reklama

Mamy majowe 2009

mamstud, niech mnie Twój m zaadoptuje plisss, na pizze się nie połaszę, ale za chińskim żarciem oddałabym życie :-)

.Pani fryzjerka była jednak tak inteligentna ,że zaczęła go obcinać od grzywki i wszystkie włosy znalazły się na lizaku.Drugiego na zapas nie miałam i wtedy zaczął się horror.
haha dobre :-D:-D:-D:sorry2:

kocham mu robic irokezy a on ma tak fajnie podddatne włosy ze na byle czym mu sie zrobi:biggrin2: maszynka na króciutko nie dałabym go:-p
krejzolka :happy2:

Moja siostrzenica wyła na mój widok przez pierwsze 1,5 roku swojego życia. Poznała się na mnie czy co?
:ninja2::-D:ninja2::-D:ninja2:
a tak serio, to czy nosisz okulary? Dzieci często płaczem reagują na ludzi którzy nosza okulary...

Hej!Właśnie wyciągłam z klozetu jego czapkę i szczoteczkę do zębów :wściekła/y:
mojemu przeszło (na razie :eek:) grzebanie w kiblu..bo nie wiem czy pamiętasz raz pisałam że szczotką od kibla chciał szorować sobie zęby. Doszło do tego że szczotę musieliśmy wysoko stawiać na półce :baffled: Ale za to notorycznie wyrzuca wszystko do kosza - łącznie ze swoją butelką od mleka, czy bidonu od picia. Zawsze przed wyrzuceniem śmieci muszę przejrzeć zawartość kosza :nerd:

mamo Niki, a ty co na dietę chcę przejść?:confused:

mój starszak mnie rozbraja.Oglądamy zdjęcia zwierząt w albumie i na zdjęciu żółw lądowy który pije wodę. Starszak mówi,,mamo ,to żółw wodny''!!! Ja mówię ,,pewny jesteś ,że wodny?'' On mówi,, tak wodny bo pije wodę''.:szok::szok::-D
a co się mama dziwisz :szok::-D:-D

spadam bo dzieciak w kuchni ma samowolkę, aż boję się tam zajrzeć :zawstydzona/y::-p
 
reklama
Hej!
Nosz kurna nie moge przy tym swoim dzieciu:wściekła/y:.Właśnie wyciągłam z klozetu jego czapkę i szczoteczkę do zębów :wściekła/y:,zeszłam tylko zaparzyć herbatę:baffled:

hehhehe ja dziś wyciągałam kaczuszki z którymi się kąpie tak raz dziennie zawsze coś wyciągne :P

mój starszak mnie rozbraja.Oglądamy zdjęcia zwierząt w albumie i na zdjęciu żółw lądowy który pije wodę. Starszak mówi,,mamo ,to żółw wodny''!!! Ja mówię ,,pewny jesteś ,że wodny?'' On mówi,, tak wodny bo pije wodę''.:szok::szok::-D
szacunek :-D

mojemu przeszło (na razie :eek:) grzebanie w kiblu..bo nie wiem czy pamiętasz raz pisałam że szczotką od kibla chciał szorować sobie zęby. Doszło do tego że szczotę musieliśmy wysoko stawiać na półce :baffled: Ale za to notorycznie wyrzuca wszystko do kosza - łącznie ze swoją butelką od mleka, czy bidonu od picia. Zawsze przed wyrzuceniem śmieci muszę przejrzeć zawartość kosza :nerd:


u nas kosz też jest na topie zawsze wyrzuca pampersy albo zabawki ewentualnie ubranka :-)
 
Oj uwielbiają dzieci śmietniki,Mój z każdym paproszkiem biegnie i woła "mieci,mieci"tylko jeszcze nie otworzy sobie szafki, bo mamy uchwyty nie wystające i trzeba złapać od góry....no nie ważne ale z szufladami radzi sobie śwetnie...wywala wszystko co popadnie...:-)
 
Witajcie wieczorową porą:tak:...miałam zabrać się za "papierkową robotę" ale jakoś mi się nie chce:baffled:...gorzej będzie jak szef zapyta czemu jeszcze tego nie zrobiłam.
W zasadzie to przy kompie mam okazje posiedzieć jak mojego M. nie ma w domu więc szkoda mi czas marnować na "bzdury" lepiej Was poczytać:-)
Mamamatysia masz Ty kobieto siłę w sobie…prawdziwa śląska baba
Moniko pocieszyłaś mnie z tym karmieniem nocą myślałam ze jakaś beznadziejna jestem skoro nie potrafię prawie 2 letniego dziecka oduczyć jeść w nocy:-( ja już nie wiem co robić wczoraj dostała butle o 23.00 o 2.00 o 5.00 masakra….
Mamstud współczuje i przesyłam ciepłe uściski mam nadzieje ze Andrzejek wyrośnie ze wszystkich męczących go przypadłości…ważne ze nie traktujesz go jak „chorowitka” i będzie dzielnym mężczyzną
Aguś straszna historia z Twoja siostra dobrze że nic jej się nie stało.A niedzielny wyścig no cóż...strasznie przykre a słyszałaś ze podobno wszystkie koła były nie dokręcone? Co by się stało gdyby jechał z max. prędkością?

Robiłaś w końcu Jagodzi posiew?…tyle się słyszy ostatnio o bakteriach w piaskownicach.

Nie wiem co bym zrobiła gdyby mi dziecko zachorowało, np wysoka temperatura - a ktoś by mi powiedział - nie ma miejsc, proszę przyjść za 2 dni :baffled:

Kochana jakieś 2 tyg temu moja wychowanka złamała nogę dostała wypis ze szpitala z zaleceniem zgłoszenia się do kontroli po 5-7 dniach do ortopedy. I co usłyszałam w kilku przychodniach "że do końca roku nie przyjmują" :szok:Qrcze to ma chodzić z tym gipsem do nowego roku?:szok:

A my dziś byliśmy na szczepieniu...wszystko ładnie...szkoda tylko że Zosia tak boi się wszystkiego ..np. za skarby nie chciał stanąć na wadze...podkulała nóżki musiałam ją ważyć na tej dla niemowląt na leżąco...ciekawe czy na bilansie 2-latka będzie tak samo.
 
hejo, :-)

my juz po basenie. :tak:

AgA, nie masz już co robić tylko się porównywać z innymi i jeszczez dołować z tego powodu! no wiesz co! Zosia najwyraźniej tak potrzebuje (z tym jedzeniem) i już. Nie ma się co zadręczać!
Ja owszem teraz przy Mai mam spokój bo od 4 miesiąca, ale z Mikołajem tak nie było. Nie pamiętam kedy dokładnie przestał jeść w nocy, ale napewno nie było to wcześniej niż 2 rż.
Trzymaj się i ciesz że są już 2 lub 3 pobudki a nie 5 - 7, jak poprzednio. :tak::tak:
 
M&m's mimo wszystko przejmuje się bo nie jest to ani zdrowe ani normalne skoro już 6 miesięczne niemowlę potrafi wytrzymać bez jedzenia całą noc.
Z drugiej strony za kilka tygodni nocki będzie miał przy Zosi mój M. i nie wyobrażam sobie gdy On będzie nie wyspany chodził. Zamarudzi się a przy okazji wykończy mnie..jak to niewyspany chłop:baffled:


Dziś dowiedziałam się ze zmarł mój wujek-dziadek (starszy Pan wiec śmierć nie jest takim szokiem) w zasadzie prawie mnie wychowali z ciocią-babcią. Przykre jest to, że mają 3 synów i 1 córkę, ciocia została sama, ciężko chora z postępującym alzheimerem, na wsi w dużym domu i teraz pojawia się problem - kto się ciocią zajmie?, nikt nie chce jej zabrać do siebie (mimo posiadanych warunków, dużych domów, wolnego czasu) nikt nie chce zamieszkać u niej...masakra...okazuje się, że nawet jak masz dużo dzieci to potem na starość możesz zostać sam:-(:baffled:
 
:-)hej laseczki:-)
Barmanko-dokładnie myśłe o dietce bo się nieźle zapuściłam:szok:jak narazie w ciąże nie zaszłam więc teraz jak dostane miesiączke to zabieram się za początek dietki.Chciałabym stracić nieco ponad 10kg moze tak z 15 fajnie by było:tak:

*AgA*-ty się kochana nie przejmuj:tak:Niki dostje flaszke o 20 jak idzie spać ,potem chce jeszcze jedną i nad ranem czasem domaga się 3ciej,więc nie ma lekko.Nie potrafie jej oszukać herbatką czy wodą takze nie zostaje nam nic innego tylko cierpliwie czekać aż naszym skarbeńkom przejdzie ochota na to nocne mleko;-)

Ostatnio totalnie nic mi się nie chciało a dziś dopadły mnie wyrzuty sumienia i posprzątałam cały dom i jeszcze udło mi się upiec smaczną szarlotke:tak:A jutro jedynie obiadek a potem laba.Wieczorem musze skoczyć do znajomej obciąc jej 3-je dzieci ciekawe czy obejdzie się bez płaczu i krzyku.Dzieci potrafią pokazać rogi przy obcinaniu:tak:Jak prowadziłam swój salon to czasem zarobiło się kopniaka od małego agenta,czy usłyszałam "puść mnie ty głupia h..jo niewiem skąd dzieciak dorwał taki tekst,jednak odziwo nie wyprowadzało mnie to z równowagi:-)

Nic uciekam dobrej nocy kochane:tak:
 
Witam z linii ognia:-D
Dzieć szaleje(ale to nie nowość:eek:) popołudniu idziemy na szczepienie to już mu tak wesoło nie będzie:cool2:
Dzień dobry...

Mamstud wariacie, ja bym już pół apteki z testów ograbiła, a Ty taka spokojna...
Mamomatysia przykro mi z powodu Waszych problemów, a takie "dobre rady" trzeba wysłuchać a potem włożyć tam, gdzie kończą się plecy...

Aga_k_m masakra z tą sytuacją z siostrą, mam nadzieje, że już dobrze...
Kasia Ty to masz spoko z tym tematem, ja w niedziele miałam angielski zawodowy i braliśmy "to be" i present simple... bez komentarza... Pani nauczycielka przygotowała się, że na zajęciach mogą być osoby, którym nie dane było skubnąć angielskiego, a tu zonk! skończyliśmy w nieco ponad godzinę
Fajnie,że jesteś.My tu tęsknimy;-)
Matysia Fifi zawsze znajdzie sobie sposób na nudę:-D.
Mmatysia, podziwiam pomysłowośc i energię Filipka. :-)
Tiaaaaa
Martuś, słowo honoru nic mu nie napisałam.Wstawiłam tylko emotkę :szok:
ŻELAZKO KOSZTUJE OD 900-1400 ZŁ.

U nas też cieplutko i z tej okazji myłam okna:baffled:
Monia co to za żelazko bo chyba coś przeoczyłam:zawstydzona/y:
nie chciało mi się , byłam zmuszona.

