hej hej
Barmanko, tak mi przykro że tak się porobiło z tym wyjazdem. wiem że w takich sytuacjach mało co jest w stanie pocieszyć. Trzymaj się!! ściskam mocno.
Marzenko, mi Maja też spiernicza z nocnika, aż się za nią kurzy...
Tsarina, ja na komary używalam autan. A swoją drogą to Maja w Warszawie jak byliśmy to złapła 5 kleszczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

(Od psa teściowej.)
A z twojej Izy to faktycznie jest agentka.


zastanawiam się po kim....... ;-)
Aniu, dobrze że znów jesteś.


widać że Maja miała cudowne urodziny... :-) te balony z helem - super mi się spodobał pomysł.
no i gratulacje nocnikowania.

Mamo Niki - mówisz że kolorek czerwony (ma być) - no podziwiam. :-) musisz mieć gorrrrrący temperament. :-)
U nas dziś wielki dzień. przyznam że obudzilam się o 6:15, sama z siebie, nie wiem czemu.??? teraz mamy 7 piszę z wami i czuję jak mi żołądek się ściska, a co będzie potem???
zaraz idę przejść się po plaży może trochę się uspokoję.
wczoraj mieliśmy wspaniały dzień!!! było dużo atrakcji. no nie będę was zanudzać. ale było tak miło, radośnie. Dużo śmiania, zabawy, ech... mam nadziejeę że dziś też tak będzie i że się nie popłaczę i że nie zemdleję. zastanawiam się jak ja zjem śniadanie z takim żołądkiem...

pozdrawiam was, i wiecie co dużo o was myślę. :-)