Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
) oraz ogordek przed domem ok 700m2. Jak na razie sa dwa pokoje kuchnia i WC to stare budownictwo i WC znajduje sie na klatce schodowej ale bedziemy robic lazienke z kawalka kuchni, jeden pokoj zostanie jako salon ma cos 21m2 a drugi pokoj jak sie nie myle jest o pare metrow wiekszy dzielimy na pol i robimy sypialnie i pokoj dla malego.
Czasem juz mi brak sil, mam nadzieje ze predko sie to skonczy :-(
Gratuluje
:-)
ale super,700 metrów ogródka....za niedługo wiosna zawita to się przyda
:-)
Najgorsze jest to że płacze i ciężko ją uspokoić,wydaje mi się że zęby,ale też nie mogę non stop na nie zwalać tymbardziej że jak narazie są 2 i więcej nie widać

ale może za to pośpi w nocy
podejrzewam ząbki :-Barmanko a może Marcelitko ząbkuje? Albo coś zjadł? Gaba też kiepsko śpi, mam wrażenie, że boi się nowego miejsca i też budzi się z płaczem.

fakt, łazienka przydałaby sie w domku, nie wyobrażam sobie dzielenia jej z sąsiadami zwłaszcza przy dziecku
ogródka zazdroszczę.. już widze oczami wyobraźni jak w altance pijesz poranną kawkę
:-):-)






no nic, poczekam ze dwa dni i wam powiem czy to było bezinteresowne
:-)zapomniałam wam napisać...
przychodzę dziś z pracy, a na stole kwiaty....
pytam męża - co chcesz? a zaraz drugie pytanie - co zbroiłeś?
zaraz zaczął się tłumaczyć że to tak bezinteresownieno nic, poczekam ze dwa dni i wam powiem czy to było bezinteresowne
:-)
:-):-):-)
,a powrót do pracy, coż dobrze mi zrobiło wyjście z domu i ogranięcie się, ale ogólnie ze zdrowiem nie jest lepiej, jutro idziemy z Mają do kontroli to może i ja dostnę inne leki. Kurcze 3 tydzień mam katar
, majka ma jeszcze kaszelek, ale to zasługa Flegaminy, którą podajemy do jutra i słychac, że cały czas jej się tam odrywa......
, nawet nie przeczytałam nic, a wieczorkiem jak wróciłam do domu to tak się źle czułam, że poszłam spać, i wiesz przed snem pomyslałam, ze Jagódka ma dzis swój dzień i tak o tym myslałam, że oprzysniłas mi się w nocy 
. Przyjechałas do mnie z Jagą mój m na ten czas wyprowadzil sie do rodziców hahahaha. Gratuluje kolejnych zabków
)Ale się uśmiałamzapomniałam wam napisać...
przychodzę dziś z pracy, a na stole kwiaty....
pytam męża - co chcesz? a zaraz drugie pytanie - co zbroiłeś?
zaraz zaczął się tłumaczyć że to tak bezinteresownieno nic, poczekam ze dwa dni i wam powiem czy to było bezinteresowne
:-)


.Chłopina kwiaty przynosi a ta już podstęp wietrzy
.
ale sie dzis wstydu najadlam przez Wiktorka
, poszlismy z rana do lekarza pani doktor posadzila malego na kozetce, a on co nie zlozyl sie juz w pol tylko siedzial
kiwal sie jeszcze troszke na boki ale potrafil podeprzec sie roczka aby nie poleciec
ona tylko spojzala na mnie i sie usmiechnela.... ale mi bylo glupio
dala w razie czego skierowanie do ortopedy skoro tak bardzo mnie to martwilo, wizyta dopiero za miesiac wiec pewnie do tej pory bedzie juz pieknie siadal
. Niespodziewalam sie ze wciagu dnia taki postep bedzie, w zasadzie to sie bardzo ciesze 
. A co wiecej... malemu chyba kolejny zabek idzie wiec mamy mala tragedie ..... ostatnim razem trwalo to 2 tygodnie zanim sie pojawil :-(