reklama

Mamy majowe 2009

witajcie Kochaniutkie!!!

Dziekujemy za zyczenia z okazji Jagodowego 7 miesiąca :tak::-):-):-):-)

ja już prawie przewaliłam gory, hehehe - wstałyśmy z Jagą o 9:00 (przez ten deszczyk ze sniegiem i zasuniete rolety jakoś tak miałam wrażenie, że to dopiero po 7:00). No i od 9:30 mam juz przygotowane warzywka pod rybe po grecku (czekam jeszcze az sie rybka rozmrozi, to ją podsmaże), pranko zaliczone (jedno poskladane do szaf, drugie nastawione i rozwieszone), pulpety w sosiku (dla Jagody oddzielnie).
Zostało mi tylko pokończyć wszystko (tj. doprawić, no i zrobić wafle) i ubrac choinke (ktora wczesniej bede musiala odpowiednio poprzycinać).. Moja T zrobi śledzie i rybę w galarecie, no i ma zamówionych sporo ciast w cukierni, wiec ja sie odcielam od ciachorzenia :-D:-D:-D
 
reklama
Jolu - moja Jagoda w poniedziałek zaliczyła "glebę" (z łóżka na podloge... nie jestem nawet pewna czy nie zahaczyła o ławę... niestety byłam w kuchni gdy to sie stało :zawstydzona/y::-(:-(:-(). Jest to straszne przezycie dla nas - Rodziców (dzieciaki płaczą tylko po owym nieszczesnym fakcie, i jezeli był to lagodny upadek, za chwileczkę dochodzą do siebie i zapominają o bólu - oby tak tez było w Waszym przypadku). Ja jestem z siebie dumna bo udalo mi się zachowac zimną krew (dzieki BB) - szybko podniosłam Jagę z pod ławy, obejrzalam dookoła, wytuliłam, i dopiero jak Ona sie zaczela uspokajac, to mnie zaczelo trzaść. Oczywiście przez cały dzień była pod moją obserwacja - ale na szczescie nic sie z nia zlego nie działo.
 
Marzenko,przepis na bIok masz w wątku kuIinarnym.JoIa wczoraj wstawiIa.

tak, tak widziałam już. ale to dopiero po świętach zrobię... dziś to się modlę, żebym choć keks zrobiła...

MAMSTUD TOBIE RÓWNIEŻ ŻYCZYMY ZDROWYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT. CUDOWNYCH PREZENTÓW POD CHOINKĄ, GRZECZNYCH DZIECI I SPEŁNIENIA MARZEŃ!!!
 
Jolu - moja Jagoda w poniedziałek zaliczyła "glebę" (z łóżka na podloge... nie jestem nawet pewna czy nie zahaczyła o ławę... niestety byłam w kuchni gdy to sie stało :zawstydzona/y::-(:-(:-(). Jest to straszne przezycie dla nas - Rodziców (dzieciaki płaczą tylko po owym nieszczesnym fakcie, i jezeli był to lagodny upadek, za chwileczkę dochodzą do siebie i zapominają o bólu - oby tak tez było w Waszym przypadku). Ja jestem z siebie dumna bo udalo mi się zachowac zimną krew (dzieki BB) - szybko podniosłam Jagę z pod ławy, obejrzalam dookoła, wytuliłam, i dopiero jak Ona sie zaczela uspokajac, to mnie zaczelo trzaść. Oczywiście przez cały dzień była pod moją obserwacja - ale na szczescie nic sie z nia zlego nie działo.

Agus....tez tak zrobilam....szybko podnioslam, obejrzalam i przytulilam....no a pozniej jak zaczela sie uspokajac, ale dopiero po daniu smoczka to obejrzalam nosek....:shocked2:..strasznie sie przestraszylam bo ona tak poprostu przechylila sie do przodu.....
No i oczywiscie to nie byl jej pierwszy upadek...ostatnio Przemkowi tez wypadla z lezaczka a najczesciej to jak siedza i straca rownowage to buch do tylu.....no staram sie podkladach podusie do okola ale one sa takie ruchliwe ze to guzik daje...:shocked2:

Narazie znow drzemnia...no i ja obserwuje....

Aga....no to juz masz prawie wszystko zrobione.....:tak:..ja czekam na Przemka to zetre sobie warzywka na rybe po grecku....



Marzenko....na pewno dasz rade....:tak:

A no i mnie tez wkurzaja te linki...."zaglosuj to tylko chwilke"...dlatego je
omnijam ...:rofl2:


A wogole to jak pusto tu dzis....wszystkie pewnie w kuchni pitrasza lub zakupy robia....:tak:
 
Cześć dziewczyny:-):-):-).
Melduje, że jestem tylko utknęłam w kuchni:sorry:.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA ROXY Z OKAZJI URODZIN:-).SAMYCH SZCZĘŚLIWYCH DNI,SPEŁNIONYCH MARZEŃ I GÓRY PREZENTÓW.

i oczywiście:
DLA JAGÓDKI(AGI KM) STO CAŁUSÓW PRZESYŁAMY(JA I FIFI)
:-)
Nadrobi wieczorkiem(tylko 35 stron:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:) bo teraz nie dam rady:-(:-(:-(.
 
Cześć Jolu, Cześc dziewczyny.
Ja oficjalnie skończylam przygotowania do świąt.
Odkurzanie- zrobione.
sałatka - zrobiona. (nie będę wam mowić jak mnie Sis wrobiła i ile tej salatki wyszło, bo i tak mi nie uwierzycie!!!)

Już nic mi się nie chce.
najchętniej spacyfikowałabym dzieci i walnęła się do wyrka, zapuściła filmik - Mamma Mia, i z drinkiem w ręku nie ruszałabym się do jutra do wieczora.

Co wy na to? Kto chętny sie przyłączyć??
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry