka jego uroda :tak: To taj jak z moją Lili - je jak szalona a waży jak chucherko :sorry:

Ej, a gdzie jest jola????:-(
no to mnie trochę zasmuciłaś ale córcia też nie raczkowała miałam nadzieję że choć Filipek będzie mi kurze po kątach wycierał :sorry::-D
 
reklama
dziękuję Moniq za kciuki :-):-):-) Próbuję dostosowac sie do Waszych rad...ale to tak cholernie ciężkie... Trudno 7 misieczne dziecko przestawić na inny rytm dnia..jak do tej pory byłam na jej zawołanie:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Roxy - Tobie również powodzenia z Nadią:tak::-)

Nie Aguś, wcale nie tak trudno :tak:
Tylko naprawdę trzeba się zaprzeć :-)
Ja w Ciebie wierzę.
A nawet jak się nie uda, to przynajmniej będziesz wiedziała że próbowałaś.
Dalej trzymam kciuki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry