mama Niki
Ewelina
Witam majóweczki:-)
Tsarina -to ty ranny ptaszek jesteś,o 05.41 posta pisałaś
To faktycznie idzie się wściec-ja zazwyczaj też mam problem z zakupieniem jak to określiłaś a -rusztowania pod cycki:-)
przeważnie największy wybór jest miseczki A lub B
to ja mogłabym sobie na łokieć założyć
Kurcze super świetne masz pomysły z tą całą organizacją imprezy dla siostry
A z ciekawością siostry widze nie masz lekko
Życze laseczki udaniej imprezki poszalejcie za nas wszystkie!!!!!!
Marzenko,Roxy-e no to i ja witam się w klubie
Nicol robi to samo
od wczoraj nauczyła się chodzić za jedną rączke właściwie to nie chodzenie tylko bieg jakby sam diabeł ją gonił
także jak tak szybko jej poszło opanowanie tego (bo 2 dni, wczesniej się leniła)to myśle że zacznie chodzenie.Ale faktycznie te nasze panny to nas wykończą
dziś to Krzyż mnie masakrycznie naparza.Kręci się cały dzień jakby wszystko w tyłek parzyło.Więc jedziemy laseczki na tym samym wózku.Miejmy nadzieję że naszym małym tajfunom szybko to minie
Zazdroszcze wam kochane tych wspólnych kawuś i zakupków
szkoda że mieszkam daleko od was:-(
Aga km,Kasia-pozytywnie zazdroszcze wam waszego spotkania z Barmanką,prosze wycałować Kasie i Barmanke odemnie,a dziewczyny niech wycałują i Ciebie!też odemnie:-)życze miłych pogaduszek oraz bardzo wesołego i roześmianego czasu spędzonego w wspólnym gronie
Monika -fajnie że jesteś
dzięki kochana ,najlepiej następnym razem zabiore m na spotkanie BB,to laski na żywo go zlinczują
A z tym banankiem dobre;-)
Ale tak jak Roxy pisze,jat też tak jak Roxy przez to zmęczenie fizyczne nie mam ochoty na szaleństwa w sypialni ani mi to wgłowie,m poszedł spać
i dobrze
padam dziś na pysk,zaraz ide się kąpać ,dopiero teraz mam czas dla siebie
A ja miałam dziś z psiapsiułami tańczyć na parkiecie i co i d**a
laski zaniemogły i po imprezie a tak się cieszyłam .Ja to mam jakiegoś pecha a miałam takie przeczucie że nie wypali:-(ech.Dziewczyny postanowiły przełożyć to na kiedyś tam,mam nadzieje że nie za tydzien bo wtedy jedziemy nad Dunajec od pt-niedzieli.
Coś złego musi się unas dziać bo 2-gi raz wyje syrena moze coś na terenie Koksów .Oby nie.Nic uciekam do wanny zanim zasne tu przy laptopie.Dobrej nocy kochane i miłego weekendu.
Tsarina -to ty ranny ptaszek jesteś,o 05.41 posta pisałaś
To faktycznie idzie się wściec-ja zazwyczaj też mam problem z zakupieniem jak to określiłaś a -rusztowania pod cycki:-)
przeważnie największy wybór jest miseczki A lub B
to ja mogłabym sobie na łokieć założyć
Kurcze super świetne masz pomysły z tą całą organizacją imprezy dla siostry
A z ciekawością siostry widze nie masz lekko
Życze laseczki udaniej imprezki poszalejcie za nas wszystkie!!!!!!Marzenko,Roxy-e no to i ja witam się w klubie
Nicol robi to samo
od wczoraj nauczyła się chodzić za jedną rączke właściwie to nie chodzenie tylko bieg jakby sam diabeł ją gonił
także jak tak szybko jej poszło opanowanie tego (bo 2 dni, wczesniej się leniła)to myśle że zacznie chodzenie.Ale faktycznie te nasze panny to nas wykończą
dziś to Krzyż mnie masakrycznie naparza.Kręci się cały dzień jakby wszystko w tyłek parzyło.Więc jedziemy laseczki na tym samym wózku.Miejmy nadzieję że naszym małym tajfunom szybko to minie
Zazdroszcze wam kochane tych wspólnych kawuś i zakupków
szkoda że mieszkam daleko od was:-(Aga km,Kasia-pozytywnie zazdroszcze wam waszego spotkania z Barmanką,prosze wycałować Kasie i Barmanke odemnie,a dziewczyny niech wycałują i Ciebie!też odemnie:-)życze miłych pogaduszek oraz bardzo wesołego i roześmianego czasu spędzonego w wspólnym gronie

Monika -fajnie że jesteś
dzięki kochana ,najlepiej następnym razem zabiore m na spotkanie BB,to laski na żywo go zlinczują
A z tym banankiem dobre;-)
Ale tak jak Roxy pisze,jat też tak jak Roxy przez to zmęczenie fizyczne nie mam ochoty na szaleństwa w sypialni ani mi to wgłowie,m poszedł spać
i dobrze
padam dziś na pysk,zaraz ide się kąpać ,dopiero teraz mam czas dla siebie
A ja miałam dziś z psiapsiułami tańczyć na parkiecie i co i d**a
laski zaniemogły i po imprezie a tak się cieszyłam .Ja to mam jakiegoś pecha a miałam takie przeczucie że nie wypali:-(ech.Dziewczyny postanowiły przełożyć to na kiedyś tam,mam nadzieje że nie za tydzien bo wtedy jedziemy nad Dunajec od pt-niedzieli.Coś złego musi się unas dziać bo 2-gi raz wyje syrena moze coś na terenie Koksów .Oby nie.Nic uciekam do wanny zanim zasne tu przy laptopie.Dobrej nocy kochane i miłego weekendu.
Ostatnia edycja:
).Nadrobię kilka stronic bo chce wiedzieć co u was.
) ACZKOLWIEK NAJSZCZERSZE ŻYCZENIA POMYŚLNOŚCI,MIŁOŚCI SAMYCH RADOSNYCH CHWIL I SPEŁNIAJĄCYCH SIĘ MARZEŃ:-)
.Mam nadzieje,ze się poprawisz
.Grunt,ze świetnie się bawiłaś i naładowałaś akumulatory.Co do niejedzenia łyżeczką to jakbyś opisała mojego Filipa.Znalazłam sposób- podaje mu talerzyk i je sam-rączkami.Bałagan spory ale dziecko najedzone a ja mam czas na skonsumowanie swojej porcji :-).U nas z zup przejdzie tylko rosołek i jak go widzi to sam woła "ama-ama" i daje się nakarmić"bulionem" bo części stałe sam wydobywa
. Ja się głowie z czym mu ten rosół podawać bo chyba było już wszystko