reklama

Mamy majowe 2009

A jeszcze cos mialam napisać, ale zapomniałam co.

już wiem co!:-D:-D:-D
o jogurtach.

Ja Mai jeszcze nie daję. Ale nia mam jakiejś fobii.

Natomiast co do jedzenia, to zniechęcona tymi słoikami, postanowilam sama coś jej zrbić.
No i ugotowałam jej rosołu.
Rozgotowałam kluskki, rozgniotlam mięsko i marchewkę, Szamała jak dzika!!! nawet krzyczała na mnie że za wolno łyżką macham!!!!

A jak dobrze jej szło gryzienie!!!

niestety morał z tego dla mnie nieciekawy - trza gotować. a mi się tak nie chce.:cool::cool::dry::dry:
 
reklama
nie było mnie z godzinę i kilka stron do nadrabiania. od razu widać że juz po świętach a co to będzie jutro ??? niestety mówię dobranoc ale mąż się naprawdę wkurza :-D:-D:-D milego klikania Kochane :***

Joluś trzymaj się, ściskam :*

Malinko.....buzioldla Ciebie i kolorowych snow zycze...:-):-)



a wogole to jaaaaak ja sie ciesze ze juz te swieta minely i juz jest prawie normalnie( no bo jeszcze kilku z nas brakuj)......:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:
 
już wiem co!:-D:-D:-D
o jogurtach.

Ja Mai jeszcze nie daję. Ale nia mam jakiejś fobii.

Natomiast co do jedzenia, to zniechęcona tymi słoikami, postanowilam sama coś jej zrbić.
No i ugotowałam jej rosołu.
Rozgotowałam kluskki, rozgniotlam mięsko i marchewkę, Szamała jak dzika!!! nawet krzyczała na mnie że za wolno łyżką macham!!!!

A jak dobrze jej szło gryzienie!!!

niestety morał z tego dla mnie nieciekawy - trza gotować. a mi się tak nie chce.:cool::cool::dry::dry:

No ja tez cyba rosolku im ugotuje.....tylko ze pewnie bede musiala zmiksowac bo moje niestety jeszcze sie dlawia....:-(...choc dawalam im wczoraj do possania mandarynki i Amelka ladnie wysysala wszystko....:tak:...no ale jak jakis wiekszy kawaleczek to od razu bylam w strachu ze zwymiotuje...:shocked2::shocked2:

Dobranoc Malinko:-).Spij dobrze.
Ja sie nie zegnam bo wzięłam was do łóżka:rolleyes:
Dziewczyny nas ukatrupią za wenę twórczą:-D:-D

Jak cieplutko.....:tak::tak::tak:...Tylko nakryj mi stopy bo mi zmarzly....:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
No moze rzeczywiscie za duzo przezyc dla takiego malego czlowieczka po ty "zwiedzaniu" swiata...:sorry2::sorry2::sorry2::shocked2::shocked2::shocked2:
A czy Majunia tez boi sie "obcych"....:confused:


No chyba za dużo wrażeń. :cool::cool:
Tym bardziej że powiem ci że jak dzisiaj już miałam naprawdę dość to oprostu włożylam ją do łóżka z zabawkami i się trochę uspokoiła!!

To mi przypomnialo ż Mikołaj jak byl maly to uwielbiał swoje łóżeczko, tam sie czuł bezpiecznie i DOBRZE. Ludzie jak do nas przychodzili to się pytali co my tak WIĘZIMY dziecko, a on po prostu lubił tam sobie siedzieć i tam się bawić. Tam wciągal zabawki, tam się bawil.
Jak byl już większy i sam chodzil to yjęliśmy mu te wyjmowane szczegelki, żeby sam mógł wychodzić do pokoju rano. A on nie chciał spać bez tych szczebelków!!!!


a co do mojego P...to nie sadze ze bedziesz musiala go zmuszac....;-)

:-D:-D:-D
 
reklama
już wiem co!:-D:-D:-D
o jogurtach.

Ja Mai jeszcze nie daję. Ale nia mam jakiejś fobii.

Natomiast co do jedzenia, to zniechęcona tymi słoikami, postanowilam sama coś jej zrbić.
No i ugotowałam jej rosołu.
Rozgotowałam kluskki, rozgniotlam mięsko i marchewkę, Szamała jak dzika!!! nawet krzyczała na mnie że za wolno łyżką macham!!!!

A jak dobrze jej szło gryzienie!!!

niestety morał z tego dla mnie nieciekawy - trza gotować. a mi się tak nie chce.:cool::cool::dry::dry:
Filip tez dał się przekonać do gotowanego jedzenia dzięki przepisom Joli.Teraz to na słoiczkowe kreci nosem:sorry2:.Daję mu tylko danie z rybka bo po ugotowanej przeze mnie wymiotuje.W Wigilie jak mu dałam barszczyk z ziemniakami to nawet miseczkę gryzł:-).
Jolu masz jakieś nowe przepisy:sorry2::sorry2::sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry