iwee
Zadomowiona(y)
Jola, Paula jak ja wam zazdroszcze ze bedziecie mialy w Polsce mozliwosc skonsultowania swoich dolegliewosci i dokladnego zbadania wszystkiego.... A ja tu dalej musze tkwic na lasce i nielasce paracetamolu..cokolwiek by mi sie nie dzialo...normalnie tez juz mnie powoli szlag z nimi trafia...Dzis prawie zemdlalam, wystraszylam sie i zadzwonilam do poloznej, a ona na to ze tak moze sie zdarzyc i tyle. Tylko ze ja zaraz potem i to calkiem przypadkiem zapytalam recepcjonistke o moje wyniki badan sprzed 2tyg i okazalo sie ze mam niedobor zelaza i to wlasciwie tlumaczy moje zaslabniecie, no ale polozna nic o tym niedoborze nie wspomniala...i badz tu madry...ech czasem mam wrazenie ze ja sama wiecej wiem o powiklaniach ciazowych niz te cale polozne...
jak u was???
za duzo kobiet rodzacych i za malo osob pracujacych w sluzbie zdrowia.
ja bylam 3 tyg i powiem ze tak malo
jeszcze z tydzien by sie przydal
w sumie ona się nie zna... 