mój starszak mnie rozbraja.Oglądamy zdjęcia zwierząt w albumie i na zdjęciu żółw lądowy który pije wodę. Starszak mówi,,mamo ,to żółw wodny''!!! Ja mówię ,,pewny jesteś ,że wodny?'' On mówi,, tak wodny bo pije wodę''.:szok::szok::-D
Kocham dziecięcą logikę:-D:-D:-D:-D
mojemu przeszło (na razie :eek:) grzebanie w kiblu..bo nie wiem czy pamiętasz raz pisałam że szczotką od kibla chciał szorować sobie zęby. Doszło do tego że szczotę musieliśmy wysoko stawiać na półce :baffled: Ale za to notorycznie wyrzuca wszystko do kosza - łącznie ze swoją butelką od mleka, czy bidonu od picia. Zawsze przed wyrzuceniem śmieci muszę przejrzeć zawartość kosza :nerd:
Tak pamietam akcję"zęby":-D:-D:-D
Nasz etap kosza ma od dawna:wściekła/y:najbardziej lubi wrzucać klucze :eek: Jak nie mogę znaleźć kluczy z domu to przynajmniej wiem gdzie szukać:sorry:
Oj uwielbiają dzieci śmietniki,Mój z każdym paproszkiem biegnie i woła "mieci,mieci"tylko jeszcze nie otworzy sobie szafki, bo mamy uchwyty nie wystające i trzeba złapać od góry....no nie ważne ale z szufladami radzi sobie śwetnie...wywala wszystko co popadnie...:-)
Filip świetnie daje radę z wszystkimi szafkami i szufladami.Od kilku dni bacznie obserwuje te z blokadami,podejrzewam,że lada dzień przedstawi nam nową umiejętność:baffled:
Mamamatysia masz Ty kobieto siłę w sobie…prawdziwa śląska baba
Jaka tam siła:zawstydzona/y:
A śląską babą w zyciu nie chciałabym być:no:
A my dziś byliśmy na szczepieniu...wszystko ładnie...szkoda tylko że Zosia tak boi się wszystkiego ..np. za skarby nie chciał stanąć na wadze...podkulała nóżki musiałam ją ważyć na tej dla niemowląt na leżąco...ciekawe czy na bilansie 2-latka będzie tak samo.[/COLOR][/FONT]
Takim zachowaniem Zosi bym sie nie martwiła.Maluchy w wieku naszych szkrabów miewają lęki.Na szczęscie im to przechodzi.Na pociechę powiem ci,że Filip prócz obcych panicznie boi się gumowych rękawiczek.Jak sprzątam(muszę nosic rekawiczki z powodu alergii:sorry:) to nawet się do mnie nie zbliży.Czasem jak muszę go wsiąść na ręce żeby np ściągnąć go ze stołu to wrzeszczy jak opętany:eek:
Dziś dowiedziałam się ze zmarł mój wujek-dziadek (starszy Pan wiec śmierć nie jest takim szokiem) w zasadzie prawie mnie wychowali z ciocią-babcią. Przykre jest to, że mają 3 synów i 1 córkę, ciocia została sama, ciężko chora z postępującym alzheimerem, na wsi w dużym domu i teraz pojawia się problem - kto się ciocią zajmie?, nikt nie chce jej zabrać do siebie (mimo posiadanych warunków, dużych domów, wolnego czasu) nikt nie chce zamieszkać u niej...masakra...okazuje się, że nawet jak masz dużo dzieci to potem na starość możesz zostać sam:-(:baffled:
To przykre:-(

Muszę się wam pochwalić:Filip od dwóch tygodni świetnie radzi sobie z jedzeniem łyżeczką i widelcem(noża szybko nie dostanie z wiadomych powodów:sorry:)a dzis rano zaskoczył nas takim oto stwierdzeniem"tu ała, to be"(pokazując na palec zdarł z rany plaster i wyrzucił go z łóżeczka).
 
reklama
Witam z linii ognia:-D
Dzieć szaleje(ale to nie nowość:eek:) popołudniu idziemy na szczepienie to już mu tak wesoło nie będzie:cool2:
Nie ma to jak współczująca matka:-D
*Aga* a moze jej sie chce pic a nie jeść? Mój Kacper jak skonczył 2 miesiace przestał sie budzic w nocy na jedzenie ale jak zaczęły mu zeby isć to znowu zaczął i od tamtej pory ma co najmniej 2 pobudki w nocy jedna o 23 ale wystarczy go pogłaskać kolejna o 1 i nastepna przeważnie o 4-5 z tym ze odrzucił mleko i poi sie herbatkami
mama Niki jak by mnie obce dziecko koneło to bym szału chyba dostała tak w głebi siebie:-p podziwiam Cię

A my wczoraj łazilismy po sklepach bo chciałam małemu kupić rękawiczki i szalik dopiero w 10 znalazłam taki jak mi sie podobał a mój znudzony T. zaczął dokuczać małemu. Mały jak sie rozbawi to zaczyna bardzo głośno mówić i tak zaczął w tym sklepie pokrzykiwać, ale ile mozna postraszyłam dużego ze kolacji nie dostanie a małego kątem. Po chwili słysze jak jedna ekspedientka układajaca jakies tam body mówi do kolezanki ze ona tez ma córke i ona jest tak nie grzeczna ze sobie z nią nie daje rady i cały czas ją leje po tyłku. Bo ona nie lubi niegrzecznych dzieci. Nie wiem o którym dziecku ona akurat mówiła czy o Kacprze który był prowokowany czy o prowokującym T. ale tak czy inaczej w myslach zrobiło mi sie żal tej malej:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry