Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale już wróciliśmy :-) Co u nas .... Choróbsko zażegnane choć powiem Wam że było tragiczne bo mały wyhodował takie wirusa, że jak zrażał kolejną osobę to było gorsze do opanowania. Mnie dopadł już na samym końcu i ciężko było mi się pozbyć gadziny
U nas dziś tak gorąco że wyrobić nie idzie mały jęczy od rana i nie wie co z sobą począć.... Jutro wybieram się w końcu po sukienkę na wesele, mam nadzieje że zakupki będą udane :-) A i jeszcze jedno Wiciu zaliczył wczoraj swoją pierwsza wizytę u fryzjera, był niesamowicie grzeczny i cierpliwy, normalnie jak nie moje dziecko. Jeśli dziś mały mi pozwoli spróbuję nadrobić zaległości i Wam odpisać.....
.Wstyd mi bo nawet nie mam czasu napisać swych wrażeń z naszego spotkania

.

.Po prostu powaliła mnie swoim uporem a akcja z Florencją po prostu położyła mnie na łopatki.
.Natasza-pupilka całej mojej rodziny.Ją mogłabym jeść łyżkami.Na spotkaniu zaimponowała mi żywotnością i tym pięknym uśmiechem od ucha do ucha.
.Moje przypuszczenia się potwierdziły jesteśmy w jednym obozie;-)
,obie podwójne mamy i obie równie zwariowane. Filipek to takie chucherko,ze chwilami bałam się,ze mój zawodnik sumo go zgniecie.jestem pod wrazeniem jego wielu umiejętności.zasób słow ma imponujacy.Fajnie sie te nasze Fifiki dogadywały. szkoda,ze nie zabrałaś Wiki,mati miałby towarzystwo

i nie mogę się już doczekać kolejnego spotkania z Wami.
.W tydzień 3 kilo na minusie i jeden rozmiar w dół(UWAGA nie pisze tego żeby sie chwalić!) - efekt nie dosypiania i niedojadania.Jak tak dalej pójdzie to niedługa zamienię się w zoombie

